16 marca 2011 roku, godz. 21:06  58,4°C

W metaforze

niespełnienie po pustych korytarzach
nienasyceniem rozproszone
dróg rozmaitość i zwątpień kroki
najzwyklejsze szukanie
a i tak zazwyczaj ziarna
nie wystarcza po równo
dla wszystkich

pojmowanie życia to ciągła nauka
ono rzeźbi nas spontanicznie...

Nika789 Nika
 17 marca 2011 roku, godz. 00:08

puenta jest doskonała. mądra i prawdziwa. bo życie pisze najlepsze scenariusze. pozdrawiam Dario cieplutko;)

 11 marca 2011 roku, godz. 20:11  62,4°C

Nieprawda

noc zaczerniała milczeniem
i ciszą w powietrzu
do ucha pobrzękiwała

słowo kłamstwo przygryzło
kącikiem ust
popłynął czerwony atrament

posłuchaj!
prawda za oknem woła
dlaczego tak cicho?
nie, to tylko z myśli kapie deszcz

 8 marca 2011 roku, godz. 19:51  48,4°C

W niepamięć

kiedyś cisza niespodziewanie
myśli rozwiane pozbiera
i wspomnienia posępne
ze strzępów wyobraźnią pozszywa

słowa zasłoną w samotności
w zadumie czekające
czas o mnie
w szufladzie zamkniesz

tylko powiedz kiedy
grafitową sukienkę włożę
gdy odważysz się pochować mnie
w niepamięć

Irracja Grzegorz, Antoni.
 9 marca 2011 roku, godz. 9:37

... a jeżeli to wspomnienia z tych które zamyka się dopiero w "szufladzie grobowca"?...

;-)

 27 lutego 2011 roku, godz. 15:59  45,1°C

Łyk

rozum w butelce
na specjalne okazje otwarty
to z tęsknoty
do miarki wytłumaczeń wlany
argumentem podgrzany
po brzegi wiary kipi
ugotowany

nie czas kolejnych pomyłek
wszak jednak ich smaku
bez degustacji nie poznasz

Cień wiatru Magdalena
 28 lutego 2011 roku, godz. 23:00

nie mogę zrozumiec, bo dookoła dzieci, wrzaski, śmiechy. Ale myślę, ze jeszcze tu wrócę ;))
Pozdrawiam

 21 lutego 2011 roku, godz. 20:22  39,6°C

Stadium

ze wzruszeń utkany kokon
na nici wiotkich uczuć
nieśmiałym drżeniem ciszy
sklepienie ust otwiera

pozwól mi nabrać kształtów
czytaj jak drobną czcionkę
od podniosłych akapitów
i w subtelnych zgięciach

spełnieniem dojrzę
przez rosę namiętności
ty nie spijaj łapczywie kropli
pozwól mi czasem
z tej powłoki się przepoczwarzyć

Papillondenuit marie
 8 marca 2011 roku, godz. 20:40

...miłośnicy ciem czują się usatysfakcjonowani tym niezwykłym wierszem :)

ps: z wielką przyjemnością nadrabiam u Ciebie zaległości Dario :)

 20 lutego 2011 roku, godz. 20:03  67,6°C

We śnie

rzeźbione przez noc
ostatni raz strumieniem myśli
do wodospadu wspomnień
bycie dotarło

było martwym ptakiem
na jasnym sklepieniu nieba
a słone tajemnice
połyskiwały na gęsiej skórze

niepotrzebne
kałużą smutku się rozlało
po brzegi niemych znaczeń
i nic już po nim, ciszą
w pamięci nie będzie się gotować

Huaquero Damian
 23 lutego 2011 roku, godz. 20:32

Niesamowity, zabieram, pozdrawiam ;-)

 13 lutego 2011 roku, godz. 22:48  62,0°C

Dotykiem

czekam milczeniem
by cisza we mnie przekwitła
łez już dawno zabrakło
tylko nabrzmiałe powieki
do źrenic wspomnienia tulą

wiem, pancerz słabości
z czasem stwardnieje
tylko myśli skrywane
dziurawym brzegiem uciekną
ja w dotyku z ich resztek
tobie będę się zwierzać

Nika789 Nika
 14 lutego 2011 roku, godz. 9:59

Dario ostatnie dwa wersy wzruszyły. do łez.
bliskie. i piękne.
pozdrowienia ślę gorące !

 11 lutego 2011 roku, godz. 22:15  58,7°C

Niedokończone

ścieżki niezadeptane
i te kręte uliczki
znaczeniami brukowane

można nimi błądzić
nic, że to tylko
zaułki niedomówień

a na końcu
skręcony kłębek myśli
może kiedyś dla Ciebie
coś z niego wydziergam

Irracja Grzegorz, Antoni.
 12 lutego 2011 roku, godz. 10:45

... myśli niepoukładane...

*wydedukowane...

;-)

 9 lutego 2011 roku, godz. 16:42  35,5°C

Jednorazowo

w ogrodzie nietrwałych znaczeń
tęsknotą wyhodowanych
śpiewu twego sumienia nie było słychać
pamiętam
pogniotłeś wtedy mą duszę

a dziś każda noc ociężale
toczy się po zimnym łóżku
odciskając miniony czas
na wilgotnym prześcieradle

 7 lutego 2011 roku, godz. 21:56  38,6°C

Pod powieką

powietrze nocą gęstnieje
dla mnie nawet ona za krótka
pytam
po co tęskną powieką
dotykasz przyziemnych spraw

przepraszasz za spokojnie
przespaną noc
cóż mi po tym
skoro ja miałam być jawą
a tymczasem
marznę
na dnie nie swoich snów

Papillondenuit marie
 7 lutego 2011 roku, godz. 22:16

Do mnie też przemawiają te wersy, pięknie malujesz nimi obraz nocą przysłoniętej tęsknoty...
Pozdrawiam:)

 6 lutego 2011 roku, godz. 21:23  53,6°C

Jeszcze pąk

zwabione chwilą myśli
w cieniu niemych wzruszeń
już nagie odpoczywają

źrenice nieśmiało otwarte
do suszy powiek
na deszcz spełnienia czekają

te krople
w dotyku łapczywie spijane
piersią wilgotną nabrzmiewają

pozwól mi znowu pachnieć
i pod westchnieniem twych ust
powoli rozkwitać

Irracja Grzegorz, Antoni.
 7 lutego 2011 roku, godz. 9:29

... w oczekiwaniu na... pewną podróż...

;-)

 5 lutego 2011 roku, godz. 14:57  61,6°C

Nieuczesane

w filiżance kawa to czy herbata
życie dawno gorące wystudziło

a na talerzu
kruchość zasępionych wspomnień
tyle słów, gestów, pocieszeń
nienazwanego jeszcze
w wilgotne dni pleśnieje

chwile niedopite i niezrozumiane
jak dumanie nad sensem z przypadku

dziś jest wietrznie
więc wypadałoby przed wyjściem
myśli przeczesać

Nika789 Nika
 5 lutego 2011 roku, godz. 22:11

piękne słowa !

 2 lutego 2011 roku, godz. 22:42  62,8°C

Cień

pozwól mi zdjąć pancerz bierności
by coś wewnątrz zadrżało
i burzą przeczuć gwałtownych się przelało

uwolnij posklejane stronice duszy
by życie złe chwile przekartkowało
ulecz mnie z zastygłych pragnień
niespełnieniem wewnątrz podszytych

pobudź westchnieniem
bym łykiem nie czekania mogła się zachłysnąć
obmyj stopy poranione
przez kry wspomnień
co już nigdy nie znajdą swego skupienia

i bądź mi wszystkimi zmysłami
nade wszystko
bom już nawet nie kamień
a marny jego cień

Akte Daria
 3 lutego 2011 roku, godz. 13:32

Grzegorzu uchwyciłeś kwintesencję całości, jakbyś czytał mi w myślach :)

pozdrawiam ciepło wszystkich i dziękuję za inspirujące słowa

 29 stycznia 2011 roku, godz. 23:14  38,0°C

Zwabione

ufanie zlepione na próbę
jak wzburzone morze
o pomoc nieudolnie prosi
nienazwane beztroską rozkołysane
w zabawie zdumień
spragnione szuka spełnienia
zauroczenie z cienia przeczuć
przy boi czekania
tratwą rozumu się ratuje
a naiwność jak zwykle
pod klamką horyzontu
nieudolnie się pnie

Akte Daria
 30 stycznia 2011 roku, godz. 13:23

Dziękuję za miłe słowa

zwabione... uczucia w sieci bycia

pozdrawiam :)

 17 stycznia 2011 roku, godz. 23:54  30,6°C

The End

gdy życia oderwany oddech
skamienieje wśród powietrza
niewypełnionym oczekiwaniem

gdy wyschnie źródło
nic już nie odpłynie
w niestateczności

tylko na pozór westchnienia
w szklistość powietrza
odbijającego się na szybie
pozostanie jedynie
w ciszy coś rzec...

Akte

Autor
Tutaj pojawi się opis autora, jeśli tylko Akte postanowi go uzupełnić.
Konto utworzone  25 lutego 2010 roku
1 konto
1 konto
zugimihau
236 tekstów
 8 maja 2012 roku
1 konto
1 konto
Irracja
1362 teksty
 3 maja 2012 roku

Zeszyty

deszcz

rozbiera we wszystkich warstwach

implozja

.... zapadanie

ja

czasem wręcz nic niedokończone

powiedzieć

a z trudem się piszę

2019-10-11, godz. 8:00

giulietka skomentował(a) tekst kiedy przestanę [...] autorstwa Akte

2019-10-11, godz. 7:28

motylek96 dodał(a) do zeszytu tekst kiedy przestanę [...] autorstwa Akte

2019-10-10, godz. 22:54

Radziem wskazał(a) tekst kiedy przestanę [...] na kandydata do tekstu dnia, autor: Akte

2019-10-10, godz. 22:54

Radziem skomentował(a) tekst kiedy przestanę [...] autorstwa Akte

2019-10-10, godz. 22:16

eyesOFsoul wskazał(a) tekst kiedy przestanę [...] na kandydata do tekstu dnia, autor: Akte

2019-10-10, godz. 22:15

eyesOFsoul skomentował(a) tekst kiedy przestanę [...] autorstwa Akte

2017-11-05, godz. 13:01

Akte skomentował(a) tekst gruszki na wie­rzbie [...] autorstwa .Rodia

2017-11-01, godz. 21:23

Akte skomentował(a) tekst gruszki na wie­rzbie [...] autorstwa .Rodia

2017-10-25, godz. 12:55

.Rodia skomentował(a) tekst Niecierpliwość zrywa [...] autorstwa Akte

2017-10-25, godz. 9:24

giulietka skomentował(a) tekst Niecierpliwość zrywa [...] autorstwa Akte