23 sierpnia 2012 roku, godz. 16:23  17,3°C
 Tekst dnia 11 października 2019 roku

The Bell Jar

kiedy przestanę wierzyć, rzucę się na
podłogę. czym będę, gdy wycieknie
ze mnie życie. kamieniem? snem?

mówią, że nie ucieka się z mostu egzekucji.
trzeba patrzeć na rumowisko życia - boli.
otwiera się usta a potem tylko umiera.

* tytuł powieści S. Plath

giulietka M.
 11 października 2019 roku, godz. 8:00

Fajny powrót, szkoda, że Akte już tu nie publikuje!
Miło też poczytać komentarze poniżej.
Wszyscy się zmieniamy, rozwijamy, zwijamy, czasem aż nas skręca.
To dowód na sens istnienia tej strony, która jest żłobkiem naszych aspiracji, szkołą pokory i noclegownią marzeń.
Pozdrawiam komentujących i Autorkę, jeśli (mam nadzieję) czasem tu zagląda.

 20 sierpnia 2012 roku, godz. 00:23  34,4°C

Self refleksje

czym jest uciekanie przed dniem,
z którego wychodzi słońce.
bezmyślne, bo noc kładzie się już
na dłoniach. mówisz- niech zanika

falami na starym obrazie,
między ramami nic się nie zaczyna.
ciemnozielony wszechświat kończy kreska.
i tak jest we mnie.

Akte Daria
 20 sierpnia 2012 roku, godz. 00:27

kłaniam się nisko i wzajemnie :)) pozdrawiam ciepło

 2 sierpnia 2012 roku, godz. 00:12  23,2°C

Znaczenia

skąd pomysły na nazywanie przestrzeni
i udawanie, że jest bliżej w nocy
do garbatych szczytów głupoty.

czy to ważne, kto szuka bardziej?
nikt nie wiedział, że w poniedziałki
nie rozbiera się papierowych ścian z neologizmów.

EmilG Emil
 2 sierpnia 2012 roku, godz. 8:42

inny i bardzo dobry, ukłony

 11 czerwca 2012 roku, godz. 13:56  2,3°C

Przemycane

wzdłuż barier
nieodkryte wolności,
a we mnie pasma myśli

przekwitły. nie wiem co
wyznacza granice, gdy krawędzie
udają suchą ziemię.

w niej do grobowej deski
zamykają się wszystkie końce
(10.06.2012)

Gaia Beata
 11 czerwca 2012 roku, godz. 14:40

Hmm........

 6 czerwca 2012 roku, godz. 21:04  10,3°C

Pierwszy

że to właśnie teraz
w mojej głowie
uśmiercają mnie wiersze.

mam być powietrzem
dla oddechu, gdy krzyk
się rozmywa.

o ten jeden zachłanny
błądzę atomami
łamiąc się w pobliżu płuc.
(04.06.2012)

Akte Daria
 7 czerwca 2012 roku, godz. 3:01

Dziękuję, że czytacie :)
pozdrawiam ciepło

 25 maja 2012 roku, godz. 16:11  2,6°C

Bez mantry

nocą odległości splątane
we włosach komet,

kosmiczne wybuchy
niszczą pocałunki gwiazd.

a rankiem, myśli jakby mniej
przejrzyste

dosięgają przebudzenia,
w nich wszechświat
obraca się pozornie.
(24.05.2012)

No_One_ Lee
 25 września 2012 roku, godz. 14:16


W ogóle piszesz "inaczej", i właśnie
dlatego wychodzą takie świetne teksty.

Miło Cię znów czytać.

 16 maja 2012 roku, godz. 19:07  28,1°C

Emisyjnie

poczekam.
noc nie jest pierwsza
na obcość,

w niej ciężarne brzuchy planet
zachłanne na atomy wspomnień

i koszmary, co nie sypiają
w kołyskach.

wyciągają ramiona pasma mgławic
w mojej głowie.

marka piotr
 18 maja 2012 roku, godz. 23:09

Ja dodaję opinię, że ciekawy, pobudza w wyobraźni obrazy.
Gratulacje

 14 maja 2012 roku, godz. 14:41  15,8°C

Pozostałość

popatrz na przestrzenie.
coraz szersze, a myśli jakby
ciszej mówiły

o kosmicznej próżni, tylko
wszechświat w drzemiącym pniu
medytuje

o łodygach galaktyk,
reszta jest supernową.

Julka 10 Julka
 14 maja 2012 roku, godz. 21:20

"...po­pa­trz na przestrzenie.
co­raz szer­sze, a myśli jakby
ciszej mówiły...

i te słowa jakoś dziś, najbardziej do mnie...przemówiły...

 13 maja 2012 roku, godz. 20:23  17,9°C

Fragment

nie chodzi się po to
by zostawiać ślady stóp

w liniach zgryzoty dla ocalenia
i ślepe podsumowania

szukając bardziej cierpliwych źrenic
na odchodzenie czasu, zachody i świty,

kolejne pełnie i niemożności wycia
przenikać w sztywnych koronkach

być powieką drewna

Akte Daria
 14 maja 2012 roku, godz. 00:19

tym bardziej mi miło :)

 12 maja 2012 roku, godz. 23:19  2,3°C

K...

można sumować
luźne fragmenty znaczeń,

wydłużać w nich siebie
wbrew pozorom nieprzypadkowo

nabierać innego wyrazu
dla niewiadomej nocy

i w skupieniu wchłaniać
tuż pod skórą rdzewiejąc

Akte Daria
 13 maja 2012 roku, godz. 1:07

Alex dziękuję za radę, przyznam szczerze, że Twoje spostrzeżenie jest słuszne :)
więc nadam inny wyraz dla swobodniejszej przestrzeni, pozdrawiam ciepło

Małgosiu, właściwie i sztuczności jak i naturalności można nadać wiele znaczeń, nie wszystkie zamykają się w tym, czemu mają służyć, wzajemnie ciepłych dni życzę :)

 9 maja 2012 roku, godz. 16:12  2,3°C

Nie czując słów

coraz więcej milczeń
gdy usta otwarte na strzępy wyrazu

pomiędzy poszyciem języka
dni niepłodne w słowa, resztki utkanych
jak embriony zmyśleń nierzeczywistych

bez matki w obliczu innych ust
proszą o nieważkość

o nich się czyta,
a my bez myśli przygarniamy

R.A.K. Roman Andrzej
 9 maja 2012 roku, godz. 16:17

trudny, ale fajny!
Pozdrawiam

 7 maja 2012 roku, godz. 22:47  5,7°C

nie ja

uciekam przed sobą
w garść niewłasnej skóry

nawet w tobie nie bywam
kobietą, o której marzy setka
mężczyzn

znów jestem niedokończeniem
w bliźniaczej jaźni

na każde przepraszam
i jego niedomówienie

agniecha1383 agnieszka
 7 maja 2012 roku, godz. 23:54

Czasem czytając Was...w Was widzę siebie...

 7 maja 2012 roku, godz. 00:24  2,3°C

Zatrzymane

często gubisz się we mnie, niecierpliwie
zostawiając skrawki jak babie lato
na dobranoc jesieni. i inne to złudzenia,

gdy ukryty czekasz za mgłą, która nie pozwala
widzieć twarzy, bo myśli wtedy bledną
i nie mogę przywoływać koloru twoich źrenic.

wtedy boję się każdej nocy, którą zabierasz
na pożegnanie. w niej usta jak nieme
rozgwiazdy wyrzucane na brzeg czerni.

Julka 10 Julka
 7 maja 2012 roku, godz. 23:36

Kiedyś wystarczył...plus, a teraz trzeba Ludziom głowę zawracać, by czytali każdy dodany komentarz, jak tu na wszystko czasu...brak :):):)
Wybacz więc, że znowu...jestem :):):)

 5 maja 2012 roku, godz. 2:29  2,3°C

Dopiski

godzinami topi się w myślach sens wierszy
nienapisanych. w potrzebie, na oślep
i z samotności lub na obiecane wczoraj
zawieszone w próżni bez słów.

to pragnienie wymyślonego obrazu, gdy
patrzysz a nie widzisz. że trzymane w ręku sny
garść popiołu rzeczywistości i ściana powiek
bo czasem wszystko co tobą, więdnie w cień

leżący na wznak. wtedy gasną usta nieprzytulone
i żal spojrzeń na wpół do ósmej rozdartych.
żal wszystkich nocy a w nich nagości zrzucanej
jak czerwony płaszcz nad ranem.

motylek96 EwaRozalia
 5 maja 2012 roku, godz. 12:53

umiesz dobrać słowa tak, by rozeszły się po krwiobiegu

 20 kwietnia 2012 roku, godz. 13:36  97,7°C

Zanikanie

a jednak smutek w tobie drąży
korytarze na nieczekanie, gdy
ciało w próżni, a dusza bo nie
chce wierzyć

gdy nikt nie widzi, że na wpół
do siódmej pękają wiersze i że
ranki bywają bose

by wtedy ostrożnie rozsupływać
mi włosy, a potem czernią nocy
łuki jaźni wyginać
(01.04.2012)

giulietka M.
 9 maja 2012 roku, godz. 18:53

Zabieram!

Akte

Autor
Tutaj pojawi się opis autora, jeśli tylko Akte postanowi go uzupełnić.
Konto utworzone  25 lutego 2010 roku
1 konto
1 konto
zugimihau
236 tekstów
 8 maja 2012 roku
1 konto
1 konto
Irracja
1362 teksty
 3 maja 2012 roku

Zeszyty

deszcz

rozbiera we wszystkich warstwach

implozja

.... zapadanie

ja

czasem wręcz nic niedokończone

powiedzieć

a z trudem się piszę

2019-10-11, godz. 8:00

giulietka skomentował(a) tekst kiedy przestanę [...] autorstwa Akte

2019-10-11, godz. 7:28

motylek96 dodał(a) do zeszytu tekst kiedy przestanę [...] autorstwa Akte

2019-10-10, godz. 22:54

Radziem wskazał(a) tekst kiedy przestanę [...] na kandydata do tekstu dnia, autor: Akte

2019-10-10, godz. 22:54

Radziem skomentował(a) tekst kiedy przestanę [...] autorstwa Akte

2019-10-10, godz. 22:16

eyesOFsoul wskazał(a) tekst kiedy przestanę [...] na kandydata do tekstu dnia, autor: Akte

2019-10-10, godz. 22:15

eyesOFsoul skomentował(a) tekst kiedy przestanę [...] autorstwa Akte

2017-11-05, godz. 13:01

Akte skomentował(a) tekst gruszki na wie­rzbie [...] autorstwa .Rodia

2017-11-01, godz. 21:23

Akte skomentował(a) tekst gruszki na wie­rzbie [...] autorstwa .Rodia

2017-10-25, godz. 12:55

.Rodia skomentował(a) tekst Niecierpliwość zrywa [...] autorstwa Akte

2017-10-25, godz. 9:24

giulietka skomentował(a) tekst Niecierpliwość zrywa [...] autorstwa Akte