7 września 2013 roku, godz. 11:10  39,8°C

Ironia...

Bywa że... siedząc pochylona głowę podpiera rękoma i rozmasowując skronie próbuje skutecznie przegnać myśli które czasem uchodzą łzą.
Nieustannie powtarza jestem silna by potem z wyrzutami... spojrzeć w stronę gdzie tęsknota wyrywa się w szaleńczym biciu serca.
Wmawia sobie niezależność podczas gdy wcale tak nie jest i nie chce by było.
Samotność jest straszna i chyba uzależnia człowieka do wyciągania dłoni delikatnie prosząc o jakąkolwiek dojrzałą bliskość.
Przydałby się taki darczyńca przemknęła myśl i [...]

agniecha1383 agnieszka
 8 września 2013 roku, godz. 23:45

Gerardzie byłam na spacerze.To prawda piękna pogoda... wspaniały widok na rodziny wspólnie przechadzające się... pozdrawiam i dziękuję:)

 9 lipca 2013 roku, godz. 2:17  46,2°C

Jeden z dni i... plaża...

Tak trudno dostrzec granice między morzem a niebem w pogodny dzień.
Niewiele brakowało bym wyobraźnią sięgała bieluteńkich chmurek targanych wesołym letnim wietrzykiem na rozlanym błękicie...
niczym wata cukrowa wisiały nade mną wpatrzoną w niebo zasłuchaną w szum fal.
Od czasu do czasu dawały o sobie znać kłócące się pomiędzy sobą mewy...
rozgrzane promienie słońca tuliły lepkie ciało ozdabiając gdzieniegdzie drobinkami piasku tworząc na nim złocistą powłokę.
Powyżej roztaczały się jak parawan nadmorskie [...]

agniecha1383 agnieszka
 10 lipca 2013 roku, godz. 18:15

Bardzo dziękuję:) Pozdrawiam Wszystkich:)

 16 kwietnia 2013 roku, godz. 2:07  33,4°C

Rozmowa...

Wciąż żyję w cieniu nie mojej przeszłości.
Bywa że czasem mnie aż... przytłacza.
Jak wielki wpływ ma na mnie historia drugiej wojny światowej?
Być może czytając jakiś romans byłabym szczęśliwsza
z wciąż nieustanie nasuwającym się na usta uśmieszkiem
wyimaginowanych fantazji czy wyobrażeń o miłości...
a tak... prześladują mnie poszarzałe twarze wystraszonych oczu dziecięcych ,
łzy upodlenia kobiet jak i mężczyzn rozebranych z godności o niedumnych już spojrzeniach...
gdzieś tam pomiędzy barakami w błocie [...]

agniecha1383 agnieszka
 16 kwietnia 2013 roku, godz. 20:46

dziękuję:)rzeczywiście chodzi tu o jedną z wielu rozmów... nie jest tak do końca że się nie uśmiecham a jakże...szczerzę ząbki przy każdej okazji ale bywa że zaczytam się...zamyślę..
Mam sporą biblioteczkę rozmaitości... największa jednak to historia...wszelakie albumy jak i życiorysy... ja tym żyję może nie na co dzień ale to moje zainteresowania... a z Bozią lubię pogawędzić jest doskonałym słuchaczem i ma dla mnie ogrom cierpliwości:)pozdrawiam i buziam:)

 10 kwietnia 2013 roku, godz. 2:07  37,1°C

Prawdziwy sztorm doznań...

Chwila w której guziki rozsypały się po podłodze
a jedwab sukni wolno osuwał się z ramion
odsłaniając nagość przed Jego wzrokiem
była zaledwie skrawkiem przyjemności jakie zaznała
tamtej nocy albowiem każde kolejne doznanie
które ofiarował Jej nie skąpiąc ust ni pieszczoty dłoni
to nie fala uniesień a prawdziwy sztorm z jakim zmierzali się oboje.
Nad ranem czuła już tylko Jego spokojny oddech
i pełen miłości wpatrujący się w Nią wzrok bursztynowych oczu.
Zdawała sobie sprawę że to kołysanie wewnątrz ciała
to wciąż jeszcze panujące emocje... pozostałość wrażeń
nie tylko fizycznych bo skąd inaczej to kołatanie serca
na widok ukochanego skąd ciągły niedosyt bliskości
i szeptów którymi uwielbiała karmić swoją duszę.
Rozleniwienie jest cudowne zwłaszcza gdy trzeba wstać
a ciało najchętniej odmówiłoby wtedy posłuszeństwa
wpijając się w rozgardiasz na sypialnianym łóżku.
Gdzie wędrowały Ich myśli? Być może On czekał następnego wieczoru podczas gdy Jej myśli krążyły wokół kolejnej nowej sukienki zapinanej na... guziki.

misiek45 agnieszka
 12 kwietnia 2013 roku, godz. 00:06

Jakże to piękne i z pasją napisane Agnieszko,bardzo mi się podoba gdyż jakby to była jedna ze scen pięknego romansu-pozdrawiam serdecznie i milutko na wieczór:)

 9 kwietnia 2013 roku, godz. 16:30  52,6°C

Cygaro ojca i skrywane wspomnienia...

Długo wpatrywała się w szaro żółtawe podniszczone zdjęcie i
kilka guzików pokrytych rdzą... orzełków polskich.
Delikatnym ruchem dłoni jakby... głaszcząc przesunęła
po blaszanej zapalniczce.
Do dziś zapamiętała obraz swojego ojca z dymiącym cygarem w ręku
przechadzającego się po pokoju nerwowym krokiem w akompaniamencie łez których matka Jej nie umiała w żaden sposób powstrzymać.
Pełna mobilizacja i ten straszny dylemat... walka z myślami
jak zapewnić bezpieczeństwo rodziny a zarazem ojczyzny.
Oczywiście Jego [...]

misiek45 agnieszka
 10 kwietnia 2013 roku, godz. 23:27

Czyta się jak opowiadanie,bardzo smutne a jakże cenne wspomnienia,czytajac przypomniał mi się film Katyń-pozdrawiam miło Agnieszko i miłego wieczoru Ci życzę:))

 4 kwietnia 2013 roku, godz. 16:21  73,7°C

Widziałam śmierć zza kotary...

Wokół panowała przerażająca cisza raz po raz przerywana Jego świszczącym oddechem.
Dopiero skrzypienie uchylanych drzwi wyrwało mnie z zadumy przerywając kłębiące się myśli o życiu i śmierci o... bólu który często jest nieodłącznym towarzyszem nim lekarz wystawi diagnozę.
Stałam... wtulona w ciężki atłas kotary okiennej nie mając już siły by unieść dłoń i otrzeć łzy.
Pokój chorego był przestronny a mimo to powietrze tak gęste... przesiąknięte zapachem wosku wolno spływającego po świecy której [...]

misiek45 agnieszka
 5 kwietnia 2013 roku, godz. 1:01

Bardzo bliska memu sercu Twoja opisana historia Agnieszko ,przemilczę więc-pozdrawiam milutko :))

agniecha1383

Autor

Praca,praca,praca....czasem pisze coś takiego jak obok -co nie odzwierciedla mojego podłego nastroju..wręcz przeciwnie jestem pełna poczucia humoru-czasem aż nadto...Mam zwyczajne życie rodzinne ale nie jestem kurą domową-mój charakter mi na to nie pozwala-jest paskudny pod tym względem -ale jakoś nie mam z tego powodu żadnych wyrzutów sumienia...Mam wielu przyjaciół-pewnie z powodu uroku osobistego jak i wielu zalet..Wady???..No tych to dopiero mam wiele... Uwielbiam czytać książki-wręcz je pochłaniam...Historia Polski,dzieje przed i po wojnie,historia drugiej wojny światowej,fakty nie fikcja...przygoda?Owszem mogę przeczytać-wolałabym jednak sama ją przeżyć...

...Te łąki kwieciem ubrane i pola zielone,
kłosy złociste, w nich bławaty modre i maki czerwone, lipy kwitnące, gdzie złotych pszczół brzęczą roje to wszystko polskie, to wszystko moje... moje...

Konto utworzone  17 maja 2011 roku
1 konto
1 konto
Seneka 18
1558 tekstów
 24 maja 2012 roku
in memoriam
1 konto
R.A.K.
270 tekstów
 24 maja 2012 roku

Zeszyty

anegdoty

mądre ale i zabawne...

mysli i aforyzmy...

słowa niczym kamienie szlachetne...

wiersze...

dreszcz zachwytu na mojej skórze

2019-12-28, godz. 17:22

... Z CAŁEJ EPY... dodał(a) do zeszytu tekst ON... Przyszłości [...] autorstwa agniecha1383

2018-10-14, godz. 15:29

agniecha1383 skomentował(a) tekst Świtem... Szarość [...] swojego autorstwa

2018-10-11, godz. 9:26

RozaR skomentował(a) tekst Świtem... Szarość [...] autorstwa agniecha1383

2018-10-10, godz. 23:25

yestem skomentował(a) tekst Świtem... Szarość [...] autorstwa agniecha1383

2018-10-10, godz. 23:23

yestem skomentował(a) tekst Wymarzyłam sobie domek [...] autorstwa agniecha1383

2018-10-10, godz. 20:38

agniecha1383 skomentował(a) tekst Świtem... Szarość [...] swojego autorstwa

2018-10-10, godz. 20:37

agniecha1383 skomentował(a) tekst Świtem... Szarość [...] swojego autorstwa

2018-10-10, godz. 20:35

agniecha1383 skomentował(a) tekst Wymarzyłam sobie domek [...] swojego autorstwa

2018-10-10, godz. 19:25

Gaia skomentował(a) tekst Świtem... Szarość [...] autorstwa agniecha1383

2018-10-10, godz. 17:37

yestem skomentował(a) tekst Świtem... Szarość [...] autorstwa agniecha1383