2 lipca 2017 roku, godz. 1:34  2,8°C

Niedokochanie

Jest tyle jasnych dróg
obcych śladom naszych stóp
i tyle oaz cienia
próżnych naszego spocznienia
tyle kwiatów twych łąk
nietkniętych pieszczotą rąk
tyle ogrodów snów
gdzie nie spotkam cię już
i tyle samotnych gwiazd
nie dokochanych choć raz...
W mlecznej drodze mych straconych dni
świecisz najjaśniej z nich.

piórem2 magdalena
 15 lipca 2017 roku, godz. 00:34

Kto to taki?

 29 czerwca 2017 roku, godz. 00:48  4,0°C

Smak wspomnienia lata

Ptakom niebieskim skromne dary
cienistych przestworów zielonej kotary
pąsowe perły zagubione w leśni
słodkie naręcza dzikich czereśni.

W rosach kwitnące przebiciennym kwiatem
owoce późnego przebudzenia wiosny latem
śpiewem listowia sny ukołysane
wietrzną pieszczotą dni nieprzespane.

Sieroce dzieci słońca w leśnej głuszy
cień los ich żałobnie jeno wzruszy
usta zwilżone w ich słodkim odmęcie
gwiazdą rozbłysną na nieb firmamencie.

Z najgłębszej snów życia ciemni
zbudzisz się jawą jasnej bez tajemni
słodszą niż rajski owoc w ogrodów śnie
gdy smakiem wspomnień wrócą leśne czereśnie.

 1 czerwca 2017 roku, godz. 11:30  7,6°C

Prośba

Żar studzący chłód mroku
ciepły cień mroźnego światła
pokój gwiazd w domu nocy
tulipani zaułek utuleń
wonne imiona bezimiennych bzów
pora poranionych poranków
jesienne liście nie napisanych listów
morze litośnych umorzeń
mżawka jasnych chwil
żonkile nierozkwitłych marzeń
lica kamiennych ulic....
Nie nazwane prosi o gest słowa...
Po miłuj się garścią pyłu
poeto.

fyrfle Mirek
 1 czerwca 2017 roku, godz. 13:23

Hospody Pomyłuj!

 23 maja 2017 roku, godz. 00:03  2,6°C

Zmartwychwstanie nieśmiertelności

Gdy kiedyś nie wszystek umrę
złóżcie mnie w papierową trumnę
papier będzie pośmiertnym mieszkaniem
tej reszty, co ze mnie zostanie.

Jeno słów pozostaną kości
gdy reszta przeminie w nicości
i nimi me ciało się stanie
gdy z ciała popiół zostanie.

I będę czekał zbawienia
w wierszach pamięcią wskrzeszenia
bo wtedy nie wszystek umrę
gdy otworzy ktoś mą trumnę.

I myśli ożywi skupienia oddechem
ze słów pisanych życia pośpiechem
to będzie z martwych powstanie
tej reszty, co ze mnie zostanie.

piórem2 magdalena
 15 lipca 2017 roku, godz. 00:43

Pozostaw choć syna.

 21 maja 2017 roku, godz. 18:35  1,4°C

Autoportret niespełnienia

Aksamitem dotyku ciszy
jasnych dłoni milczenia
przytulam twą nieobecność.
Tętniąca podziemnym nurtem
rzeka nie wypowiedzianych słów
drąży skałę mego wnętrza
grotą tęsknoty.
Witraże marzeń zakwitły
światłem twego szeptu
w wyśnioną łąkę obrazów.
Niebo jest źrenicą twych oczu [...]

 14 maja 2017 roku, godz. 16:14  42,7°C

Słowo lica u lica

Szukam ku tobie słów
świetlistej ulicy snów
wśród niej ujrzę cię znów
ubraną w zapach bzów

Chcę cię kwieciście wysłowić
płatkami liter zdobić
żebyś pachniała szeptem
w łupinie życia izdebce.

Słowa ulepię z ciszy
i tylko ty je usłyszysz
całą tęsknicę w nie włożę
wsłuchaniem mi dopomożesz.

I gdy tak ciebie ustroję
przebaczysz milczenia znoje
i zostaniemy znów sami
pachnący szeptanymi słowami.

Z szeptu stworzymy mieszkanie
i słowo ciałem się stanie
komunią złączeni słów
w świetlistej ulicy snów.

piórem2 magdalena
 15 lipca 2017 roku, godz. 00:46

To był zapach róży madaceńskiej sprawdz

 28 kwietnia 2017 roku, godz. 23:46

Ciułacze żniwa siewcy na ściernisku życia:
pusty kłos pszeniczny martwego ciała.
Niebieskie ptaki nie sieją, a zbiorą jego ziarna.

 28 kwietnia 2017 roku, godz. 00:11  2,5°C

pomięłaś niedbale nie przeczytane stronice ciszy
dotykiem zimnych dłoni milczenia
w porozrzucane fragmenty niedopowiedzeń
chabrowym całunem posępnieje twarz nieba wspomnień
zakryta obłocznym welonem wędrownych chmur
ulotnych w niebyt przekwitłych bezowocnie dni
czas przekracza kolejne granice oddalenia
przyłączając nowe ziemie do królestwa samotności
mrocznym piaskiem czekania pustynnieją
oazy światła
ziemia nadziei porasta kwieciem ciernistego żalu
rozsiewając w powietrzu kłujący opar
zbrązowiałego przekwitem trupa zieleni
w cienistej gęstwinie myśli szukam jednej iskry
twego słowa, by podpalić pamięć
w granitową jasność zimnego zapomnienia
co spali motyle skrzydła nocy
popiołami urzyźnię zeszyty ciszy
z bujną trawą soczystej świeżości nowych słów
pisanych już nie do siebie
tylko pomóż mi spopielić wczoraj
jedną iskrą pożegnania jutra.

Lirka Justyna
 28 kwietnia 2017 roku, godz. 11:43

zostan

1 2 »

aforystokrata

Autor
Tutaj pojawi się opis autora, jeśli tylko aforystokrata postanowi go uzupełnić.
Konto utworzone  26 stycznia 2016 roku

2019-11-07, godz. 21:45

2019-11-02, godz. 16:34

jurekdworzynski skomentował(a) tekst Zbyt gładkie by [...] autorstwa aforystokrata

2019-11-02, godz. 15:18

fyrfle skomentował(a) tekst Zbyt gładkie by [...] autorstwa aforystokrata

2019-10-22, godz. 14:02

fyrfle skomentował(a) tekst Nie wiesz, czym jest [...] autorstwa aforystokrata

2019-10-22, godz. 10:14

Jacob_Filth skomentował(a) tekst Nie wiesz, czym jest [...] autorstwa aforystokrata

2019-10-12, godz. 9:56

silvershadow skomentował(a) tekst Nie masz czym się [...] autorstwa aforystokrata

2019-09-26, godz. 9:44

2019-09-26, godz. 0:31

2019-09-22, godz. 18:12

ODIUM skomentował(a) tekst Życie bez miłości od [...] autorstwa aforystokrata

2019-09-22, godz. 12:35