16 listopada 2016 roku, godz. 13:56  100,5°C

Pour que tu m'aimes encore

tęsknota uczy umierać
gdy każda myśl
w dawne chwile wraca

lecz od serca oddalam
ten ból

czekając

aż znów zatańczysz ze mną
na uniesionych palcach

Adnachiel M.
 19 grudnia 2016 roku, godz. 21:01

Kochana jesteś, dziękuję.
Bardzo mi miło.

 11 listopada 2016 roku, godz. 12:08  44,9°C

Przymierze

człowiek składa się z dotyku rąk
i duszy zanurzonej
w kropli łzy

długo na skrzydłach aniołów
waży się ludzki ból

byśmy mogli zrozumieć
że życie w oczach gasnących
najjaśniej lśni

a choć umysł nie udźwignie
bożych prawd

w tym wielkim świecie
umiejmy dostrzec
czyjś mały świat

Adnachiel M.
 14 listopada 2016 roku, godz. 18:58

Mimo, iż w chorobie nie jestem typem Łazarza, wracam tylko na chwilę - by podziękować.
Zrobiliście mi niespodziankę swoją obecnością i ilością wpisów.
Rozjaśniliście mnie od wewnątrz :)

Osobiście jestem przekonany o niewystarczalności słów, a jednak czasem za ich pomocą udaje się wyrazić niewyrażone, uchwycić odruch serca i pomocnej dłoni, nazwać i odkryć dążenia człowieka w drodze do... drugiego człowieka.
Cieszę się, że yesteście :)

A zdrowie... Niech wystarczy zapewnienie, że już mi lepiej :)
Aczkolwiek wypić pod tą intencję również możecie :)

Wszystkiego dobrego dla Was!

 4 listopada 2016 roku, godz. 13:19  60,5°C

Błękity

wiersz jest jak bursztyn
który każdą drobinę ocali

wyzna
bezdomność marzeń
niepodzielność szczęścia

wspomni
ciszę niewypowiedzeń
i tęsknotę która nas truje

w wierszach
jest niebo

które nie żółknie
wraz z kolorem papieru

zawsze już będzie
niebieskie

Adnachiel M.
 7 listopada 2016 roku, godz. 8:07

Względem takiej argumentacji, nie będę dyskutować :)
Zapraszam więc na kawę porankową nr 1 :)

 30 października 2016 roku, godz. 10:10  61,2°C

Był raz ktoś

był człowiek
człowiek z ziemi i nieba

z żebra anielskiego

w dłoniach niósł
garść nocy i dni

mówił:

księżyc to piąte koło
wielkiego wozu

a słońce - pożar
którego jesteśmy iskrami

i dlatego
stosy rozsypanych gwiazd

płoną
z miłości

Adnachiel M.
 30 października 2016 roku, godz. 20:56

Nareszcie Ktoś pisze po mojemu :)
Choćby tylko wymieniając tytuł bajki :)
Lubię Twoją wnikliwość, ale podobno smoki tak już mają, że ze zrozumieniem czytają :)
Dzięki wielkie ode mnie i pozdrawiam również :))

 25 października 2016 roku, godz. 21:45  45,4°C

Sacré cœur

pasterzu mej wiary
wybacz mi grzech

że duszę spowiadam
słowami wiersza
lecz ciężke jak głaz
grobu Jezusa

jest znamię Miłości

stygmat zbawienia [...]

giulietka M.
 26 października 2016 roku, godz. 11:35

jest modlitwa cicha jak łza
co myśli skołatane kołysze
milsza Bogu niż chóry anielskie
na progu serca klęka
obok tej co przychodzi najciszej

ludzie modlą się jak potrafią, anioły modlą się wierszem
najpiękniejsza modlitwa jaką czytałam

 19 października 2016 roku, godz. 10:49  161,1°C

Róża wiatrów

aniołów py­taj o drogę
gdy z marzeń przys­ta­ni
zechcesz wypłynąć w głąb

lecz za­pamiętaj ser­cem

błękit podparty
o ra­miona tęcz

i księżyc
wy­kuty w srebrze
do które­go przy­wiera blask

synu

mo­jego świata
stolico

nie bój się sięgać nieba

wiat­rem skrzydeł
nie zga­sisz gwiazd

Adnachiel M.
 21 października 2016 roku, godz. 21:20

Kamil, osobiście nie lubię jesieni, ale jeśli ta pora roku ma sprzyjać powrotom i wierszom, to jestem skłonny zmienić zdanie :)
Cieszy mnie bardzo Twoja obecność.

Wiesz Banitko, ze mną tak już jest, że każdy tu zamieszczony tekst, jeśli nie jest o kimś, to zawsze jest dla kogoś.
Każda emocja, każde poruszenie i każde słowo ma swojego adresata, więc - tak, tym razem to również bardziej list niż wiersz :)

Mirku, bardzo mi się zrobiło miło, gdy przeczytałem Twój wpis.

Dziękuję Wam serdecznie.
Choć wiem, że słowa to często zbyt mało, by móc wyrazić wdzięczność.

 10 października 2016 roku, godz. 15:58  35,4°C

Et si tu n'existais pas

jeszcze nosisz na palcach
zapach paciorków różańca

a w sercu
tabernakulum
świątynię mej duszy

apostole przyjaźni

rezurekcjo nadziei

granico błękitu

uśmiechem rozpromieniałeś moje życie
a ja dziś twój grób oświetlam

zniczem

Adnachiel M.
 18 października 2016 roku, godz. 11:40

Bardzo Ci dziękuję Cris za te słowa.

Wieczór faktycznie był dość osobliwy, ale zdziwienie już minęło :))

Dobrego dnia więc :)

 8 października 2016 roku, godz. 11:19  27,0°C

Madeleine

gdy two­ja przy­jaźń - opoka
pom­nik pa­mięci mi postawi
dłońmi
co jak uścisk przymierza

for­te­pian mu­zyką uniesie
każdy do­tyk
każdą czułość palców
i każdą wszechciszę

po szczeb­lach pięciolinii

wraz z pieśnią skrzypcową
wioli­nowych nut

by bliżej być tej
która mi w swych wierszach
niebo po­kazała

jak mapę
do niez­liczo­nych gwiazd

Pechowa_ Ania
 25 października 2016 roku, godz. 1:40

Ahhh... westchnień u mnie nie ma końca... czytając Ciebie Ulubieńcu... ;)

Ściskam :)))

 7 października 2016 roku, godz. 10:11  37,9°C

Les Cloches de Notre Dame

katedralny zabrzmiał ton
a serce które bije w dzwon
drga rozkołysane

dusza się płoszy
chcąc przyklęknąć bliżej nieba
pośród rozstąpionych chmur

i we mgle kadzideł
która się rozwiewa

jakby ktoś wrócony światu
kulejąc przechodził tamtędy

stopy mając bose
obolałe

a na plecach dwie tarcze
jak baldachim boży

skrzydła
anielsko białe

yestem yestem
 8 października 2016 roku, godz. 00:09

Niektóre dzwony anielskimi sercami są uderzane. Ich dźwięk jest wyjątkowy. :)
Podobnie, jak Twój wiersz.
Pozdrawiam. :))

 5 października 2016 roku, godz. 12:43  57,3°C

Kres

dźwiękiem skrzydeł
poszarpanych w locie

z ziemi do nieba

dusza się odrywa
od ludzkiego zwierciadła

choć bez niej
ciało - pusty futerał

bo ileż trzeba mieć sił
by wiarę dźwigać w sobie

pamiętając zawsze

że gdzieś tam
już świt

kończy się zły sen

Adnachiel M.
 7 października 2016 roku, godz. 21:15

Smoku, wzbogacasz, żebyś wiedział.
Dzięki więc :)

Co do wszelkich przepowiedni tu głoszonych, nie mam pytań.
Haha!

Miłego :)

 27 września 2016 roku, godz. 14:31  88,8°C

List do M.

tak chciałbym ci powiedzieć
że są łzy
niewypłakane

błyszczące jak rosy

roziskrzone tęsknotą
rozszeptane drżeniem

i że jest wiatr
który na skrzydłach aniołów przysiada

lekko

niczym eucharystii opłatek
w człowieczej ręce

lecz niewysłuchany głos boli
więc ucisz się
serce

PainWithoutLove Incognito
 3 października 2016 roku, godz. 20:10

a ja tak chciałabym Ci powiedzieć, że ta Twoja wrażliwość tak pięknie wygląda w tych wierszach.
:)

 21 września 2016 roku, godz. 10:20  65,0°C

Sicut in caelo et in terra

modlitwa
mistyczny alfabet

który wnika w tę cichość
od której drży powietrze

z serca upada kamień
o który pióra ostrzą cherubini

i krzeszą nim iskry boże

jako w niebie
tak i na ziemi

zapach_bzu bez łez
 22 września 2016 roku, godz. 17:20

a w piekle
dokąd jeszcze
orszaki niebieskie
wstępu nie mają
i czarne serca się topią
smutkiem okryte
cud nowy niech zawita
pod postacią tego
co na ustach świętych
drży od niepowiedzeń

Inspirujesz... Chociaż Twoje wiersze zawsze będą najmagiczniejsze spośród wszystkich, jakie dane mi było kiedykolwiek czytać :)

 19 września 2016 roku, godz. 11:29  42,5°C

Vis-à-vis

zakwitły gwiazdami
sady aniołów

diadem blasku
jak płomienne koło
lub sierp złoty

jest świętych aureolą

mój stróż współżywotny
pokrył swe skrzydła
freskami baroku

i światło betlejemskie zapalił

po mojej stronie nieba
po twojej stronie oczu

PainWithoutLove Incognito
 3 października 2016 roku, godz. 20:12

Przepiękna końcówka. Ty wiesz doskonale, że piszesz bardzo ładnie, nie muszę chyba przypominać :)
Tak czasem myślę, że wiersze są zwierciadłem duszy. I jestem przekonana, że masz wspaniałą duszę :)

 5 września 2016 roku, godz. 14:03  51,0°C

Ktoś odszedł

pełna jest grobów
cisza cmentarzy

więc mińmy tę ścieżkę
na której smutek-morderca nadziei

kusi do niewiary

gdzie rozpacz
szponem duszę targa

a tęsknota
jak matka bolesna

w pamięci swej chowa
zmarłe szczęście

i nie depczmy cieni krzyży
bo to droga

którą odszedł ktoś

kto zamkniętymi oczami
ujżał Boga

PainWithoutLove Incognito
 3 października 2016 roku, godz. 20:19

Nie odchodź na zawsze :) wróć czasem z jakimiś wspaniałościami :))

 30 sierpnia 2016 roku, godz. 9:56  33,4°C

Déja vu

gwiazdy już płoną
jak Ducha Świętego ogniki

i mrok się uniża

płaszczem nocy
otulając ludzkie ramiona

zmierzch
niczym stos wierszy

tli się

ostatnim promieniem
strąconego słońca

fyrfle Mirek
 31 sierpnia 2016 roku, godz. 13:56

Dzisiaj samo wzeszło, nie musiałem je strącać i jest niczym sto Twoich wierszy, ależ rozpromienia duszę!

Adnachiel

Autor

Muszę zdobyć się na wysiłek, by iść dalej krokiem spokojnym, który nie zgadza się teraz z rytmem mego serca.

https://www.youtube.com/watch?v=UoVaK2NXmJA

------------------------------------------------------------
Cytowanie, publiczne odtwarzanie, kopiowanie oraz wykorzystywanie w innej formie danych, informacji i opracowań zawartych w publikacjach autora [Adnachiel] jest dozwolone pod warunkiem podania źródła!

Konto utworzone  5 lutego 2010 roku
1 konto
1 konto
wiwi
123 teksty
 29 października 2010 roku
1 konto
1 konto
knutschkugel
79 tekstów
 3 maja 2012 roku

ok. godzinę temu

kati75 skomentował(a) tekst znów po wszystkich [...] autorstwa Adnachiel

wczoraj, godz. 11:11

Adnachiel dodał(a) do zeszytu tekst Girlandy uczuć unoszą [...] autorstwa kati75

wczoraj, godz. 10:51

Adnachiel skomentował(a) tekst lubię gdy odprowadza [...] autorstwa giulietka

wczoraj, godz. 10:23

Adnachiel skomentował(a) tekst znów po wszystkich [...] swojego autorstwa

wczoraj, godz. 9:47

onejka skomentował(a) tekst znów po wszystkich [...] autorstwa Adnachiel

wczoraj, godz. 9:29

Adnachiel dodał(a) do zeszytu tekst lubię gdy odprowadza [...] autorstwa giulietka

wczoraj, godz. 8:41

giulietka dodał(a) do zeszytu tekst znów po wszystkich [...] autorstwa Adnachiel

wczoraj, godz. 8:41

giulietka skomentował(a) tekst znów po wszystkich [...] autorstwa Adnachiel

przedwczoraj, godz. 20:49

yestem skomentował(a) tekst znów po wszystkich [...] autorstwa Adnachiel

przedwczoraj, godz. 19:06

kati75 dodał(a) do zeszytu tekst znów po wszystkich [...] autorstwa Adnachiel