26 września 2014 roku, godz. 00:52  18,3°C

Dzis wracam sobie ze szkoly a ze Pani puscila nas godzine wczesniej mysle sobie usiade na chwile i poczytam bo czasu brak z dziecmi.
Siadlam na leweczce i przysiadla sie dziewczynka, miala moze z 5 lat, chyba z dziadkiem. "Dziadek" zawiazywal jej sznurowki a ona spojrzala na mnie i natlok pytan -
"... co czytasz? Masz ladne wlosy, fajny telefon, ladne oczy i bransoletki ile masz lat? .... "
zapytala bawiac sie moimi bransoletkami. Ja mowie -
"24 a Ty?"
A ona
"Bedziesz moja mama? "
Zatkalo mnie troche. Nie mialam pojecia co odpowiedziec. Dziadek troche uratowal mnie z opresji i zagadal ja czyms nawet nie wiem czym. Wstala i pobiegla pomachala mi a dziadek mowi
"Przepraszam ale pol roku temu zginela jej mama w wypadku samochodowym i wszystkie kobiety pyta o to"
Normalnie poplakalam sie. Zamknelam ksiazke poszlam do przedszkola i tak bardzo wysciskalam i wycalowalam moja corke ze lzami w oczach...

uschnieta_roza Dolores
 26 września 2014 roku, godz. 1:36

nigdy nie wiemy co nas w życiu spotka dlatego trzeba sie cieszyć każdą chwilą spędzaną razem sama bym zrobiła to samo co ty... jak widzę te chore dzieciaczki to codziennie patrzę na Oskarka i dziękuję że go mam całego i zdrowego

sasza90 Tatiana
 26 września 2014 roku, godz. 1:35

Dobrze ze nie odpowiedzialam bo cisnelo mi sie "pewnie masz juz mamusie" ...