25 listopada 2019 roku, godz. 23:37  36,2°C

Tropem kocich łap

Tropem kocich łap

Tropem kocich łap to drugi tomik wierszy Piotra Świetlińskiego. Spotkałem się z Piotrkiem w „w wirtualnym świecie”, aby porozmawiać o jego wierszach. Również tych z pierwszego tomiku Świat w kalejdoskopie. Piotr od prawie 10 lat posiada konto na stronie Cytaty.info o pseudonimie @PetroBlues.

Radek (Cytaty.info): Piotrek, wydałeś dwa tomiki wierszy. Czy drugi tomik wydaje się łatwiej? Czy zbieranie materiału z czasem staje się prostsze?

Piotr: Drugi tomik w moim przypadku było łatwiej wydać od strony technicznej, bo trochę już zorientowałem się, o co w tym wszystkim chodzi. Jednak jeśli mówimy o materiale, to przy pierwszej książeczce było dużo łatwiej, gdyż miałem nagromadzone wiersze przez lata i musiałem je tylko uporządkować i doprowadzić do ładu. Przy drugim tomiku pisałem na bieżąco, a jak wiadomo wena jest bardzo kapryśna.

R: Dlaczego zdecydowałeś się zatytułować drugi tomik „Tropem kocich łap”?

P: Od lat przylgnął do mnie pseudonim „Kot”. Stało się tak z wielu powodów, ale między innymi dlatego, że zawsze chodziłem i chodzę własnymi ścieżkami. Ten tomik to taki przewodnik, podpowiedź, jak zrozumieć mój sposób myślenia, pokrętne ścieżki moich myśli. Mam jednak zasadę pisania wierszy w sposób otwarty tak, by każdy mógł odnaleźć w nich coś dla siebie, zinterpretować je według siebie. Podaję tylko trop, reszta to kwestia czytelnika.

R: W swoich wierszach dotykasz różnych spraw: przyjaźni, polityki, miłości, cierpienia. O czym pisze Ci się łatwo?

P: Tu raczej nie chodzi o temat, a o czas, w którym piszę. Jeśli przyjdzie odpowiedni nastrój, humor, samopoczucie (to chyba właśnie wena) to pisze mi się łatwo o wszystkim. Bez tego ciężko sklecić dwa sensowne zdania nawet o byle czym. Najbardziej nakręcają mnie emocje, tak pozytywne, jak i te negatywne. Przeżycia. Gdy coś boli lub bardzo cieszy, to łatwiej o przypływ weny.

R: Czy zechcesz podzielić się swoim procesem twórczym? Czy skupiasz się na jednym tekście jednocześnie? Czy często wracasz do swoich wierszy i je zmieniasz? Czy długo nosisz w sobie temat, zanim da się on oswoić i ułożyć w wersy?

P: Teksty przychodzą same, często w najmniej oczekiwanych momentach. Staram się wtedy zapisać jakkolwiek i gdziekolwiek przynajmniej zarys, szkielet. Później, gdy emocje opadną, opracowuję to na spokojnie i w ten sposób coś uzyskuję. Jeśli tekst mi się podoba, to się nim dzielę z innymi. Jeśli nie, to trafia do szuflady i czeka na swój lepszy czas. Bywa, że wracam do tekstu po długim czasie, trochę go poprawiam i wtedy dopiero wypuszczam go na światło dzienne. Kiedyś byłem bardziej chaotyczny, ale teksty przez to traciły. Dlatego teraz staram się nad nimi pracować.

R: Gdzie można kupić obydwa tomiki?

P: Pierwszy tomik jak na razie rozszedł się w całym nakładzie. Planuję za jakiś czas dodruk. Drugi posiadam cały czas. Każdemu chętnemu mogę wysłać mój tomik pocztą lub wręczyć osobiście. Nie pobieram opłat. Ewentualnie jeśli ktoś bardzo chce, można wpłacać dobrowolne datki na Stowarzyszenie Poetów Ziemi Bielskiej, z którym współpracuję.

R: Nie można przejść obojętnie obok pięknych ilustracji tomiku „Tropem kocich łap”. Opowiedz nam proszę o tym, jak powstały i o współpracy z Marcinem Kryszpinem?

P: Z Marcinem znamy się już dłuższy czas, zaczęło się od przychodzenia na koncerty w rockowym lokalu, w którym obaj bywaliśmy. Ja w swoim czasie zacząłem działać jako poeta, Marcin jako rysownik. Gdy zacząłem myśleć o drugim tomiku, Marcin miał wystawę swoich obrazów w mieście, w którym mieszkamy. Pomysł wyszedł z rozmowy. Marcin zrobił mi kilka poglądowych zdjęć na podstawie których powstały później ilustracje. Muszę przyznać, że fenomenalne ilustracje Marcina "Kryszpina" Kryszpiniuka podniosły wartość artystyczną mojej książeczki o kilka poziomów. W naszej współpracy nie ma korzyści materialnych w żadną stronę. Wspieramy i promujemy się wzajemnie jak tylko obaj potrafimy.

R: Czy i jak wydanie wierszy zmieniło Twoje życie?

P: Fakt, że udało mi się wydać pierwszy tomik, dał mi bardzo dużo wiary w siebie. Kiedyś nawet nie przypuszczałem, że będę miał tomik, zespół. A teraz mam dwa tomiki i zespół, w którym śpiewam, i piszę teksty. A jestem też tekściarzem dwóch innych kapel. Warto marzyć.

R: Jakie masz dalsze plany związane z poezją?

P: Obecnie mam w planach opracować i wydać zbiór moich opowiadań. Co do wydawania poezji na razie robię małą przerwę, ale już w styczniu będę miał wieczór autorski promujący nie tylko tomik, ale też innych młodych poetów z mojej miejscowości. Zorganizowałem już kilka takich spotkań i chcę organizować je dalej, bo ludzie, szczególnie młodzi, chcą pokazywać swoją twórczość, a nie bardzo mają gdzie i jak.

R: Mój ulubiony wiersz to „Skryte pragnienie”. Bardzo lubię też te, z których krótkie fragmenty trafiły na stronę Cytaty.info. Czy Ty masz swój ulubiony utwór?

P: Każdy wiersz w jakiś sposób jest dla mnie ważny, bo zawiera cząstkę mnie. Ciężko jest wymienić jeden, ale jeśli już bym musiał, to był by to wiersz z mojego pierwszego tomiku „Świat w Kalejdoskopie”, pt. „Drzazgi”, ponieważ wlałem w niego ogromne pokłady osobistych emocji.

R: A ulubiony wiersz innego autora?

P: Zdecydowanie Rafał Wojaczek i wiersz „Chodzę i pytam”, od tego wiersza wszystko się zaczęło. To właśnie poezja R. Wojaczka sprawiła, że zrozumiałem, że także chcę pisać.

R: Czego możemy Ci życzyć, Piotrku?

P: Weny! By nie była tak kapryśna! No i może placków... ziemniaczanych... uwielbiam je!

R: Tego z całego serca życzę! Co do placków, doskonale rozumiem, też je bardzo lubię..

Z twórczością Piotrka (nie tylko poezją) możecie zapoznać się na jego stronach: https://www.facebook.com/petroblues/ https://www.instagram.com/rockcatman/ https://www.facebook.com/Scarsclaws-346349862542980/

PetroBlues Świetlik
 2 grudnia 2019 roku, godz. 11:07

50km od Białegostoku :)

fyrfle Mirek
 2 grudnia 2019 roku, godz. 10:40

To chyba we wschodniej Polsce ten?

Papużka unaware
 28 listopada 2019 roku, godz. 22:55

:)

PetroBlues Świetlik
 28 listopada 2019 roku, godz. 20:06

Fyrfle, nie Bielsko tylko w tym przypadku BIELSK :)

Marek, Kamil, bo placki są jak miłość, musi być równowaga we wszystkim...np, jak za dużo pieprzenia to wszystko traci smak... :)

Ala, dzięki ;)

sprajtka Ala
 27 listopada 2019 roku, godz. 22:46

Super :-) super :-) super :-)

fyrfle Mirek
 27 listopada 2019 roku, godz. 11:03

Słowo Bielsko w wywiadzie brzmi blisko.

.Rodia marek
 26 listopada 2019 roku, godz. 13:18

no właśnie ja też bardzo lubię placki
ale bez śmietany, cukru czy czegokolwiek

gratuluję tomiku i doceniam pracę Piotrze

truman Kamil Ale Wolę Kamilek
 26 listopada 2019 roku, godz. 12:08

Placki są super.