11 kwietnia 2020 roku, godz. 13:22 12,8°C 1632

recenzencki.blog

recenzencki.blog

Bez książek człowiek byłby bezludny... kilka lat temu stwierdziła @eyesOFsoul i myślę, że można jej w tym zakresie zaufać. Kasia oprócz tego, że zagląda na Cytaty.info od ponad 10 lat, prowadzi bloga z recenzjami: https://recenzencki.blog/ https://www.facebook.com/Recenzencki/ https://www.instagram.com/recenzencki

Korzystając z okazji, że znamy się już tak długo, postanowiłem zadać Kasi kilka pytań.

Radek (Cytaty.info): Minął rok od założenia bloga. Co blog zmienił w twoim życiu? Jaki był to czas?

Kasia: Bloga tak naprawdę założyłam w 2013 roku. Przez te kilka lat można powiedzieć, że miałam wzloty i upadki. To, jakie recenzje pojawiają się na blogu, nie określają ilości książek, które czytam. Bo gdybym tak naprawdę chciała o każdej książce napisać rzetelną recenzję, myślę, że mogłoby mi brakować dni w tygodniu.

Ostatni rok faktycznie był jednak dość intensywny. M.in. dlatego, że na macierzyńskim próbowałam znaleźć sobie jakieś zajęcie, żeby maksymalnie wykorzystać czas, który spędzam w domu. Wpadło mi do głowy mnóstwo pomysłów związanych z blogiem, które powoli zaczynam realizować. Natomiast niestety właśnie zderzam się z rzeczywistością. Powrót do pracy uświadamia mi, że ciężko jest pogodzić pracę, dom i pasję. W szczególności, że na blogowanie potrzeba sporo czasu.

R: Jakie masz plany na kolejne 365 dni?

K: Postanowiłam, że w roku 2020 postawię na siebie i będę się rozwijać. Chciałabym w przyszłości robić w życiu coś, co lubię. Bo niestety chodzenie do pracy, która nie przynosi satysfakcji, podcina skrzydła.

R: Najciekawsza książka, którą zrecenzowałaś do tej pory?

K: "Chłopiec, kret, lis i koń". Uwielbiam książki, które łączą w sobie piękne ilustracje i mądrość płynącą z prostych słów. Często też do niej wracam, jak mam jakiegoś doła. Tak że kto nie czytał - polecam. Niech Was nie zmylą ilustracje. Książka jest zarówno dla młodszego, jak i starszego pokolenia. ;)

R: Jak układa ci się współpraca z wydawnictwami? Możesz nam zdradzić więcej szczegółów, jak to wygląda od twojej strony?

K: Jestem teraz w tej wygodnej sytuacji, że to Wydawnictwa piszą maile z propozycją książek do zrecenzowania. I nieraz zdarzyło się, że nie zwróciłam uwagę na premiery książek i w jednym miesiącu dostałam jedną przesyłkę. A w kolejnym kurier był praktycznie co drugi dzień w domu, a ja nie wiedziałam za którą książkę się zabrać. Natomiast muszę tu dodać, że ja nie piszę "płatnych" recenzji. Tak naprawdę jedyną zapłatą za współpracę ze mną jest recenzja lub aranżowane zdjęcie książki z krótką notatką. Dlatego też kiedy Wydawnictwa mają listę punktów, które trzeba spełnić, typu: napisanie recenzji do dwóch tygodni od otrzymania przesyłki, wklejenie recenzji do m.in. dwóch lub trzech innych portali lub księgarni, zrobienie zdjęcia, przed premierą umieszczenie na portalach społecznościowych zapowiedzi... To należy sobie zadać pytanie, czy ta książka jest tego warta?

R: Czy są książki, do których przeczytania się zmuszasz (gatunek, autor)?

K: Wisława Szymborska napisała kiedyś: "czytanie to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła". I w myśl jej słów, teraz już się nie zmuszam. :D Ale piszę to już jako osoba, która skończyła studia i nie musi czytać lektur szkolnych. ;)

R: Prowadzisz bloga na WordPressie, masz super domenę, fanpage na Facebooku, profil na Instagramie... Czy ktoś ci w tym pomaga?

K: Nikt. Nawet mój mąż, który z zawodu jest programistą, w niczym mi nie pomaga :)

R: Prowadzenie którego profilu społecznościowego przynosi ci najwięcej satysfakcji?

K: Każdy po trochu przynosi satysfakcję. Natomiast łatwiej prowadzi się profil na Facebooku. Dostęp z telefonu, zaplanowane publikacje, możliwość szybkiej reakcji, itd.

R: Czy przeczytanie trzech książek tygodniowo to dużo według ciebie?

K: Jeśli się pracuje na pełen etat, a po pracy jest się i mamą, i żoną - to jest to wyczyn. :) Zresztą wszystko, co robimy w życiu jest kwestią priorytetów. :)

R: Czy stawiasz sobie cele czytelnicze?

K: W tym roku stworzyłam dwa wyzwania czytelnicze. Jednym z nich jest zwykły regał z książkami, do którego wpisuje się nazwy przeczytanych książek. A drugi ma dwanaście pól, które określają, jakiego typu książkę należy przeczytać, by jedno z pól skreślić. Obie te plansze są jedynie formą zabawy i nie stanowią dla mnie celu. Natomiast to, że inni Czytelnicy uzupełniają plansze - motywuje. I bije się w pierś, bo przypomniałeś mi, że muszę te swoje plansze w końcu uaktualnić o nowe pozycje. ;)

R: Czytasz w ciszy czy przy muzyce? Przy kawie czy herbacie? Co podgryzasz podczas lektury?

K: Musiałam nauczyć się czytać w różnych warunkach. Natomiast wolę czytać w ciszy i przy kawie. I jeśli chodzi o książki to jestem dość pedantyczna, i nie jadam podczas czytania. :D

R: Sam od lat zabieram się do tego, by wrócić do Czarodziejskiej góry. Czy masz zaległe postanowienia, aby przeczytać jakąś książkę?

K: Każdy książkoholik ma swój stos hańby, czyli takie książki, które czekają aż się je przeczyta. Wolę nie liczyć, ile tego jest. :D

R: Dużo czytasz, ale też sama piszesz. Czy chciałabyś napisać kiedyś książkę lub wydać swoje wiersze?

K: Tak naprawdę to mało kto wie, że piszę wiersze lub że cokolwiek piszę. Kiedyś jak byłam dużo młodsza, myślałam, że będę taką drugą Grocholą. Natomiast życie nauczyło mnie, żeby mieć więcej pokory i szacunku do słów. Im jestem starsza, tym mniej piszę. Jakoś tak ważę i oszczędzam słowa. I chyba jednak częściej dochodzę do wniosku, że brak mi talentu, by wyjść ze swoimi tekstami poza szufladę.

R: Co daje ci czytanie i pisanie recenzji? Co cię motywuje do sięgnięcia po kolejną książkę?

K: To jest dla mnie taka odskocznia od codzienności. Po prostu robię to częściej niż inne rzeczy. Ale też chodzę do kina, teatru, fotografuję, jeżdżę na rowerze, pływam, czy też podróżuje. I też miewam książkowe przestoje. Zamiast czytać, siedzę na kanapie i szukam kolejnego serialu do obejrzenia. Ale książki lubię mieć pod ręką. Lubię mieć taką alternatywę, że można wskoczyć w cudze buty i przeżyć coś innego.

R: Czy sądzisz, że książki znikną kiedyś z rynku? Jeśli tak, z jakiego powodu: czytniki, ekologia czy może zanik czytelnictwa?

K: Bardziej obawiam się, że książki zostaną wyparte przez czytniki (przez wzgląd właśnie na ekologię), przez co będę zmuszona przekonać się do e-booków. Ale póki co, pozostaję przy szeleszczących kartkach. ;)

Aplan
 13 maja 2020 roku, godz. 16:55

@eyesOFsoul "Każdy książkoholik ma swój stos hańby" - pięknie to ujęłaś... I też taki mam.
@fyrfle to fakt (choć przykry, w szczególności dla tych autorów), ale ciekawe jest to, że raz znalazłem w takim koszu książkę i była naprawdę świetna.

eyesOFsoul Kaś(ka)
 22 kwietnia 2020 roku, godz. 22:09

tallea, dziękuję :)

fyrfle, współczuć mi nie trzeba. W końcu różni ludzie, czytają różne książki. I na każdy gatunek jest popyt.

Salomon, dziękuję :)

Starlight, fakt, trochę czuję się obnażona, hah :)

Serdeczności i zdrówka Wam życzę!

Starlight mogę sobie zmieniać imię!
 15 kwietnia 2020 roku, godz. 21:18

Miło Cię było bliżej poznać.

Salomon Kryptonim Zachary
 14 kwietnia 2020 roku, godz. 23:20

Gratuluję!
@eyesOFsoul
:)

fyrfle Mirek
 14 kwietnia 2020 roku, godz. 17:52
Edytowano 14 kwietnia 2020 roku, godz. 17:56

Wszedłem na blog i przeczytałem dwie pierwsze z brzegu recenzje i bardzo Ci współczuje, że musisz takie książki czytać. Pozdrawiam serdecznie :)Tak sobie myślę, potem te książki leżą w koszach wszystkich supermarketach i sprzedawane są jak ja to mówię "na kilogramy", czyli za bezcen. Ale w sumie - ja wiem - każdy dzisiaj pisze i każdy chce to pisanie wydać. Takie czasy.