sprajtka Ala
 22 kwietnia 2021 roku, godz. 21:06

I to jest prawda. Gdy byłam dzieckiem dostałam od taty komarka w prezencie. Wybrałam się na nim w miasto. Niestety nie byłam zbyt obeznana w przepisach. Do tej pory pamiętam te klaksony i spojrzenia. Nie lubię prowadzić do dnia dzisiejszego... taki ślad to pozostawiło. Wrażliwość dziecka zamknięta zdarzeniem...

onejka onejka  22 kwietnia 2021 roku, godz. 23:28

Ooo Alice, ja dostałam motorynkę i wybrałam się do mojego chłopaka 36 km najbardziej ruchliwą trasą. Ileż to razy omal nie wylądowałam w rowie, gdy wyprzedzała mnie jakaś ciężarówka. Do dziś mam wstręt do jazdy wszystkim co ma dwa koła i silnik ha ha Ale bez auta nie wyobrażam sobie życia. A swoją drogą fajnych miałyśmy tatusiów 🤗👍

sprajtka Ala  23 kwietnia 2021 roku, godz. 00:10

Noooo, miałam 12 lat, gdy dostałam to cudo 😁