Lia Malwina
 7 listopada 2011 roku, godz. 16:04

Ależ właśnie mam wrażenie, że mówimy o tym samym.
Wiara nie musi wcale wiązać się przecież z Bogiem a np. z pewnymi wartościami. Ateiści mogą być ludźmi wielkiej wiary bez oficjalnej przynależności do religii, czy nawet bez wypowiedzenia słowa ''Bóg''.

Irracja Grzegorz, Antoni.
 7 listopada 2011 roku, godz. 15:20

... to raczej kwestia punktu widzenia... i jak daleko się sięga w poszukiwaniu podstaw tych zasad...

;-)

Irracja Grzegorz, Antoni.
 7 listopada 2011 roku, godz. 15:02

... gdyby się uważnie przyjrzeć ateistom to nagle się okazuje, że przestrzegają prawie/ ponad 2/3 zasad zawartych w "Pismach Świętych"... większość z nich jest określana ateistami gdyż nie należą do żadnego, ogólnie uznawanego kościoła... większość z nich, nie tyle że nie wierzy w "Boga", lecz nie zastanawia się nad tą wiarą... wielu z nich, na starość powraca na łono jakiejś wiary...

Lia Malwina
 7 listopada 2011 roku, godz. 14:49

Może wytłumaczę o co dokładniej mi chodziło.
Religia określa ogólne wartości, które dana grupa powinna przyjąć. Dlatego można orientacyjnie opisać zbiorowość ludzi przynależących do danego wyznania. Natomiast wiara jest bardzo osobista i w grupie 20 ludzi tego samego wyznania, każda z zapytanych osób inaczej podchodzi do poszczególnych kwestii np. do obrazu Boga. Powiedzmy jedni katolicy będą widzieć go jako miłosiernego Przyjaciela inni dostrzegą jedynie przeraźliwego Sędziego. Podobnie jest z wieloma innymi poglądami, wartościami. Dlatego nasza wiara determinuje to kim jesteśmy, nie zaś sama religia.

Irracja Grzegorz, Antoni.
 6 listopada 2011 roku, godz. 16:18

... jeżeli to prawda, to najwięcej jednostek jest wśród... ateistów...

;-)