fyrfle Mirek
 13 lipca 2017 roku, godz. 14:17

Tak, ja sam podjąłem pewne kroki do swojego szczęścia, wbrew zasadom , które wyznaczyli piewcy Boga Katolickiego, czyli wziąłem cud we własne ręce, ale naprawdę modlitwa, myśl, nastawienie miały w tym wszystki ogromną rolę. Wiara to indywidualna droga człowieka jest, ale na kązdej jest Bóg.

aaaaaaaaaaaaa Agnieszka
 24 listopada 2011 roku, godz. 12:38

głębokie i dobre.

Irracja Grzegorz, Antoni.
 16 listopada 2011 roku, godz. 14:06

... nigdy nie ukrywałem, że jestem agnostykiem... tak z wyboru, jak i z przymusu... nauka i fakty ani mnie nie oddalają, ani nie przybliżają do "Boga"... jakoś umiem jedno z drugim http://www.cytaty.info/mysl/chceszbymuwierzyl/1">pogodzić... po prostu, jest to pytanie na które i tak dostanę odpowiedź... dostanę dopiero w ostatnim momencie życia... czy chcę tego, czy też nie... po co więc się kłócić i zastanawiać?... czy nie lepiej żyć tak by nie żałować życia i tego co się dokonało?...

;-)

Irracja Grzegorz, Antoni.
 16 listopada 2011 roku, godz. 12:54

... muszę przyznać, Ryso, że piękny film... jednak ostatnie kilka minut psuje cały efekt... obraca efekt w perzynę... po 80 minutach pokazywania chwały i potęgi "Boga", nagle okazuje się, że jest to propaganda jednej, konkretnej religii...

:-(

Black widow135 Gosia
 15 listopada 2011 roku, godz. 22:08

... a dla równowagi - Bóg powinien pozostać tylko obserwatorem... ten kto nigdy nie próbuje, nigdy się nie myli.... próbujmy wnosić cuda..... mylmy się ....

Black widow135 Gosia
 15 listopada 2011 roku, godz. 22:00

... moim zdaniem od tego, że to się zdarzyć może (cud)...:)

Irracja Grzegorz, Antoni.
 15 listopada 2011 roku, godz. 21:54

... od wielkiej wiary w siebie... "Bóg" powstał jako usprawiedliwienie niepowodzeń...

Black widow135 Gosia
 15 listopada 2011 roku, godz. 21:52

jednak wszystko zaczyna się od wielkiej wiary.... nie zaprzeczysz?. Nie musi to być wiara w "Boga" lub Boga bo to tylko nomenklatura...

Irracja Grzegorz, Antoni.
 15 listopada 2011 roku, godz. 21:45

... hmmm, źle odczytałem... a myśl jest właśnie o tym co pisałaś... nie wiem czy "Bóg" macza palce w cudach,lecz jeśli tak to tylko wtedy gdy ten cud sami zapoczątkujemy... pierwszy palcem nie skinie...

;-)

Black widow135 Gosia
 15 listopada 2011 roku, godz. 21:39

a ja tylko chciałam powiedzieć, że kreatorami cudów w życiu jesteśmy MY sami.... Bóg lub inna siła nie maczała w tym palców...

Irracja Grzegorz, Antoni.
 15 listopada 2011 roku, godz. 21:36

... Gosiu, czy ja tutaj napisałem o ludziach wierzących i niewierzących?...

Black widow135 Gosia
 15 listopada 2011 roku, godz. 21:15

... jeśli ślepiec "widzi".... to czy cudów czynić nie może??......:) czym jest zatem wolna wola??....:) to nie imperatyw....

Elizabetta Ewelina
 15 listopada 2011 roku, godz. 11:51

Podoba mi się, głęboka myśl:)

sand ann
 15 listopada 2011 roku, godz. 10:29

to idealne...

Irracja Grzegorz, Antoni.
 15 listopada 2011 roku, godz. 9:00

... podobno przejście morza Czerwonego to nie żaden cud... można to wytłumaczyć naukowo... lecz to cud, że Mojżeszowi chciało się wykorzystać zbieg okoliczności, a naród go posłuchał...

;-)