Menu
Gildia Pióra na Patronite

Utopijny ideał

Marzę żyć w innym świecie
W poszukiwaniu brudów i błędów teraźniejszości
By przywołać ten stan czysty
Bez smogu kłamstw

Roztropnie dążyć do marzeń
Czuć sprawiedliwość na ulicy
Umiarkowanie zbudować nowe pojęcie radości
Stawiając męstwo na piedestale wyborów

Znać swoją wartość
Nie żądając od świata rekompensaty za życie
W czystości budzić się o poranku
Z radością patrzeć na dobrobyt innych
Dbając by na świecie nie było głodnych i spragnionych
Ze spokojem wstawać kolejnego dnia
I z energią sięgać gwiazd

Jednak, czy możliwe jest takie życie?
I czym stałby się taki świat?
Na kanwie cnot
Chowając grzechy głęboko do starego kufra
Bez bólu dnia codziennego
Łez straty i strachu
Nawet w Utopii musi padać deszcz.
Ilu z nas mając zagwarantowane szczęście od Boga
zacznie nim się chełpić?
Ilu z nas nie chciałby mieć jeszcze więcej
nie dając nic od siebie?
Ilu z nas zaczęłoby budzić się w innych łóżkach
mieszając swą czystość z błotem?
Ilu z nas z pożądaniem spoglądałoby na majątek bliźniego
siłą chcąc go zabrać?
Ilu z nas jedząc do syta zapomniałoby co to głód
zaczynając skąpić kromki chleba?
Ilu z nas po porażce nie odniosłoby się gniewem
tracąc wszystko umiłowane?
Ilu z nas mając zagwarantowany dobrobyt
nie usiadłby bezczynnie?

Nie chcę żyć nowym światem
Poszukiwać chwil które mają znaczenie
Ale żyć i czerpać ze świata to
Co inni nazywają gehenną
Dziedziczyć cały ból istnienia
By nigdy nie zapomnieć jaką ma wartość
Świat cierpiący

Utopijny ideał
Zguba człowieka

2687 wyświetleń
41 tekstów
0 obserwujących
Nikt jeszcze nie skomentował tego tekstu. Bądź pierwszy!