W papierowym domu wszystko [...] – Lola Lola

W tym miejscu znajdziesz opinie do tekstu, którego autorem jest Lola Lola — zgromadziliśmy 3 opinie.

Papierowy dom

W pa­piero­wym do­mu wszys­tko jest niepoukłada­ne. Życie się toczy, ja­kiego się nie chce. Ktoś trzy­ma psa na smyczy, przy­wiąza­nego do bu­dy. Pies ten nie doświad­cza uczuć. Jest bo­wiem trzy­many na te­renie bu­dowy. Dom jeszcze nie skończo­ny, ten bez uczuć, pa­piero­wy. Pies jest ko­loru białego. Tak jak nieukończo­ny jeszcze dom. Pies nie zna, co to miłość. Nie wie, jak to jest, gdy ręka głaszcze. Prze­jeżdżam auto­busem i codzien­nie widzę białego psa. Od­wróco­ny w stronę wschodzące­go słońca - je­dyna od­miana i at­rak­cja dla niego. Wi­dok rozżarzo­nej ku­li. I tak dzień w dzień.

Jest też in­ny biały dom - już ukończo­ny. Codzien­nie na spa­cer wy­jeżdża przed dom na wózku in­wa­lidzkim mężczyz­na. Mężczyz­na ten ma na so­bie biały swe­ter. Za da­leko nie wy­jeżdża. Jest og­ra­niczo­ny w swej ułom­ności. We wspom­nieniach sięga jed­nak da­leko. Był on bo­wiem w la­tach 60. królem par­kietu. Bry­lował na dys­ko­tekach. Miał po­wodze­nie u dziew­czyn. Po­tem przyszło ka­lec­two i po­zos­tały tyl­ko wspom­nienia. Wy­jeżdża więc so­bie przed dom i przy­wołuje swe wspom­nienia. Swym wózkiem do­jeżdża do ciągle te­go sa­mego miej­sca. Da­lej już nie ma możli­wości prze­jaz­du. Prze­jeżdżam auto­busem i codzien­nie widzę człowieka na wózku in­wa­lidzkim. Chciałby więcej móc, chciałby cofnąć czas.

Bo czas i miej­sce wa­run­kują nasz byt. Cza­sami ta­ka smycz czy wózek in­wa­lidzki de­cydują o naszym życiu. Świat się kręci, a jest się w jed­nym miej­scu. Chciałoby się przer­wać tę smycz życia, która więzi. Prze­cież świat jest wiel­ki, ty­le do zwie­dza­nia, a jest się uwięzionym. Nie idzie się do przo­du. A wys­tar­czyłoby kil­ka metrów, aby poz­nać więcej. Psia łapa i człowiek na wózku chcieli­by da­lej i więcej. Ale nie można.

W pa­piero­wym do­mu wszys­tko jest niedo­kończo­ne i niep­raw­dzi­we. Tyl­ko marze­nia są skończo­ne. Wycze­kuje się ich jak wschodzące­go słońca. Ale słońce wschodzi zaw­sze. Marze­nia na­wet nie tlą się na ho­ryzon­cie. Nie ma ich. W pa­piero­wym do­mu wszys­tko jest ułom­ne. Chciałoby się pod­rzeć pa­piero­wy dom, ten uciemiężenia schron. Wyjść po­za niego i dot­knąć tej jed­nej je­dynej gwiaz­dy na niebiosach. Prze­nieść się w kos­mos od­ległego życia, po­nieść się w wędrówkę wraz ze słońcem. Ucze­pić się je­go pro­mieni, aby te właśnie pro­myki spa­liły zniewo­lenia ów pa­piero­wy dom. Ten trwały - niet­rwały sym­bol przy­bicia. I nie tyl­ko żeby widzieć wschód słońca, ale także móc iść bez przeszkód ra­zem z nim.

opowiadanie
zebrało 3 fiszki • 25 marca 2019, 16:46

ład­nie piszesz pot­ra­fisz zat­rzy­mać czytelnika;-)))pozdrawiam 

Piękne.
Poz­dra­wiam. :)) 

Bar­dzo po­ruszająca pro­za. Poz­dra­wiam serdecznie. 

Partnerzy

Blok

Zamyslenie.pl

fyrfle

Użytkownicy
K L M
Aktywność

dzisiaj, 15:30Moon G sko­men­to­wał tek­st może i morze wiary

dzisiaj, 15:26sprajtka sko­men­to­wał tek­st duch ciemn Ego Por­te­ra

dzisiaj, 15:23Moon G sko­men­to­wał tek­st Nieszczęsna 7iódem­ka

dzisiaj, 15:21MyArczi sko­men­to­wał tek­st duch ciemn Ego Por­te­ra

dzisiaj, 15:18sprajtka sko­men­to­wał tek­st ***

dzisiaj, 15:15sprajtka sko­men­to­wał tek­st Beztroskie wspom­nienie

dzisiaj, 15:14PetroBlues sko­men­to­wał tek­st Beztroskie wspom­nienie

dzisiaj, 15:12sprajtka sko­men­to­wał tek­st może i morze wiary

dzisiaj, 15:10marcin kas­per sko­men­to­wał tek­st może i morze wiary

dzisiaj, 15:00sprajtka sko­men­to­wał tek­st Nieszczęsna 7iódem­ka