Razu pewnego dziwka... o [...] – Przemio
W tym miejscu znajdziesz opinie do tekstu, którego autorem jest Przemio — zgromadziliśmy 52 opinie.
...::komercyjna cnota::...
Razu pewnego dziwka... o przepraszam galerianka, otwierając szafę doszła do wniosku, że dziesięć błękitnych bluzek to stanowczo za mało, więc postanowiła zadzwonić po swego sponsora aby udać się z nim na zakupy. Franek był jej ulubionym sponsorem, bo to z nim przeżyła swój pierwszy raz, więc miała do niego sentyment. Oczywiście za swe dziewictwo dostała należytą premię, bo miała wtedy szesnaście lat, więc była prawdziwym rarytasem dla podstarzałych panów – większość jej koleżanek, już dawno rozłożyła nogi, więc tanio się nie sprzedała.
opowiadanie • 13 lipca 2010, 10:46
Układ był prostu – to tylko bluzka, więc za nią da mu w kiblu na stojaka. Nie protestował, że tak na szybkiego, bez pieszczot i gry wstępnej; liczyło się to, że zamoczy. Zapinając rozporek w myślach modlił się aby Madzia szybko znalazła bluzkę, bo nienawidził z kobietami chodzić po sklepach. Najwidoczniej Bóg miał jakieś ważniejsze sprawy na Głowie, bo bluzki były albo za duże, albo za małe, albo za mało błękitne albo po prostu nie w jej guście, więc wędrowali tak od sklepu do sklepu jak Żydzi w poszukiwaniu Obiecanej Ziemi. W końcu zabłysło światełko w tunelu – idealna bluzka. Niestety, idealna tylko na wieszaku.
Po pięciu godzinach łażenia po sklepach, Madzia usiadła rozżalona przy fontannie. W ręku trzymała cukierka, którego zamiast zjeść wrzuciła do wody, bo był to cukierek na pocieszenie, że niczego nie kupiła. Czuła się dziwnie, bo pierwszy raz oddała się i nic z tego nie miała. Na myśl jej przyszło, że sklepy są tak poprzebierane, bo za dużo dziewczyn puszcza się za kase, więc później wykupują co popadnie. Kolejną błyskotliwą myślą, był pomysł na nowe zakupy. Następnym razem kupi wiatrówkę.
I chociaż Madzia doszła do mądrego wniosku, jednak narrator nie pochwala sposobu jej dojścia do morału.
... w sumie to trochę inaczej to widzę, ale problem jest... i nie ma co głowy w "piach chować"...
;-)
Ale opowiadanie jest całkowicie w porządku. sytuacja pokazana z boku, ten schemat z pewnością funkcjonuje. No i niestety, prawdopodobnie masz rację, że wiele z nich robi to dla wygody, choć osobiście nie jestem w stanie tego pojąć...
ok tylko, że ja Madzie zmyśliłem aby pokazać problem i nikogo konkretnie nie zjechałem, więc nie miałem nad czym się zastanawiać, bo penwnie u każdej inaczej ten proces zachodzi. Jak dla mnie to moze tylko kilka dziewczyn ma problemy rodzinne a reszta robi to dla wygody.
Widzisz, dopóki nie poznamy sytuacji bliżej, od środka, myślę że nie powinniśmy oceniać - to też swego rodzaju pójście na łatwiznę.
Sądzę, że zachowanie jest wypadkową postawy własnej, charakteru, ale w dużej mierze także sytuacji zewnętrznej... a charakter kształtuje się od małego, i nie jest to przecież "wylewka samopoziomująca"... ;)
dla mnie to nadal pójście na łatwiznę a nie problem psychiki czy też rodziny.
Przepraszam że się wtrące...
Ale nie tyle stanęłam w obronie galerianek ile chciałam pokazać ten problem z drugiej strony...
bo Asia stanęła w obronie galerianek, więc ja musiałem bronić swej pozycji. Nie oglądałem filmu ale słyszałem o nim. W ogóle coraz głośniej o tym się mówi, więc słowa jakoś same się skleiły ;>
Wiem, widzę, ale moja wypowiedź tyczyła się w większym stopniu dyskusji, którą prowadziłeś z Chwilą pod opowiadaniem.
Piszesz dobrze, i to opowiadanie jest ok, przedstawia smutną rzeczywistość (zainspirowane filmem czy własną obserwacją?).
Zauważ, że ja nie piętnuję konkretnie jakiejś osoby tylko opisuje swoimi oczami zaistniałe zjawisko.
Przemku, upraszczasz. Nie w tym rzecz, że rodzice nie kochają, to ja pójdę się sprzedać. Psychika to skomplikowana materia. Dlaczego kiedyś podobne zjawiska nie występowały w takim natężeniu? Młody człowiek jest często [...] — czytaj całość »
Reklama
Partnerzy
Cytaty.eu - aforyzmy i sentencje Aforyzmy, Cytaty, aforyzmy, sennik Moje-Cytaty.com, Zamyslenie.pl - Aforyzmy dla Ciebie, Aforyzmy i cytaty