Pięć lat temu byłam [...] – Lola Lola

W tym miejscu znajdziesz opinie do tekstu, którego autorem jest Lola Lola — zgromadziliśmy 10 opinii.

Przyjaźń

Pięć lat te­mu byłam w Śro­dowis­ko­wym Do­mu Sa­mopo­mocy w Lis­ko­wie. Miesiąc z da­la od do­mu. W porówna­niu z in­ny­mi placówka­mi te­go ty­pu, ten ja­wił się ja­ko sa­nato­rium. Poz­nałam wielu ludzi. Z in­ny­mi znałam się już wcześniej.
Śniada­nie, obiad, ko­lac­ja, zajęcia te­rapeutyczne. Ru­tyna. Zap­rzy­jaźniłam się wówczas z pa­nem Sta­siem. Był on w ŚDS-ie od wielu miesięcy. Rodzi­na go tu ulo­kowała i nie miała by­naj­mniej za­miaru zab­rać do siebie. Sta­ruszek zna­lazł praw­dzi­wy dom w ośrod­ku. Ru­tyna wrosła w je­go życie. Dom Sa­mopo­mocy stał się je­go rodzin­nym do­mem. Z cza­sem za­pom­niał o swym rodzin­nym miej­scu za­mie­szka­nia i o rodzi­nie. Chy­ba nig­dzie nie zna­lazł ty­le ciepła jak właśnie tu. Wto­pił się w śro­dowis­ko otaczających go ludzi.
Przes­tał się rzu­cać w oczy. Wszys­cy się do niego przyz­wyczaili, i chy­ba z cza­sem zaczęto go nie zauważać.
Pan Staś spędzał nieraz dnie sam w swym po­koju, od­da­wał się myślom. W swej sa­mot­ni był bar­dzo sa­mot­ny.

Od­krył w szaf­ce kuchen­nej pan Staś pewną nies­podziankę. W za­kamar­kach szaf­ki znaj­do­wało się opa­kowa­nie z cze­koladą do pi­cia. Ucie­szył się pan Staś. Mi­mo sędzi­wego wieku, lu­bił słod­kości. Jak małe dziec­ko. Ot­worzył to­rebkę i się sam do siebie uśmie­chnął. Brązo­wy pachnący cze­koladą proszek wpra­wił go w stan eufo­rii. Po chwi­li po­jawiłam się w kuchni. Pan Staszek zap­ro­pono­wał mi, czy bym na­piła się cze­kola­dy. Orzekł, że nie ma mle­ka, więc trze­ba będzie go­tować z wodą. Z przy­jem­nością stwier­dziłam, że się na­piję. Sta­ruszek po­wie­dział mi, że brązo­wy królik, który jest wi­doczny na opa­kowa­niu cze­kola­dy, ożył i zap­ro­pono­wał mu przy­jaźń. Zauważył on bo­wiem je­go sa­mot­ność. Z przym­rużeniem oka pot­rakto­wałam tę his­to­rię, ale na­piłam się cze­kola­dy z pa­nem Stasiem.

Przy­jaźn pot­ra­fi być słod­ka.

opowiadanie
zebrało 2 fiszki • 8 maja 2015, 22:58

Ja się nie kłócę, przy­jaciółko Lo­lu , lecz nig­dy nie będę się przy­jaźnił z Bożeną, której jest obojętny los cho­rych dzieci. PRZEP­RASZAM CI­BIE LO­LU KOCHANA. 

Ojej, kłóci­cie się przy opo­wiada­niu o ta­kim ty­tule :( Proszę przes­tać ! :) 

Idź z Bo­giem. Nie ma siły. Po­daje się. Ale bar­dziej próżnej i sa­molub­nej BA­BY jak ty jeszcze nie spot­kałem, po­modlę się za ciebie. 

Sor­ki Lo­lu, za rek­lamę, ale może jak ułat­wię Bożenie dostęp, bo nie mogę przejść obojętne, jak w DUPĘ ma się zdro­wie dzieci.

http://www.cytaty.info/list/calytekstw.htm 

A może cho­ciaż tym jed­nym byś się zain­te­reso­wała. Wiem, że są głupie, ale AKU­RAT TE­GO LIS­TU sam ko­niec i końca z Gwiaz­dka­mi będę bro­nił. I tu udo­wad­niasz że brak CI ser­ca, po­nieważ wo­lisz mnie ob­ra­zić, niż ko­muś POMÓC. ALE to już Two­ja spra­wa, czy chcesz mieć su­mienie, czy nie? 

Przeczy­taj mój "List mu­zyczny?" uważnie, może znajdziesz. 

Smaczne słowa Lo­lu. Dziękuję. 

Mar­jan jest tak słod­ki na tym por­ta­lu, jak ta cze­kola­da, o której na­pisałam :) Poz­dra­wiam :) 

"Je­zu" piszę się przez "z", nie przez "s", " ona" piszę łącznie. Dob­rych snów.

Ps Moją Ksywkę, też piszę się inaczej. 

Bar­dzo ład­nie sym­pa­tycznie. Co do mo­rału to tra­fiony w dziesiątkę. Słod­kich, cze­kola­dowych snów. 

Partnerzy

Blok

Zamyslenie.pl

M44G

Użytkownicy
K L M
Aktywność

dzisiaj, 17:31oszi3 do­dał no­wy tek­st Świat jest ma­terial­ny, ale [...]

dzisiaj, 16:41oszi3 do­dał no­wy tek­st Bardziej niż te­go, że [...]

dzisiaj, 15:25.Rodia sko­men­to­wał tek­st padnięty z wrażenia

dzisiaj, 15:22.Rodia sko­men­to­wał tek­st Albo masz fa­ceta, al­bo [...]

dzisiaj, 15:18.Rodia sko­men­to­wał tek­st Nadmiar wie­dzy pot­ra­fi za­bić [...]

dzisiaj, 14:54E.H. sko­men­to­wał tek­st Nadmiar wie­dzy pot­ra­fi za­bić [...]

dzisiaj, 14:23truman do­dał no­wy tek­st pociecha

dzisiaj, 11:49fyrfle sko­men­to­wał tek­st Publikując... pielęgnu­jesz swój ek­shi­bic­jo­nizm.  

dzisiaj, 11:47fyrfle do­dał no­wy tek­st mikroopowiadanie dwieście trzydzies­te piąte