(Opowiadanie sponsorowane – i [...] – Przemio
W tym miejscu znajdziesz opinie do tekstu, którego autorem jest Przemio — zgromadziliśmy 3 opinie.
...::Z fusów babka wróżyła::...
(Opowiadanie sponsorowane – i Ty kup drabinę, by stać się bohaterem czyjejś fantazji)
opowiadanie • 21 lipca 2011, 14:45
Nareszcie skończyłem pracę i do domciu – pomyślałem zamykając za sobą drzwi. Wychodząc z holu budynku, jak zwykle patrzyłem uważnie pod nogi, by przypadkiem nie wdepnąć w porzuconą psią kupę na kosce brukowej. W ten sposób mój wzrok zahaczył o czarne stringi kobiety, siłującej się ze złamanym obcasem. Widok krągłej pupy zapisałem sobie pod czaszką i ruszyłem dalej na północ, w stronę domu. Nagle przede mną wyrósł złowrogi cień. Na końcu owego cienia stała ONA... drabina. Dla ludzi przesądnych jest prawdziwą zmorą. Dla ogrodnika tudzież budowlanca – wybawieniem.
W dobrych sklepach budowlanych można kupić drabiny drewniane, aluminiowe, hakowe, pożarnicze, sznurowe.
Drabin drewnianych się nie maluje (farba może zakryć pęknięcia a to jest niebezpieczne dla użytkownika) dlatego ta stojąca na wprost mnie, była po prostu drewniana, bez żadnych udziwnień. Ludzie mijali ją szerokim łukiem, byle tylko nie przejść pod nią, bo to ponoć przynosi pecha. Z racji tego, że chodnik jest wąski a po ulicy śmigają kierowcy jak szaleńcy, wokół drabiny ustawiła się kolejka. Aby ukazać jej ogrom, naukowcy szybko wyliczyli, że gdyby postawić ludzi w pionie, sięgnęli by Księżyca.
Nie chcąc zapuścić korzeni stojąc w kolejce, postanowiłem przejść pod drabiną. Nonszalanckim krokiem ruszyłem i gdy tylko postawiłem stopę pod nią, cały Wszechświat wstrzymał oddech. Nawet Papież się zająknął i zamiast pozdrowić pielgrzymów czule, obraził ich mówiąc: pozdrawiam Was... ciule.
Korzystając z ogólnego zamieszania, wskoczyłem na jezdnię, by po drugiej stronie, parkiem wrócić do domu i nagle rozległ się głośny pisk opon. Mimo, że rano użyłem super mocnej gumy stylizującej do włosów, włosy zjeżyły mi się na głowie. Obok mnie dymiły się rozgrzane od hamowania opony. Ktoś zawołał:
- to przez to, że przeszedł pod drabiną !
Inny zawołał:
- gdyby nie przeszedł, to by się nie zdarzyło !
Jakaś starowinka drżącym głosem podsumowała:
- to jednak prawda, że przejście pod drabiną przynosi pecha.
Nie mogąc dłużej tego słuchać, wskoczyłem na drabinę, wchodząc po dwa szczeble i ze szczytu przemówiłem donośnym głosem:
- ludzie ! To nie prawda, że przejście pod drabiną przynosi pecha ! Gdybym pod nią nie przeszedł, teraz bym był plamą startą przez wycieraczki !
Dziewięćdziesiąt pięć procent zebranych uwierzyło w me słowa. Wśród nich, było trzydzieści pięć procent ateistów, pięćdziesiąt sześć procent katolików, jeden buddysta i trzech muzułmanów. Garstka ludzi która nie uwierzyła, to prawdziwie wierzący w Boga, którzy zamiast wpaść w panikę, szybko odmówili dziesiątkę Różańca, bym więcej takich głupot nie gadał.
Opowiadanie na faktach autentycznych. To wszystko wydarzyło się w mojej głowie.
Pamiętajcie o drabinach !
____________________
Dziękuję cioci Wikipedii za obszerne informacje o drabinach.
Cóż mogę rzec... :)
+
Reklama
Partnerzy
Cytaty.eu - aforyzmy i sentencje Aforyzmy, Cytaty, aforyzmy, sennik Moje-Cytaty.com, Zamyslenie.pl - Aforyzmy dla Ciebie, Aforyzmy i cytaty