Ona właśnie obroniła pracę [...] – Przemio

W tym miejscu znajdziesz opinie do tekstu, którego autorem jest Przemio — zgromadziliśmy 8 opinii.

...::Temida::...

Ona właśnie ob­ro­niła pracę ma­gis­ter­ską a on dos­tał awans. Oczy­wiście ciężko na to zap­ra­cowa­li, więc idąc ra­zem przez park pla­nowa­li wspólny wy­jazd w góry aby od­począć i nab­rać sił na dal­sze życiowe wzma­gania. Nag­le jak­by spod ziemi wy­rośli przed ni­mi trzej mężczyźni których na­wet Pudzian nie chciałby spot­kać w ciem­nym zaułku. Ten naj­bar­dziej cwa­nia­czko­waty zro­bił krok w przód niez­grab­nie odsłaniając wydziara­ne ra­mię na którym wid­niał Chiński znaczek, który mógł oz­naczać si­ki ale ko­leś ro­biący ta­tuaże za­pew­niał, że to oz­nacza siłę.
- Ty pa­lan­cie da­waj te­lefon i por­tfel a Tobą mała się za­bawi­my – pod­ja­rany że zdołał ułożyć tak roz­bu­dowa­ne zda­nie złapał dziew­czynę za tyłek. Alan, bo tak miał na imię przyszły pre­zes fir­my, nie zas­ta­nawiając się zbyt­nio wyp­ro­wadził pros­ty pra­wy w szczękę na­pas­tni­ka, który padł na ziemię roz­bi­jając so­bie czaszkę na ka­mieniu. Po­zos­ta­li dwaj nie spodziewając się ta­kiego ob­ro­tu sy­tuac­ji zwiali.
Po dziesięciu mi­nutach przy­jechało Po­goto­wie, Po­lic­ja i zeb­ra­li się ga­pie. Spi­sano pro­tokół a po miesiącu ska­zano Ala­na na pięć lat więzienia za po­bicie ze skut­kiem śmier­telnym. I cho­ciaż wspólnie pla­nowa­li wa­kac­je to tyl­ko Alan wy­jechał na wczasy.

Na­dal uważasz, że w więzieniu siedzą sa­mi ban­dy­ci ? 

opowiadanie • 16 lipca 2010, 11:06

... te­mida nie od dziś jest śle­pa... i tyl­ko py­tanie się rodzi po co jej wa­ga... do od­mie­rza­nia cnót i wad... czy też złota za swe wyroki... 

cza­sem wys­tar­czy jed­na chwi­la by zmar­no­wać so­bie życie i to nie z włas­nej wi­ny, wys­tar­czy zna­leźć się w ta­kiej sy­tuac­ji i jest to przerażające... 

wiem, że tyl­ko Bo­gu jest da­ne nas osądzać ale ja­koś trze­ba prze­cież fun­kcjo­nować, więc ja swo­je su­biek­tywne myśli biorę ja­ko te praw­dzi­we, bo prze­cież każdy inaczej pat­rzy na świat. 

Wiem, że To two­ja fik­cja, ale praw­da często jest od fik­cji dziw­niej­sza, po­dałam przykładową, możliwą prze­cież przew­rotkę. :)

Co do rozróżniania ko­lorów - na pew­no z cza­sem idzie nam to spraw­niej, ale nie sądzę by człowiek kiedy­kol­wiek doszedł do ta­kiego pun­ktu, by móc "oce­nić" każdą sy­tuację bezbłędnie. Od te­go jest Bóg. 

To jest mo­ja fik­cja li­terac­ka, więc Aniu za­pew­niam Cię że to nie by­li zna­jomi ko­legów Ala­na. Co do ko­lorów to masz rację ale trze­ba nau­czyć się rozróżniać co można od ra­zu oce­nić a nad czym trze­ba głębiej się zanurzyć. 

Do­piero dziś od­czy­tałam Twoją od­po­wiedź, więc gwo­li ścisłości: przyszły pre­zes miał in­te­ligen­tnych ko­legów, choć nieco nieroz­garniętych, którzy zda­wali so­bie sprawę że zos­ta­liby roz­pozna­ni, więc wy­najęli kum­pli swoich kumpli...
Co do pa­lety sza­rości, w [...] — czytaj całość »

noo pew­nie, ko­ledzy których nie zna chcieli mu zro­bić psi­kusa ^^ że też Alan nie wie­dział, że na świecie są tak życzli­wi ludzie...
wiesz, jak do tej po­ry dys­ku­towa­liśmy na je­den te­mat... noo [...] — czytaj całość »

Nig­dy tak nie uważałam, ale dos­ko­nale po­kazu­jesz w tym opo­wiada­niu to, o czym za­pomi­nasz w niektórych wy­powie­dziach czy myślach: nic nie jest czar­ne al­bo białe, może tyl­ko się ta­kie wy­dawać na pier­wszy rzut oka.
Możli­wa jeszcze przew­rotka: ko­ledzy chcieli zro­bić przyszłemu pre­zeso­wi tyl­ko głupi ka­wał, gdzie ni­komu nie miała stać krzyw­da. I znów to co czar­ne nie byłoby czar­ne, bo na­pas­tnik wca­le nie miał być napastnikiem. 

Facebook
Reklama
Partnerzy

Blok

Cy­taty.eu - afo­ryz­my i sen­ten­cje Afo­ryz­my, Cy­taty, afo­ryz­my, sen­nik Moje-Cytat­y.com, Za­mys­le­nie.pl - Afo­ryz­my dla Ciebie, Aforyzmy i cy­taty

Reklama
Autorzy
Wittgenstein Canetti de Mello

Wichura

Użytkownicy
O P Q
Reklama