Miejski park. Przez drzewa [...] – Przemio

W tym miejscu znajdziesz opinie do tekstu, którego autorem jest Przemio — zgromadziliśmy 3 opinie.

...::karykatura ? nie, życie::....

Miej­ski park. Przez drze­wa nieśmiało prze­cis­kają się pro­mienie la­tar­ni. Za­wiłe ścieżki prze­mie­rza młoda ko­bieta. Jeszcze te­go nie wie ale od dłuższej chwi­li jest ob­serwo­wana. Op­rawca ba­da ją wzro­kiem, skra­da się chyt­rze jak kot zacza­jony na wróbla. Chwi­la na­pięcia, ner­wo­we przełknięcie śli­ny, skok. Nie miała szans. Ob­cas złamał się pod ciężarem stu ki­lowe­go ciężaru, plus dwadzieścia ki­lo mięśnia piw­ne­go. Stało się.

Biała sa­la, białe far­tuchy, białe mas­ki. Na czo­le po­jawiła się pul­sująca żyła, która spłodziła kroplę po­tu. Wszys­cy wle­pili wzrok w szkiełko. Ko­lej­na krop­la po­tu zaowo­cowała na zmęczo­nej skro­ni. W skom­pli­kowa­nym ma­new­rze, plem­nik te­lepor­to­wał się do komórki ja­jowej. Bez oh i ahów doszło do zapłodnienia.

Po­ranek dnia następne­go. Zyg­munt jak zwyk­le wziął po­ran­ny prysznic, za­parzył so­bie kawę z ku­py cy­wety i zacze­kał aż tost zro­bi hop w opiekaczu. Tak uz­bro­jony wziął się za czy­tanie ga­zety. Nie może uwie­rzyć, ktoś zgwałcił w par­ku ko­bietę. Z za­cieka­wieniem czy­ta re­kon­struk­cję wy­darzeń. Szok, zos­tało przy tym poczęte nie­chciane dziec­ko ale na szczęście w pob­liżu zna­lazł się le­karz, który ofiar­nie po­daro­wał tab­letkę i całe to zmar­twienie zos­tało spuszczo­ne w szpi­tal­nej toale­cie. Noo i ko­lej­na sen­sacja. Le­karzom udało się zapłod­nić ko­bietę, która uchodziła za bezpłodną a jej mężczyz­na miał zbyt wol­ne plem­ni­ki. Cud ! 

Szpi­tal­na sa­la. Do łóżka, kroplówką przy­bity jest mężczyz­na w po­deszłym wieku. Ni­by nic, zwykłe prze­ziębienie ale kocha­ny wnuk z tros­ki (z ra­dości, bo dzia­dziu prze­pisał na niego cały majątek) zas­ponso­rował strzy­kawkę, która prze­niesie go do piachu.

Ra­duj­my się ! Docze­kaliśmy się czasów w których umiemy poz­by­wać się nie­chcianych dzieci a w ich miej­sce tworzyć no­we i jak by te­go było mało, pot­ra­fimy w hu­mani­tar­ny sposób uni­ces­twiać starców.

opowiadanie • 5 marca 2011, 12:12

Cho­ler­nie podła ta rzeczy­wis­tość. Dob­ry tek­st. Pozdrawiam:) 

... wiesz, tak przy okaz­ji raczej... fakt, jed­na mogłaby urodzić a dru­ga adop­to­wać to dziec­ko... tak cy­nicznie mówiąc, rachu­nek byłby ten sam... tyl­ko, że dla ludzi nie liczy się ser­ce lecz zwykły [...] — czytaj całość »

Smut­na rzeczywistość... 

Facebook
Reklama
Partnerzy

Blok

Cy­taty.eu - afo­ryz­my i sen­ten­cje Afo­ryz­my, Cy­taty, afo­ryz­my, sen­nik Moje-Cytat­y.com, Za­mys­le­nie.pl - Afo­ryz­my dla Ciebie, Aforyzmy i cy­taty

Reklama
Autorzy
Schmitt Golding Brown

Seneka 18

Użytkownicy
O P Q
Reklama