- HA ! Zaraz [...] – Przemio
W tym miejscu znajdziesz opinie do tekstu, którego autorem jest Przemio — zgromadziliśmy 7 opinii.
...::Sen na jawie::...
- HA ! Zaraz zwale ci konia – niesiony na falach podniecenia, przesunąłem pionek wprost na konika komputerowego przeciwnika. W tym momencie rozkrzyczał się telefon. Patrzę: Ania dzwoni.
opowiadanie • 4 stycznia 2012, 12:23
- No cześć Aniu. Co tam ?
- Cześć Przemku. Nie wiem czy wiesz ale dziś u mnie urządzamy seans filmowy; przyjdziesz ?
Patrząc na zegarek, odpowiedziałem:
- Ewentualnie mogę wpaść.
- Świetnie. Bądź za pół godziny.
Po bezpiecznym parkowaniu równoległym, udałem się pod dom Ani. Jak zwykle furtka była niedomknięta, więc bez zbędnych ceregieli wszedłem na posesję, wprost pod drzwi. Zastukałem. Słysząc tupot schodzącej Ani, płynnym a zarazem szybkim ruchem sprawdziłem kondycję swych włosów. Mimo stosowania ekstra mocnej pasty do włosów, czasem wiatr tarmosił je, robiąc z nich specyficznie, artystyczny nieład. Tym razem zbytnio nie namieszał, więc nie napracowałem się nad poprawkami.
Wtem ze zgrzytem otwarły się drzwi a z nich wybiegł czarny kot. Dramatyzmu sytuacji dodał dźwięk huczącej sowy. Okazało się, że to tylko nowy sygnał wiadomości sms.
Podczas ściągania butów, Ania gdzieś się ulotniła. Z racji faktu, że nie byłem pierwszy raz, wiedziałem gdzie się udać. W pokoju w którym zawsze oglądaliśmy filmy, nikogo nie było. Zajrzałem też do kuchni, bo to miejsce gdzie kobiety pracują i odpoczywają. Tam również nikogo nie było.
Nie wpadając w panikę, postanowiłem sprawdzić górne piętro. Idąc tak, podziwiałem piękne rysunki Ani, zajmujące każdy wolny kawałek ściany. Jeden nawet wisiał na suficie. Nagle dojrzałem blade światło. Wyciekało z niedomkniętych drzwi pokoju. Jak się okazało, w nim przebywała Ania. Stała sama, w blasku zapalonym świeczek. Była jakaś inna niż zwykle. Patrzyła na mnie i bardzo szybko oddychała.
- Czym się tak zmęczyłaś ?
Zamiast odpowiedzieć, podeszła bliżej. Dopiero teraz zauważyłem, że Jej czarna sukienka (a może spódnica – nie znam się na tym) została zamieniona na halkę. Teraz i ja zacząłem szybciej oddychać.
- Pamiętasz Sylwestra ? – spytała.
- No pewnie – odpowiedziałem.
- A pamiętasz pytania i odpowiedzi dotyczące ciebie, przy grze w butelkę ?
Grzebiąc w zakamarkach pamięci, odpowiedziałem:
- Chodzi Ci o psa czy może...
SYLWESTER 2012
- Uwaga kręcę ! – zawołał Karol i zakręcił.
- O Przemek ! – zawołali wszyscy zgodnie.
- Pytanie czy zadanie ?
- Pytanie – odpowiedziałem.
Po słownych przepychankach, negocjacjach i kłótniach, w końcu padło pytanie:
- Jeżeli któraś z tu obecnych dziewczyn, np. Ania, zaproponowała by ci pójście na górę, noo wiesz po co, to czy byś poszedł, He He ?
- Hmm, raczej tak.
- Na serio ?!
- No jak by chciała.
Wyczuwając napięcie i niezręczność sytuacji, szybko porwałem butelkę. Kręcąc nią, zawołałem:
- Pytanie czy zadanie...
...o pójście na górę ?
- Więc jesteśmy; sami, na górze i nikt nam nie przeszkadza.
- A Jednorożec ?
- Pomyślałam i o tym. O tam siedzi na krześle z zawiązanymi oczami.
Faktycznie siedział. Wracając spojrzeniem od Jednorożca, zauważyłem Anię stojącą o wiele bliżej niż przed chwilą. Za każdym razem, gdy nabierała powietrza, trącała mnie swymi piersiami. Będąc świadom konsekwencji, złapałem Ją za biodra i spojrzałem w dół...
No dobra. W tym momencie muszę przerwać swe opowiadanie. Mój bohater, czyli ja, znalazłem się w trudnej sytuacji. Nie chcę wykorzystać niewinnej dziewczyny ale z drugiej strony, odmowa była by również bolesna, więc życzę wszystkim miłego dnia i kończę na tym, pa.
"bezpieczne parkowanie równoległe" :)
niezły oksymoron ;)
Ha ha .. super ..z życia wzięte a może z życiowej wyobraźni .. zakończenie powala :)))))
Ah, ta twoja radosna twórczość... Aż chce się ją czytać. ;)
Sadysta! Wobec czytelników, ma się rozumieć... ;)
No, no patrzę, że opłaca się tu wracać ;)
Rozwaliłeś mnie od wstępu z "HA ! Zaraz zwale ci konia " do "No dobra. W tym momencie muszę przerwać swe opowiadanie"
Miałam ochotę wstać i Cie trzepnąć, ale cóż, Twój bohater adresu nie podał.
Pozdrawiam i jak najbardziej kupiłeś mnie tym ;)
Tyle musiałem czekać.. ale warto było. Genialnie mi się czytało. Szczególnie, że to coś.. fajnego. Pozdr.
Kurcze, tak się nie robi:) Ja się rozkręcam, a tu koniec. Ogólnie bardzo lubię Twoje opowiadania, poprawiają humor. Pozdrawiam:)
Reklama
Partnerzy
Cytaty.eu - aforyzmy i sentencje Aforyzmy, Cytaty, aforyzmy, sennik Moje-Cytaty.com, Zamyslenie.pl - Aforyzmy dla Ciebie, Aforyzmy i cytaty