- Chciałbym wpłacić pokaźną [...] – Przemio

W tym miejscu znajdziesz opinie do tekstu, którego autorem jest Przemio — zgromadziliśmy 11 opinii.

...::Śliwka w kompocie::...

- Chciałbym wpłacić po­kaźną sumę na kon­to Ra­dia Ma w ry­ja – po­wie­działem do pa­ni w okien­ku. Oczy­wiście mógłbym prze­lać pieniądze przez In­ternet ale wte­dy nie uzys­kałbym ta­kiej dra­matur­gii sy­tuac­ji, bo gdy tyl­ko pos­ta­wiłem kropkę w zda­niu, nag­le za­padła cisza. Gdzieś, ko­muś po­sypały się pieniądze, ro­biąc przy tym hałas.
- Czy dob­rze zro­zumiałam ? – niedo­wie­rzała pa­ni z okien­ka – na Ra­dio Ma w ry­ja ?
- Tak właśnie a oto przekaz.

Za­pew­ne myśli­cie, że dałem się zma­nipu­lować Oj­cu dy­rek­to­rowi. Możecie spać spo­koj­nie, nig­dy w życiu.
Z jed­no­razo­wym dat­kiem, wiąże się pew­na historia.
Był to piękny, słoneczny dzień. Ptaszki so­bie śpiewały, wiał de­likat­ny wiet­rzyk a nad głową la­tały ra­dośnie gołąbki.
Stałem i podzi­wiałem pięknie przys­trzyżony działko­wy traw­nik. Podzi­wiali również sąsie­dzi zza og­rodze­nia, z zaz­drością zer­kając na zielo­ny dy­wan. Również dzi­ki kot do­cenił mój trud kosze­nia, bo prze­biegł po traw­ni­ku naj­de­likat­niej jak się da, by przy­pad­kiem nie pog­nieść traw­ki.
Czując się spełnionym, ruszyłem do do­mu, po­suwając ko­siarkę przed sobą. Wtem usłyszałem wołanie:
- Przep­raszam ! 
Ro­zej­rzałem się ale ni­kogo nie spos­trzegłem. I znów wołanie:
- Tu jes­tem ! 
Wytężyłem swój wzrok i doj­rzałem sta­rowinkę zaplątaną w półmet­rową trawę. Ruszyłem, więc w jej kierun­ku. Gdy pod­szedłem bliżej, plącząc się w tra­wie, sta­rowin­ka przemówiła:
- Widzę młodzieńcze, że masz kosiarkę.
- Tak mam – zgodziłem się po­lerując la­kier kosiarki.
- Czy byłbyś tak up­rzej­my i sko­siłbyś mi ten ka­wałeczek traw­ni­ka ?
- Nie ma spra­wy – i od­pa­liłem maszynę. Jak się oka­zało, ten „ka­wałeczek traw­ni­ka” obej­mo­wał również hek­tar ziemi, scho­wany za al­tanką. Po godzi­nie kosze­nia, skończyłem.
- Oj nie wiem jak ci się młodzieńcze odpłacę – la­men­to­wała starowinka.
- Może pa­ni od­dać w na­turze – zażar­to­wałem, za­pomi­nając, że to sta­rowin­ka a nie moi znajomi.
- Nap­rawdę ? – ura­dowała się – nie wie­działam, że młody pan będzie miał ochotę na taką starą babkę jak ja, he, he.
- Ale ja...
Złapała mnie za kołnie­rzyk i za­ciągnęła do al­tanki. Wy­ciągnęła z kąta sta­re krzesło i us­ta­wiła je na środ­ku a następnie zaczęła tańczyć i ściągać ub­ra­nie.
Zażeno­wany, poczułem, że wpadłem jak śliw­ka w kom­pot. A raczej jak kiełbas­ka do grilla.
Ale to nie ko­niec.
Pod­czas próby spon­ta­niczne­go zer­wa­nia pan­ta­lonów, sta­rowin­ka pot­knęła się i machając ręko­ma za­haczyła o ra­dio. Z głośników odez­wał się groźny głos:
- Przy­pomi­nam o wpłatach na naszą rozgłośnię !
- Yhhh ! – przejęła się sta­rowin­ka – za­pom­niałam o wpłacie ! Pozwól młody pa­nie, że szyb­ko pójdę wpłacić składkę a ty roz­grzej łoże.
I popędziła po­zos­ta­wiając za sobą kłęby kurzu. Gwiżdżąc ra­dośnie opuściłem al­tankę. Po chwi­li zre­zyg­no­wałem z gwiz­da­nia i przyśpie­szyłem kro­ku na wszel­ki wy­padek, gdy­by sta­rowin­ka po­now­nie wróciła.
I znów pełen ra­dości, szedłem przed so­bie, ciesząc się zielo­nym traw­ni­kiem.
- Przep­raszam ! 
- Czy to de­ja vu ? – po­myślałem, ner­wo­wo się roz­glądając. Ale nie. Mym oczom uka­zała się młoda, ponętna ko­bieta, bar­dzo skąpo ub­ra­na. Po­dob­nie jak sta­rowin­ka, była zapląta­na w półmet­rową trawę. Nie myśląc zbyt­nio, od­pa­liłem ko­siarkę i szyb­kim kro­kiem ruszyłem do ko­biety w pot­rze­bie.

opowiadanie • 15 stycznia 2012, 10:37

Faj­ne! :)
Pozdrawiam. 

ha­haha- ce­lowo nie ko­men­tuję tek­stu, bo to że tu wra­cam sta­nowi naj­wy­mow­niej­szy ko­men­tarz...Zas­ta­nawiam się, gdzie kończy się Two­ja wyob­raźnia "młodzieńcze"- ta me­toda pod­ry­wu na ko­siarkę ma sens ;P
Poz­dra­wiam ciepło:) 

Bar­dzo faj­na ta "śliw­ka" ;) kiedyś był chłopiec z gi­tarą, te­raz chłopiec z ko­siarą ?? he he , su­per piszesz, jak się zacznie, trze­ba skończyć :) poz­dra­wiam :) 

Uwiel­biam Two­je tek­sty. Mu­sisz być nap­rawdę za­baw­nym facetem;) 

Ja tra­dycyj­nie... w su­mie nie mam co do­dawać.Świet­na za­bawa z Twoimi tekstami. 

Prze­mysławie - uba­wiłam się, czy­tając opo­wiada­nie i te­raz jeszcze na­kar­mioona za­baw­ny­mi sy­tuac­ja­mi - wręcz zas­ka­kujący­mi, że i ja popłynęłam ...
Su­per opi­sane sy­tuac­je, za­baw­nie :)) 

Niezłe!



:) 

Ja też do rodzi­ny pstrągów na­leżę :) 
W chwi­li wol­nej poczy­tam. Ile ja mam tu­taj za­ległości :)
Po­wiem szczerze, że tu­taj na opo­wiada­niach wszys­cy są bar­dziej przy­jażnie do siebie nastawieni.
Poz­dra­wiam Przemku 

Do­roto, wątpię ; ) poczy­taj więcej moich tek­stów a zo­baczysz, że płynę pod prąd ; ] 

Świet­ne :) 

1 2

Facebook
Reklama
Partnerzy

Blok

Cy­taty.eu - afo­ryz­my i sen­ten­cje Afo­ryz­my, Cy­taty, afo­ryz­my, sen­nik Moje-Cytat­y.com, Za­mys­le­nie.pl - Afo­ryz­my dla Ciebie, Aforyzmy i cy­taty

Reklama
Autorzy
Cocteau Gibran García Márquez

Lola Lola

Użytkownicy
O P Q
Reklama