Blask latarni wpadał przez [...] – Przemio

W tym miejscu znajdziesz opinie do tekstu, którego autorem jest Przemio — zgromadziliśmy 4 opinie.

...::życie jest nowelą::...

Blask la­tar­ni wpa­dał przez czer­wo­ne ro­lety, psując tym ko­lorys­tykę po­koju. Trud­no, ta­kie są wy­mogi a o re­putację trze­ba dbać, więc czer­wień wy­pełniała każdy za­kama­rek po­koju. Również og­romne łóżko i małe drzwiczki pro­wadzące do ka­biny pryszni­cowej. Po prze­ciw­nej stro­nie ściany była komódka z po­kaźnym lus­trem w którym od­bi­jało się młode dziew­czę. Cias­ne strin­gi pięknie opi­nały pupę a sta­nik push-up nad­ra­biał to w czym Bóg poskąpił Ma­tyl­dzie. Do te­go jeszcze ki­lo ta­pety i cham­sko czer­wo­na szmin­ka, mas­kująca niez­byt pełne us­ta. Ups, spadła. Schy­liła się. Będąc już w pionie uświado­miła so­bie, że to dob­ra roz­grzew­ka przed nocą, więc po­nowiła skłon. Ałć, poczuła ukłucie a zer­kając w dół zo­baczyła obok swoich, czy­jeś owłosione no­gi.
- ale ja jeszcze nie pra­cuję – rzekła.
- przep­raszam, już wychodzę.
Od­wra­cając się zo­baczyła og­romne­go… ojej – po­myślała – o ta­kich pow­stają le­gen­dy. Dob­rze pa­miętała jak jej mis­trzy­ni rze­miosła opo­wiadała o ta­kim i że tyl­ko raz w życiu widziała. Cza­sem, w deszczo­we wie­czo­ry, gdy nie miała klientów, lu­biła so­bie po­fan­tazjo­wać o ta­kim ale szczerze po­wie­dziaw­szy nie wie­rzyła w je­go is­tnienie. To trochę jak z Yeti – ni­by ktoś, tam, gdzieś, kiedyś go widział ale czy można ufać śla­dom na śniegu ? Nie wie­rzyła aż nie zo­baczyła. Stał, go­towy do działania ale coś roz­proszyło jej uwagę. Te je­go oczy. Swym błęki­tem świeciły moc­no jak pier­wsza gwiaz­dka w Wi­gilijną noc. I tu po­jawia się prob­lem – być zimną i wy­rafi­nowaną suką, by skon­su­mować ten do­rod­ny okaz, czy może stać się ro­man­tyczką i ado­rować je­go cud­ne oczy. Nie zdążyła rzu­cić mo­netą, bo przy­bysz spraw­nie rozłożył jej no­gi i wsadził. To był świet­ny kom­pro­mis, bo czuła go w środ­ku a przy okaz­ji świecił na nią swy­mi oczyma.
Nies­te­ty, w życiu nie jest tak ko­loro­wo. Cza­sem dziec­ko mu­si dzielić się swym po­siłkiem z wewnętrznym pa­sożytem a niektóre mat­ki ro­bią so­bie bran­so­let­ki z kos­teczek swych dzieci.

opowiadanie • 16 lutego 2011, 16:48

ale tak wpłynąłeś że chcę więcej!!;PP 

Diano, w ten sposób bar­dziej wpływa na czy­tel­ni­ka ; ] 

hmm to za­kończe­nie ja­kies ta­kie...niepa­sujące do reszty...aż się pro­si żeby rozwinąc... 

Hmmm...cieka­we, do­sad­ne opowiadanko...
Pozdrawiam. 

Facebook
Reklama
Partnerzy

Blok

Cy­taty.eu - afo­ryz­my i sen­ten­cje Afo­ryz­my, Cy­taty, afo­ryz­my, sen­nik Moje-Cytat­y.com, Za­mys­le­nie.pl - Afo­ryz­my dla Ciebie, Aforyzmy i cy­taty

Reklama
Autorzy
Canetti Gandhi Süskind

Seneka 18

Użytkownicy
O P Q
Reklama