Rodziny zastępcze to zwykli [...] – czarna0014

W tym miejscu znajdziesz opinie do tekstu, którego autorem jest czarna0014 — zgromadziliśmy 10 opinii.

Rodzi­ny zastępcze to zwyk­li ludzie, którzy na co dzień czy­nią niez­wykłe rzeczy.

myśl • 1 stycznia 2010, 23:02

http://irracja-mojzwariowanywiat.blogspot.com/2010/01/blog-post.html

...to po­win­no wys­tar­czyć...jeżeli nie to tyl­ko...żal i li­tość zostaje... 

Nie ocze­kuję podziękowań.
Nie ocze­kuję sympatii.
Nie ocze­kuję zrozumienia.
Nie ocze­kuję przyjaźni.
Nie ocze­kuję dob­re­go słowa.

To co ro­bię, nie ro­bię te­go dla siebie...
Tyl­ko dlacze­go tak wielu, nie pot­ra­fi te­go zrozumieć... 

Od dzieci i od biolo­gicznych rodziców, bo gdy dziec­ko widzi, że rodzi­ce się sta­rają, że je kochają i nie jest im ono obojętne ani za­pom­niane to będzie kochać i tęsknić, in­tensyw­ność tych [...] — czytaj całość »

Pięknie na­pisa­ne "kkasiulek162".
Zgadzam się, sprawę można roz­patry­wać, ale po co? Wiemy o co chodzi. Reszta, już za­leży od tych dzieci... 

Zgodzę się, że kto nie przeżył ten nie zro­zumie..
Co do rodziców biolo­gicznych, to za­leży z ja­kich przyczyn zos­ta­wili czy porzu­cili dzieci tak ja­ki piszesz Tof­fik. Są też sy­tuac­je, gdy dzieci sa [...] — czytaj całość »

Ir­racja, tym ra­zem Cie po­pieram, ale me­dal ma dwie strony.
Ro­zumiem, jeśli dzieci adop­to­wane stra­ciły rodziców tra­gicznie... Rodzi­ce zastępczy nig­dy nie nad­ro­bią tego...
Ale, dzieci od­da­ne do siero­cińca bo, biolo­giczna mat­ka poczęła dziec­ko na dys­ko­tece, nie pa­mięta z kim... Od­da­je je bo, go nie chciała... Po kil­ku la­tach "mat­ka" stwier­dza, że chce zo­baczyć dziec­ko? Gdzie tu lo­gika?... Ko­niec bo księgi nie pisze, a zro­zumiecie mnie... (chyba) 

... i jeszcze jed­no...jak myśli­cie ko­go dzieci ocze­kują...rodziców z pa­pier­kiem czy tych z "ser­cem na dłoni"...spy­taj­cie siebie a po­tem tych w sierocińcach... 

...taaak, zwyk­li ludzie...bez żad­nych praw i nag­ro­dy...bez żad­nej pa­mięci...prze­cież te na­leżą się "biolo­gicznym rodzi­com"...przez całe życie tyl­ko raz widziałem dob­ry prog­ram o ta­kich ludziach...o ich uczu­ciach gdy po­jawiają się nag­le "praw­dzi­wi rodzi­ce"..."Roz­mo­wy w to­ku"...i to o ta­kiej porze jak­by było wstyd o nich mówić...kto te­go nie przeżył ten nie zro­zumie co to znaczy dać siebie całego by być tyl­ko tym "gor­szym i dru­gim rodzicem"... 

Naj­ważniej­si są rodzi­ce biolo­giczni, mat­ka, która urodziła nie równa się mat­ce, która wycho­wa, fakt. Jed­nak jak inaczej ok­reślić rodziców zastępczych, matkę, która nie urodziła i oj­ca, który nie był te­go świad­kiem, a mi­mo to kochają dziec­ko jak­by było ich włas­ne? ".. zwyk­li ludzie, którzy czy­nią niez­wykłe rzeczy" bo ta­kie dob­re, czys­te i szczerze kochające ser­ca są co­raz bar­dziej niez­wykłe w dzi­siej­szym świecie.
myśl super. 

...a jak to się ma do stwier­dze­nia że "naj­ważniej­si są rodzi­ce biolo­giczni". Czy to nie krzyw­da dla tych co wycho­wują że sta­wia się przed ni­mi tych którzy po­win­ni wycho­wywać a nie ro­bią te­go ?... 

Facebook
Reklama
Partnerzy

Blok

Cy­taty.eu - afo­ryz­my i sen­ten­cje Afo­ryz­my, Cy­taty, afo­ryz­my, sen­nik Moje-Cytat­y.com, Za­mys­le­nie.pl - Afo­ryz­my dla Ciebie, Aforyzmy i cy­taty

Reklama
Autorzy
Herling-Grudziński Houellebecq Saramago

Irracja

Użytkownicy
B C D
Reklama