Drogi pamiętniczku: Leżę na (...)

Jeśli masz już konto w serwisie, zaloguj się.
Jeżeli nie, skorzystaj z rejestracji - dodanie nowego komentarza nie będzie wymagało ciągłego podpisywania się czy podawania adresu e-mail oraz będziesz mieć pewność, że komentarze podpisane Twoim pseudonimem są Twojego autorstwa...

Ilość komentarzy: 185

Popularni

Opinia:


podpis
— adres e-mail

Komentarze (185) | OCENA: 4.51 (2288)

Drogi pamiętniczku: Leżę na łóżku w szpitalu, przed chwilą był u mnie doktor i powiedział, że będą mnie operować, ale mogę tego nie przeżyć. Potrzebuję nowego serduszka, bo moje nie bije tak jak powinno. Bardzo potrzebuję kogoś, kto mógłby mnie wesprzeć w tych trudnych dla mnie chwilach. Czuję się taka samotna i przestraszona, a mój chłopak jeszcze nie przyszedł...

Drogi pamiętniczku: Zaraz siostra oddziałowa zabierze mnie na salę operacyjną. Bardzo się boję. Moje serduszko które zaraz będą operować wali jak młot. Jest mi zimno i nie potrafię powstrzymać łez. Tak bardzo bym chciała, by mój chłopak siedział teraz obok i trzymał mnie za rękę. Ale jego ciągle nie ma...

Drogi pamiętniczku: Właśnie weszła siostra. Nie wiem czy operacja się uda. Wierzę, że mój chłopak przyjdzie nim operacja się zacznie i zdążę mu powiedzieć jak bardzo go kocham. Tak bardzo chciałabym go przytulić i pocałować. Jeśli nie, to wierzę, że to jego twarz zobaczę jako pierwszą gdy obudzę się po operacji. Wtedy go przytulę i ucałuję. Jeśli jednak coś pójdzie nie tak, chciałabym, by przeczytał te ostatnie słowa napisane przed moją operacją: MÓJ KOCHANY MISIACZKU. BARDZO PRAGNĘŁAM BYŚ BYŁ PRZY MNIE, ALE NIE PRZYSZEDŁEŚ. WIERZĘ, ŻE ZATRZYMAŁO CIĘ COŚ BARDZO WAŻNEGO. BARDZO CIĘ KOCHAM I KOCHAĆ CIĘ BĘDĘ NA ZAWSZE...

Drogi pamiętniczku: Muszę Cię odłożyć...

Drogi pamiętniczku: Właśnie się obudziłam. I ujrzałam znowu słońce opromieniające moją twarz. Operacja zakończyła się pomyślnie. Lekarze mówią, że wszystko poszło zgodnie z planem i że nic już nie zagraża mojemu życiu. Muszę tylko jeszcze zostać jakiś czas na obserwacji. W końcu mam zdrowe serduszko. Do pełni szczęścia brakuje mi tylko widoku mojego ukochanego. Muszę mu o wszystkim opowiedzieć. Tak bardzo się ucieszy, gdy zobaczy mnie zdrową. Marzył o tym odkąd się poznaliśmy.

Drogi pamiętniczku: Dzisiaj wychodzę ze szpitala. Muszę się trochę opanować, bo boję się, że nadmierne emocje mogą zaszkodzić mojemu serduszku. Jestem taka podekscytowana. Wpadłam na pomysł, że zaskoczę swojego chłopaka i pójdę do niego sama. Trochę na niego nakrzyczę, że nie był przy mnie w tych niepewnych chwilach, ale potem uścisnę go jak nigdy przedtem i powiem jak bardzo go kocham. Tak właśnie zrobię.

Drogi pamiętniczku: Byłam u niego. Długo pukałam w drzwi, ale nie otworzył. Pewnie gdzieś wyszedł, więc sama otworzyłam sobie drzwi. Pomyślałam, że to nawet lepiej, zaskoczę go w środku. Przekręciłam zamek, weszłam do środka. Drzwi do sypialni były otwarte, a na poduszce, w którą zwykle byliśmy razem wtuleni, leżała biała kartka papieru. Usiadłam na skraju łóżka, chwyciłam ją w dłoń i zaczęłam czytać: MOJA KOCHANA, WYBACZ, ŻE NIE MOGŁEM BYĆ PRZY TOBIE W TYCH BARDZO CIĘŻKICH DLA CIEBIE CHWILACH. MIMO TO, JESTEM PEWIEN, ŻE BĘDZIESZ UMIAŁA MNIE ZROZUMIEĆ. ZAWSZE PRAGNĄŁEM BYĆ CZĘŚCIĄ CIEBIE I WIEDZIAŁEM, ŻE W SZCZEREJ MIŁOŚCI JEST TO MOŻLIWE. MOJE SERDUSZKO JUŻ DLA MNIE NIE BIJE, ALE JESTEM SZCZĘŚLIWY, ŻE MOGŁEM CI JE PODAROWAĆ. TAK WŁAŚNIE CIĘ KOCHAM...


Drogi pamiętniczku...

— Tomaszek

 

Tak jak poprzednicy...Cudowne i tragiczne , piękne i zdumiewająco smutne...

dopisał(a): Szept,
dn. 2008-03-22, o godz. 07:54:52

 

Ale wieś o.0 jak mozna taki badziew napisać ;/

dopisał(a): Koneserka,
dn. 2008-03-18, o godz. 16:34:06

 

Dupa tam

dopisał(a): Dupa,
dn. 2008-03-18, o godz. 16:08:50

 

Coś takiego jest nie możliwe po prostu bzdura - eutanazja jest zabroniona a żeby oddać jej serce musieli by go zabić . . .

dopisał(a): Lookas,
dn. 2008-03-18, o godz. 13:39:31

 

jak jesteś łatwa i dajesz dupy to cię mogę wesprzeć :)

dopisał(a): mati,
dn. 2008-03-16, o godz. 18:46:45

 

Popłakałam się jak to przeczytałam..... śliczne....

dopisał(a): Karola,
dn. 2008-03-15, o godz. 20:23:35

 

ja rowniez sie wzruszylam jak wiekszosc z was.az nawet lezka poplynela...z jednej srony chcialabym wiedziec ze jest przy mnie ktos zdolny do takich poswiecen ale nie chcialabym aby musial sie poswiecac gdyz nie wiem czy umialabym dalej zyc bez niego.podarowal jej zycie, ale co to za zycie....?? chcila dobrze a wyszlo jak zwykle. ona pewnie sie obwinia za jego smierc. hmm...paradoksy zycia, jak nie postapisz zawsze bedzie zle :/

dopisał(a): studentka,
dn. 2008-03-14, o godz. 20:24:22

 

Irracjonalna miłość(czyt:prawdziwa)...

dopisał(a): Grzech,
dn. 2008-03-14, o godz. 12:58:04

 

Piękne a zarazem okropne , cudowne a jednak tragiczne --> śmierć i życie , życie i śmierć w ... jednym ...

dopisał(a): Nienor,
dn. 2008-03-09, o godz. 18:15:05

 

ciekawa jestem jak ONA poradzi sobie teraz, w którym momencie jej życie da jej pełnię szczęścia?, czy szczęścia odrobinę? bardzo potrzebowała kogoś, jego- aby wsparł ją w trudnych chwilach. Słońce opromiewające twarz, to tylko troszkę szczęscia, po jego pełnię ona biegnie do niego..... brrrrrr, piękne, tragiczne...... jak całe nasze życie :)

dopisał(a): d.a.,
dn. 2008-03-06, o godz. 07:56:48

Strona 7 z 19