Najchętniej poszedłbym spać i (...)

Jeśli masz już konto w serwisie, zaloguj się.
Jeżeli nie, skorzystaj z rejestracji - dodanie nowego komentarza nie będzie wymagało ciągłego podpisywania się czy podawania adresu e-mail oraz będziesz mieć pewność, że komentarze podpisane Twoim pseudonimem są Twojego autorstwa...

Ilość komentarzy: 21

Popularni

Opinia:


podpis
— adres e-mail

Komentarze (21) | OCENA: - (0)

Najchętniej poszedłbym spać i obudził sie za rok, żeby wszystko co teraz czuje rozpłynęło sie niezauważenie. To najgorsze z uczuć, kiedy pustka i niespełniona nadzieja rozrywa od środka, kiedy to okropne uczucie przytłacza wszystko, kiedy kłamstwo udające prawdę wychodzi na jaw niszczy wypala.... Żałuje że nie jestem typem samobójcy nie musiałbym was męczyć nieznajomi, moja marną głupią historią.

nofuture

 

Po pierwsze to nie jest "marna, głupia historia". Po drugie nie przejmuj się nieznajomymi, bo jeśli komuś się nie podoba to, co piszesz, to niech nie czyta i nie komentuje. Po trzecie, poprzez to, że wylewasz swoje uczucia w formie pisemnej, łatwiej (że tak powiem) dojdziesz do siebie, bo jest to swego rodzaju terapia..Po czwarte choć Cię nie znam, wiem, że dojdziesz do siebie z czasem (dlaczego? dlatego, że jesteś wrażliwy i choć prawdą jest, że wrażliwym ludziom ciężko pogodzić się z odrzuceniem, to na korzyść ich przemawia fakt, że szybciej dochodzą do równowagi emocjonalnej niż ci "gruboskórni",(to udowodnione badaniami), więc myślę, że jesteś na dobrej drodze. Powodzenia!

dopisał(a): Krajgi,
dn. 2008-05-11, o godz. 16:15:25

Strona 3 z 3