Najchętniej poszedłbym spać i (...)

Jeśli masz już konto w serwisie, zaloguj się.
Jeżeli nie, skorzystaj z rejestracji - dodanie nowego komentarza nie będzie wymagało ciągłego podpisywania się czy podawania adresu e-mail oraz będziesz mieć pewność, że komentarze podpisane Twoim pseudonimem są Twojego autorstwa...

Ilość komentarzy: 21

Popularni

Opinia:


podpis
— adres e-mail

Komentarze (21) | OCENA: - (0)

Najchętniej poszedłbym spać i obudził sie za rok, żeby wszystko co teraz czuje rozpłynęło sie niezauważenie. To najgorsze z uczuć, kiedy pustka i niespełniona nadzieja rozrywa od środka, kiedy to okropne uczucie przytłacza wszystko, kiedy kłamstwo udające prawdę wychodzi na jaw niszczy wypala.... Żałuje że nie jestem typem samobójcy nie musiałbym was męczyć nieznajomi, moja marną głupią historią.

nofuture

 

choć to ironia z Twojej strony to ja zgodzę sie z dosłownym znaczeniem tej wypowiedzi, będe leżał aż umrę nie zmarnuje więcej sił na to żeby sie przekonać jeszcze raz o tym że miłość to gówno warta bajka, że jak ktoś mówi że kocha myśli o kimś innym, jak mówi że zależy to na tym żebym sobie poszedł bo ma ciekawsze zajęcia

dopisał(a): nofuture,
dn. 2008-05-11, o godz. 17:25:29

 

Zrozumiałe, że nikt by nie chciał, tylko po co sie w tym "nurzać"? Nawet jeśli ktoś Cię popchał w tą kałużę i upadłeś, to znaczy, że masz w niej leżeć? Chyba tego by chciała ta osoba, która do tego doprowadziła..Jak chcesz to leż w tym błocie, bo po co sie podnosić?! Skoro nic nie ma już sensu(?)..

dopisał(a): Krajgi,
dn. 2008-05-11, o godz. 17:22:23

 

Ty myślisz że co że tak sobie wymyśliłem ? że to wymyślona strategia pomysł na życie? kiedyś wierzyłem tak strasznie że nie potrafię tego opisać, kiedyś marzyłem całym sobą, miłość była wszystkim ważniejsza niż cokolwiek innego, a teraz wiem że jej nie ma, sam do tego nie doszedłem i nie chciałem czegoś takiego

dopisał(a): nofuture,
dn. 2008-05-11, o godz. 17:22:23

 

Ty myślisz że co że tak sobie wymyśliłem ? że to wymyślona strategia pomysł na życie? kiedyś wierzyłem tak strasznie że nie potrafię tego opisać, kiedyś marzyłem całym sobą, miłość była wszystkim ważniejsza niż cokolwiek innego, a teraz wiem że jej nie ma, sam do tego nie doszedłem i nie chciałem czegoś takiego

dopisał(a): nofuture,
dn. 2008-05-11, o godz. 17:19:31

 

Jeśli z góry zakładasz, że wszystko nie ma sensu, to na pewno tak będzie..tzn. dostaniesz, to, co chcesz- czyli nic.. Jeśli to Cię uszczęśliwia, to ok..Tylko zapytaj sam siebie, czy nie wprowadzasz siebie w błąd..rozgoryczenie to jest to, co Ci pozostanie i staniesz sie nie do zniesienia nie tylko sam dla siebie ale i dla otoczenia..tego chcesz?

dopisał(a): Krajgi,
dn. 2008-05-11, o godz. 17:16:43

 

kochałem a mnie nikt, wszystko umiera jeśli wciąż działa to w jedną stronę, podobno prawdziwa miłość niczego nie oczekuje w zamian ale to nieprawda oczekuje wzajemności, nie można cały czas dawać nic nie dostając w zamian, tak jest u mnie, po czasie tak niewiele zostaje, myślałem że ona to rozumie a okazało sie że ma to w dupie, że mimo zapewnień nic jej nie obchodzę. Po co żyć? żeby zawieść sie kolejny raz? żeby słuchać rad że będzie lepiej ? nie nie będzie nigdy czemu miało by być ? przecież nigdy nie było po co wierzyć w takie bzdury

dopisał(a): nofuture,
dn. 2008-05-11, o godz. 17:10:11

 

Właśnie po to, żeby kochać i być kochanym..tak myśle..

dopisał(a): Krajgi,
dn. 2008-05-11, o godz. 17:05:00

 

po co w ogóle żyć

dopisał(a): nofuture,
dn. 2008-05-11, o godz. 16:59:46

 

Spox, to Twoje życie i Twoje uczucia, możesz pozwolić by Cię nawet zniszczyły, tylko po co? Myślisz że życie bez uczuć będzie lepsze? Wątpie..

dopisał(a): Krajgi,
dn. 2008-05-11, o godz. 16:41:42

 

Historia jak najbardziej głupia, cały czas ten sam scenariusz, to co ja czuje moje problemy są niczym w porównaniu do problemów innych, to jakby ich młodsi bracia. Nie chce dojść do równowagi wyleczyć sie bo po co żeby znowu to sie powtórzyło? po którymś razie uświadomiłem sobie że nie warto. Wrażliwy może byłem kiedyś ale teraz po poznaniu kogoś kto dowiedział sie o moich słabościach i wykorzystał to by zniszczyć to co nie było nawet odbudowane już nie chce czuć nie chce byś sobą. Nigdy nic sie nie zmieni i nic nie dadzą odpowiadania o miłości która przychodzi nagle bo każda "miłość" jest zakłamana a ja nie chce tego głupiego fałszywego uczucia a że nie ma prawdziwej czystej miłości to nie chce jej wcale.

dopisał(a): nofuture,
dn. 2008-05-11, o godz. 16:30:20

Strona 2 z 3