Drogi pamiętniczku: Leżę na (...)

Jeśli masz już konto w serwisie, zaloguj się.
Jeżeli nie, skorzystaj z rejestracji - dodanie nowego komentarza nie będzie wymagało ciągłego podpisywania się czy podawania adresu e-mail oraz będziesz mieć pewność, że komentarze podpisane Twoim pseudonimem są Twojego autorstwa...

Ilość komentarzy: 177

Popularni

Opinia:


podpis
— adres e-mail

Komentarze (177) | OCENA: 4.51 (2284)

Drogi pamiętniczku: Leżę na łóżku w szpitalu, przed chwilą był u mnie doktor i powiedział, że będą mnie operować, ale mogę tego nie przeżyć. Potrzebuję nowego serduszka, bo moje nie bije tak jak powinno. Bardzo potrzebuję kogoś, kto mógłby mnie wesprzeć w tych trudnych dla mnie chwilach. Czuję się taka samotna i przestraszona, a mój chłopak jeszcze nie przyszedł...

Drogi pamiętniczku: Zaraz siostra oddziałowa zabierze mnie na salę operacyjną. Bardzo się boję. Moje serduszko które zaraz będą operować wali jak młot. Jest mi zimno i nie potrafię powstrzymać łez. Tak bardzo bym chciała, by mój chłopak siedział teraz obok i trzymał mnie za rękę. Ale jego ciągle nie ma...

Drogi pamiętniczku: Właśnie weszła siostra. Nie wiem czy operacja się uda. Wierzę, że mój chłopak przyjdzie nim operacja się zacznie i zdążę mu powiedzieć jak bardzo go kocham. Tak bardzo chciałabym go przytulić i pocałować. Jeśli nie, to wierzę, że to jego twarz zobaczę jako pierwszą gdy obudzę się po operacji. Wtedy go przytulę i ucałuję. Jeśli jednak coś pójdzie nie tak, chciałabym, by przeczytał te ostatnie słowa napisane przed moją operacją: MÓJ KOCHANY MISIACZKU. BARDZO PRAGNĘŁAM BYŚ BYŁ PRZY MNIE, ALE NIE PRZYSZEDŁEŚ. WIERZĘ, ŻE ZATRZYMAŁO CIĘ COŚ BARDZO WAŻNEGO. BARDZO CIĘ KOCHAM I KOCHAĆ CIĘ BĘDĘ NA ZAWSZE...

Drogi pamiętniczku: Muszę Cię odłożyć...

Drogi pamiętniczku: Właśnie się obudziłam. I ujrzałam znowu słońce opromieniające moją twarz. Operacja zakończyła się pomyślnie. Lekarze mówią, że wszystko poszło zgodnie z planem i że nic już nie zagraża mojemu życiu. Muszę tylko jeszcze zostać jakiś czas na obserwacji. W końcu mam zdrowe serduszko. Do pełni szczęścia brakuje mi tylko widoku mojego ukochanego. Muszę mu o wszystkim opowiedzieć. Tak bardzo się ucieszy, gdy zobaczy mnie zdrową. Marzył o tym odkąd się poznaliśmy.

Drogi pamiętniczku: Dzisiaj wychodzę ze szpitala. Muszę się trochę opanować, bo boję się, że nadmierne emocje mogą zaszkodzić mojemu serduszku. Jestem taka podekscytowana. Wpadłam na pomysł, że zaskoczę swojego chłopaka i pójdę do niego sama. Trochę na niego nakrzyczę, że nie był przy mnie w tych niepewnych chwilach, ale potem uścisnę go jak nigdy przedtem i powiem jak bardzo go kocham. Tak właśnie zrobię.

Drogi pamiętniczku: Byłam u niego. Długo pukałam w drzwi, ale nie otworzył. Pewnie gdzieś wyszedł, więc sama otworzyłam sobie drzwi. Pomyślałam, że to nawet lepiej, zaskoczę go w środku. Przekręciłam zamek, weszłam do środka. Drzwi do sypialni były otwarte, a na poduszce, w którą zwykle byliśmy razem wtuleni, leżała biała kartka papieru. Usiadłam na skraju łóżka, chwyciłam ją w dłoń i zaczęłam czytać: MOJA KOCHANA, WYBACZ, ŻE NIE MOGŁEM BYĆ PRZY TOBIE W TYCH BARDZO CIĘŻKICH DLA CIEBIE CHWILACH. MIMO TO, JESTEM PEWIEN, ŻE BĘDZIESZ UMIAŁA MNIE ZROZUMIEĆ. ZAWSZE PRAGNĄŁEM BYĆ CZĘŚCIĄ CIEBIE I WIEDZIAŁEM, ŻE W SZCZEREJ MIŁOŚCI JEST TO MOŻLIWE. MOJE SERDUSZKO JUŻ DLA MNIE NIE BIJE, ALE JESTEM SZCZĘŚLIWY, ŻE MOGŁEM CI JE PODAROWAĆ. TAK WŁAŚNIE CIĘ KOCHAM...


Drogi pamiętniczku...

— Tomaszek

 

jeżeli to prawda to jak on ją bardzo kochał...oddał dla niej życie...normalnie mnie wmurowało...

dopisał(a): agnieszka,
dn. 2008-06-10, o godz. 18:55:06

 

czego sie nie zrobi dla milosci....

dopisał(a): munia,
dn. 2008-06-06, o godz. 00:32:01

 

Niesamowicie poruszające, szczególnie zakończenie, które okazuje się być zupełnie inne, niż można by się spodziewać...

Prawdziwe, bądź nie - paradoksalnie dla takiego chłopaka jest to najwłaściwsza śmierć... na tym nie ma świecie nie ma niestety miejsca dla ludzi nadwrażliwych...

dopisał(a): Mazamine,
dn. 2008-06-03, o godz. 17:38:55

 

nie potrafila bym zyc bez swojego ukochanego, mimo ze jego serduszko bilo by tylko dla mnie i we mnie. Wolala bym ja umrzec niz zeby on umieral by mi uratowac zycie:( smutna ta historia a za razem piekna milosc.

dopisał(a): Agus,
dn. 2008-05-28, o godz. 21:45:44

 

SZOK

dopisał(a): SEB@,
dn. 2008-05-28, o godz. 20:15:46

 

A ja myślałam że ten koleś to skończony idiota i że ją zostawił w takiej sytuacji... Piękne i wzruszające...

dopisał(a): rockgirl,
dn. 2008-05-28, o godz. 17:50:20

 

Piękna historia ...

dopisał(a): Beatek :),
dn. 2008-05-28, o godz. 17:46:22

 

Choć krótka to historia, tak pięknie wyraża miość...

dopisał(a): olek,
dn. 2008-05-27, o godz. 21:52:30

 

oooojjjjooo...
bardzo pięknie ukazana wielka miłość i oddanie dla drugiej osoby...
nie obdarowywanie ukochanej prezentami, kwiatami itp itd
tylko poświęcenie się i oddanie tego co mamy najcenniejszego,
dosłownie najcenniejszego...
łzy się cisną...

dopisał(a): Casidy6,
dn. 2008-05-25, o godz. 22:44:40

 

SZOK...

dopisał(a): Emma,
dn. 2008-05-24, o godz. 15:55:32

Strona 2 z 18