Drogi pamiętniczku: Leżę na (...)

Jeśli masz już konto w serwisie, zaloguj się.
Jeżeli nie, skorzystaj z rejestracji - dodanie nowego komentarza nie będzie wymagało ciągłego podpisywania się czy podawania adresu e-mail oraz będziesz mieć pewność, że komentarze podpisane Twoim pseudonimem są Twojego autorstwa...

Ilość komentarzy: 186

Popularni

Opinia:


podpis
— adres e-mail

Komentarze (186) | OCENA: 4.51 (2289)

Drogi pamiętniczku: Leżę na łóżku w szpitalu, przed chwilą był u mnie doktor i powiedział, że będą mnie operować, ale mogę tego nie przeżyć. Potrzebuję nowego serduszka, bo moje nie bije tak jak powinno. Bardzo potrzebuję kogoś, kto mógłby mnie wesprzeć w tych trudnych dla mnie chwilach. Czuję się taka samotna i przestraszona, a mój chłopak jeszcze nie przyszedł...

Drogi pamiętniczku: Zaraz siostra oddziałowa zabierze mnie na salę operacyjną. Bardzo się boję. Moje serduszko które zaraz będą operować wali jak młot. Jest mi zimno i nie potrafię powstrzymać łez. Tak bardzo bym chciała, by mój chłopak siedział teraz obok i trzymał mnie za rękę. Ale jego ciągle nie ma...

Drogi pamiętniczku: Właśnie weszła siostra. Nie wiem czy operacja się uda. Wierzę, że mój chłopak przyjdzie nim operacja się zacznie i zdążę mu powiedzieć jak bardzo go kocham. Tak bardzo chciałabym go przytulić i pocałować. Jeśli nie, to wierzę, że to jego twarz zobaczę jako pierwszą gdy obudzę się po operacji. Wtedy go przytulę i ucałuję. Jeśli jednak coś pójdzie nie tak, chciałabym, by przeczytał te ostatnie słowa napisane przed moją operacją: MÓJ KOCHANY MISIACZKU. BARDZO PRAGNĘŁAM BYŚ BYŁ PRZY MNIE, ALE NIE PRZYSZEDŁEŚ. WIERZĘ, ŻE ZATRZYMAŁO CIĘ COŚ BARDZO WAŻNEGO. BARDZO CIĘ KOCHAM I KOCHAĆ CIĘ BĘDĘ NA ZAWSZE...

Drogi pamiętniczku: Muszę Cię odłożyć...

Drogi pamiętniczku: Właśnie się obudziłam. I ujrzałam znowu słońce opromieniające moją twarz. Operacja zakończyła się pomyślnie. Lekarze mówią, że wszystko poszło zgodnie z planem i że nic już nie zagraża mojemu życiu. Muszę tylko jeszcze zostać jakiś czas na obserwacji. W końcu mam zdrowe serduszko. Do pełni szczęścia brakuje mi tylko widoku mojego ukochanego. Muszę mu o wszystkim opowiedzieć. Tak bardzo się ucieszy, gdy zobaczy mnie zdrową. Marzył o tym odkąd się poznaliśmy.

Drogi pamiętniczku: Dzisiaj wychodzę ze szpitala. Muszę się trochę opanować, bo boję się, że nadmierne emocje mogą zaszkodzić mojemu serduszku. Jestem taka podekscytowana. Wpadłam na pomysł, że zaskoczę swojego chłopaka i pójdę do niego sama. Trochę na niego nakrzyczę, że nie był przy mnie w tych niepewnych chwilach, ale potem uścisnę go jak nigdy przedtem i powiem jak bardzo go kocham. Tak właśnie zrobię.

Drogi pamiętniczku: Byłam u niego. Długo pukałam w drzwi, ale nie otworzył. Pewnie gdzieś wyszedł, więc sama otworzyłam sobie drzwi. Pomyślałam, że to nawet lepiej, zaskoczę go w środku. Przekręciłam zamek, weszłam do środka. Drzwi do sypialni były otwarte, a na poduszce, w którą zwykle byliśmy razem wtuleni, leżała biała kartka papieru. Usiadłam na skraju łóżka, chwyciłam ją w dłoń i zaczęłam czytać: MOJA KOCHANA, WYBACZ, ŻE NIE MOGŁEM BYĆ PRZY TOBIE W TYCH BARDZO CIĘŻKICH DLA CIEBIE CHWILACH. MIMO TO, JESTEM PEWIEN, ŻE BĘDZIESZ UMIAŁA MNIE ZROZUMIEĆ. ZAWSZE PRAGNĄŁEM BYĆ CZĘŚCIĄ CIEBIE I WIEDZIAŁEM, ŻE W SZCZEREJ MIŁOŚCI JEST TO MOŻLIWE. MOJE SERDUSZKO JUŻ DLA MNIE NIE BIJE, ALE JESTEM SZCZĘŚLIWY, ŻE MOGŁEM CI JE PODAROWAĆ. TAK WŁAŚNIE CIĘ KOCHAM...


Drogi pamiętniczku...

— Tomaszek

 

Czytajaccc........cossss...takk...pieknegooo....refleksjaaa..... sama..przychodzii........nie trzeba slowww......wystarczyyy...nastawic ...sie na odbiorr....tegoo...co piekne ....i wazneee.....skrajne sytuacje .....pokazuja nammm......co jest wazneeeee....

dopisał(a): Domiiii...,
dn. 2006-11-10, o godz. 18:34:44

 

w tak pięknym i nieopisanym geście zawarta jest miłość, smutek...najwiecej co z siebie mozemy dac, najwieksze poswiecenie to oddanie wlasnego zycia....warto zastanowic sie nad tym czy rzeczywiscie je doceniamy, czy doceniamy bliskie nam osoby...hmmm....miłość....

dopisał(a): Błękit Słońca,
dn. 2006-11-10, o godz. 06:05:24

 

Nie wiem czy to jest prawdziwa historia, ale jest piękna. Kocham chłopaka, który ma dziewczyne i napewno znim nie będę...Ale dla niego też bym zrobiła wszystko. Kiedyś znim byłam, i nie potrafie go nienawidzieć, bo to właśnie znim przeżyłam piękne i cudowne chwile:* KCD!!!!!!!!!!!! :*:*:*:*

dopisał(a): Kocham Cie*,
dn. 2006-11-07, o godz. 18:56:10

 

....łzy ugrzęzły w gardle...Brakuje słów na opisanie tak ogromnego uczucia...to Miłośc!!!

dopisał(a): marianek,
dn. 2006-11-05, o godz. 18:59:45

 

....łzy ugrzęzły w gardle...Brakuje słów na opisanie tak ogromnego uczucia...to Miłośc!!!

dopisał(a): marianek,
dn. 2006-11-05, o godz. 18:59:18

 

....łzy ugrzęzły w gardle...Brakuje słów na opisanie tak ogromnego uczucia...to Miłośc!!!

dopisał(a): marianek,
dn. 2006-11-05, o godz. 18:58:33

 

piękne...

dopisał(a): ja też tak kocham,
dn. 2006-11-02, o godz. 21:56:33

 

piękne...

dopisał(a): ja też tak kocham,
dn. 2006-11-02, o godz. 21:39:43

 

Ciekawa jestem, czy to prawdziwa historia? Bardzo mi się podoabła. Tak sobie myślę, czy gdyby ta dziewczyna wiedziała o chorobie swojego chłopaka, czy sama by przeżyła. Bo częściowo trzymała ją przy zyciu świadomość tego, że ten jyden na nią gdzieś czeka.

dopisał(a): Monika,
dn. 2006-11-01, o godz. 21:24:47

 

Ta historyjka obrazuje probież miłości jaką posiada każdy z nas. Albo oddasz serduszko, albo odejdziesz. Na tym polega sens miłości. Pomiędzy tym nie ma nic więcej.

dopisał(a): niesamowite...,
dn. 2006-10-28, o godz. 23:28:20

Strona 18 z 19