(...)

Jeśli masz już konto w serwisie, zaloguj się.
Jeżeli nie, skorzystaj z rejestracji - dodanie nowego komentarza nie będzie wymagało ciągłego podpisywania się czy podawania adresu e-mail oraz będziesz mieć pewność, że komentarze podpisane Twoim pseudonimem są Twojego autorstwa...

Ilość komentarzy: 5

Popularni

Opinia:


podpis
— adres e-mail

Komentarze (5) | OCENA: 5.75 (4)

To nie musi być „GORSZY DZIEŃ”
nawet jeśli masz tylko na
„CHLEB Z DŻEMEM”.
Może się zdarzyć, że
„W DRODZE DO NIEBA” ktoś –
dajmy na to „ĆMA BAROWA”
- poczuje się jak „NIEPROSZONY GOŚĆ”.
„WYMARZONY ŚWIAT” to nie ten, 3
w którym „DO KOŁYSKI”
niczym w „DZIEŃ ŚWISTAKA”
pytasz wciąż
„SZERYFIE, CO TU SIĘ DZIEJE?”
Czy nie zakrawa to na jakiś
„DIABELSKI ŻART” jeśli
dużo więcej niż „66” razy słyszałeś,
że największe okrucieństwa
można usprawiedliwić,
bo podobno czyniono je
„W IMIĘ "/Boga/?



/przemyślenia po wysłuchaniu
płyty zespołu DŻEM z 2004 roku/

rikardo

 

Dżemu słucham od niedawna, ale jest to jeden z moich ulubionych zespołów. Tyle teraz na polskiej scenie muzycznej komercji i pustych tekstów. Jestem szczęśliwa(może to za duże slowo), że jednak udaje sie wspaniałym ludziom tworzyć wspaniałą muzykę.

dopisał(a): ...magda,
dn. 2008-04-17, o godz. 20:09:37

 

Malutkie uzupełnienie, żeby było zgodnie z oryginalnymi tytułami na płycie. Ostatnie słowa powinny brzmieć:

(...)największe okrucieństwa
można usprawiedliwić,
bo podobno czyniono je
„W IMIĘ /Boga/ OJCA"?

dopisał(a): rikardo,
dn. 2008-03-16, o godz. 10:43:06

 

Jeśli chodzi o moje odczucia, powiem, że spaceruję po licznych "ścieżkach dźwiękowych" ("niedawno" zawężyłam je, odrzucając, te, które nie wnoszą w moje życie niczego dobrego (jak było w wypadku death i black metalu).
Dżemu słuchałam trochę w liceum i uważam, że to ciekawa muzyka, nie tylko miła dla ucha ale i przynosząca refleksję..Może nie do końca zgadzam się ze "wszystkim" (a może wszystkiego nie rozumiem?) ale na pewno są to teksty uniwersalne..(szczególnie) liryka Riedla, która pomogła mi w tamtym ("burzliwym czasie")dostrzec zagrożenie jakie niesie ze sobą narkomania (m.in "Detox"). Sam Riedel poniekąd stanowi "przestrogę" przed taką życiową ścieżką.. "Nowego" Dżemu za bardzo nie znam (posiadam tylko płytę "Być albo mieć")..

dopisał(a): Krajgi,
dn. 2008-03-15, o godz. 14:31:44

 

Dziękuję za wysokie noty. Bardzo sobie cenię wszystkie opinie.
Ciekaw jestem także, co myślicie o tej muzyce, która stała się impulsem do stworzenia tego swoistego spisu nagrań...

dopisał(a): rikardo,
dn. 2008-03-14, o godz. 19:18:20

 

Ciekawe połączenie tytułów i przy tym nie banalna treść.. Naprawdę podziwiam! Szczególnie ujęło mnie zakończenie..
Pozdrawiam!

dopisał(a): Krajgi,
dn. 2008-03-14, o godz. 15:18:04