Najpiękniejsze marzenie to takie (...)

Jeśli masz już konto w serwisie, zaloguj się.
Jeżeli nie, skorzystaj z rejestracji - dodanie nowego komentarza nie będzie wymagało ciągłego podpisywania się czy podawania adresu e-mail oraz będziesz mieć pewność, że komentarze podpisane Twoim pseudonimem są Twojego autorstwa...

Ilość komentarzy: 15

Popularni

Opinia:


podpis
— adres e-mail

Komentarze (15) | OCENA: 6 (2)

Najpiękniejsze marzenie to takie, którego nie można spełnić.

solberg

 

Krzysztofie chyba się nie zrozumieliśmy. Ja nie łączę duchowości z uczuciami. Takie skojarzenie mi się nasunęło(wiem może nieodpowiednie, ale ja nie jestem polonistą). Uważam, że jest niemożliwe czegoś nie przeżyć pod jakimkolwiek względem. Zawsze to "COŚ" wpływa na nas, na obserwatorów wydarzenia. Odeszliśmy od tematu (no może tylko ja odszedłem, nie wiem), ale ok. Co do wieku i ilości w związku z tym zgromadzonych doświadczeń to niejednokrotnie ludzie młodzi potrafią zauważyć "COŚ" lepiej niż ludzie, którzy mają na karku 70-tke, i pamiętają lata powojenne (co nie znaczy, że uważam takich ludzi za zgrzybiałych starców i za nie mających nic do powiedzenia kukły).

dopisał(a): solberg,
dn. 2008-03-02, o godz. 14:47:15

 

Wybacz, ale trochę nie nadążam... :/

dopisał(a): solberg,
dn. 2008-03-02, o godz. 14:31:28

 

(Przepraszam za błędy podwójnego przesyłania wiadomości i za literówki)
Jeszcze jedno słowo :).
My - zdrowi ludzie (bo zakładam, że tak jest), zwykliśmy rozpatrywać wszystko przez pryzmat własnych doświadczeń (i nic w tym błędnego, czy nadzwyczajnego) Zapominamy jednak o tym, że są pewne stany, typy osobowości, poglądy i tym podobne rzeczy, które są trochę, powiedzmy "inne"(nikomu nie uwłaczając). Nawet zdrowy człowiek miewa w tym samym czasie wiele stanów uczuciowych, które są sprzeczne (np kocham rodziców ale nienawidzę ich za to, że tworzymy rodzinę patologiczną). I wiele wiele innych można by mnożyć..

dopisał(a): Krajgi,
dn. 2008-03-02, o godz. 14:30:05

 

"Słusznie zauważyłaś Krzysztofie..." Dzięki. ale to w sumie też może pokazać że trudno zbudować i dziwnie będzie wyglądać przykład gdzie dwa uczucia się wykluczają.

dopisał(a): Krzysiekpl,
dn. 2008-03-02, o godz. 14:07:51

 

Słusznie zauważyłaś Krzysztofie, że są to raczej sprzeczne stany (czuję smutek, ale uważam że marzenie jest piękne) Okazuje się, że człowiek jest bardziej skomplikowany niż początkowo może się wydawać. To właśnie jest jeden z przykładów ambiwalencji uczuciowej (może niezbyt wyszukany i trochę naciągnięty :/) Lepszym przykładem byłaby ciekawość dziecka w stosunku do jakiegoś niebezpiecznego przedmiotu, a jednoczesnym odczuwaniem strachu, no ale my rozmawiamy o marzeniach..Zdaję sobie sprawę z tego, że takie sytuacje nie są zbyt często spotykane w życiu ale jednak niczego nie można wykluczać..

dopisał(a): Krajgi,
dn. 2008-03-02, o godz. 13:49:09

 

Słusznie zauważyłaś Krzysztofie, że są to raczej sprzeczne stany (czuję smutek, ale uważam że marzenie jest piękne) Okazuje się, że człowiek jest bardziej skomplikowany niż początkowo może się wydawać. To właśnie jest jeden z przykładów ambiwalencji uczuciowej (może niezbyt wyszukany i trochę naciągnięty :/) Lepszym przykładem byłaby ciekawość dziecka w stosunku do jakiegoś niebezpiecznego przedmiotu, a jednoczesnym odczuwaniem strachu, no ale my rozmawiamy o marzeniach..Zdaję sobie sprawę z tego, że takie sytuacje nie są zbyt często spotykane w życiu ale jednak niczego nie można wykluczać..

dopisał(a): Krajgi,
dn. 2008-03-02, o godz. 13:48:50

 

Do solberga:Uważasz że pod kątem duchowym można czegoś nie przeżyć, czy nie przeżyć jakiś uczuć (ja wolę nie łączyć duchowości z uczuciami, jak ty w swoim komentarzu). Co do tego drugiego, człowiek który przeżył trochę lat, myślę że jest normą poczucie niejednokrotnie niejednego uczucia. Co do marzeń pod kątem duchowym to też nie jest problem, chyba że stoisz po stronie gromadzenia rzeczy materialnych i nie chcąc się ich wyrzekać pragniesz wejść w życie bardziej duchowe. Do Krajgi, z pełnym szacunkiem ale: "(jak napisałam w przykładzie poczuję smutek, a nie przyjemność)" a następne zdanie "Chodzi jedynie o to, że marzenie to samo w sobie jest piękne." Coś mi tu nie pasuje, te dwa uczucia trudno jakoś związać ze sobą w tym samym czasie, co do jednej sytuacji, przez jedną osobę. Chciałem nawet podać teraz jakiś przykład, ale naprawdę trudno mi napisać cokolwiek z dwoma przeciwnymi sobie odczuciami.

dopisał(a): Krzysiekpl,
dn. 2008-03-02, o godz. 13:37:15

 

To był tylko przykład aby unaocznić pewną prawdę, która równie dobrze może obrazować marzenia, jak to nazwałeś -duchowe, a właściwie dotyczace bardziej sfery emocjonalnej, uczuciowej..Bo np czy marzenie o księciu z bajki/księżniczce jest brzydkie? Jest piękne, bo każdy by chciał mieć kogoś takiego przy sobie, ale takie marzenie wcale nie ułatwia realnego życia..

dopisał(a): Krajgi,
dn. 2008-03-02, o godz. 11:45:46

 

Faceci zawsze inaczej rozumieją.:P Marzenie bycia sopranistką (czy jakiekolwiek inne), które jest nie do spełnienia (z realnego punktu widzenia) jest marzeniem do spełnienia jeżeli trudność nie polega na tym, że nie ma się ku czemuś predyspozycji. Myślę tu raczej o marzeniach... hmmm... duchowych (tzn. związanych raczej z uczuciem niż z karierą czy rzeczą)

Tak poza tym Krajgi chciałabyś być sopranistką?

dopisał(a): solberg,
dn. 2008-03-02, o godz. 11:37:15

 

Zarówno Ty Krzyśku, jak i Solberg źle zrozumieliście to, co napisałam. Ja nie twierdze, że marzenie nieosiągalne może dać ciepło, wręcz przeciwnie (jak napisałam w przykładzie poczuję smutek, a nie przyjemność). Chodzi jedynie o to, że marzenie to samo w sobie jest piękne. Konsekwencją nieosiągalnego marzenia zawsze jest uczucie niespełnienia ( i tutaj zgadzam się z wypowiedziami Krzyśka). Radzę jeszcze raz uważniej przeczytać ten przykład :)

dopisał(a): Krajgi,
dn. 2008-03-02, o godz. 11:16:52

Strona 1 z 2