A czy szaleni miewają (...)

Jeśli masz już konto w serwisie, zaloguj się.
Jeżeli nie, skorzystaj z rejestracji - dodanie nowego komentarza nie będzie wymagało ciągłego podpisywania się czy podawania adresu e-mail oraz będziesz mieć pewność, że komentarze podpisane Twoim pseudonimem są Twojego autorstwa...

Ilość komentarzy: 2

Popularni

Opinia:


podpis
— adres e-mail

Komentarze (2) | OCENA: 3 (12)

A czy szaleni miewają apetyt na chwilę szaleństwa?

Radziem

 

Szkoda, że wcześniej tego nie zauważyłam..Pytanie jak najbardziej sensowne..Sama sie nad tym zastanawiałam podczas praktyk na oddziale psychiatrycznym i nie widzę tu powodu, by rugać autora, który być może nie miał kontaktu z takimi osobami..Ja miałam i mogę powiedzieć z własnych obserwacji, że TAK, oni też MIEWAJĄ taki "apetyt".. Wiele zależy od jednostki chorobowej i od tego, czy ktoś jest w stanie ostrym choroby, czy w remisji..
Poza tym różne są definicje "szaleństwa"..Okazuje się, że szaleni bywają też ludzie, którzy uchodzą za "zdrowych" z punktu widzenia definicji chorób psychicznych..więc w tym wypadku bezpodstawne są "krzyki" tej, "która zachodzi drogę"..Gdybym miała pod ręką Relanium nie zawahałabym się go użyć..

dopisał(a): Krajgi,
dn. 2008-03-21, o godz. 20:25:03

 

...i co tu komentować..?
...proponuję panu wolontariat w dowolnym zakładzie opieki psychiatrycznej i tam będziesz pan mógł zapoznać się z różnymi smakami szaleństwa oraz uzyskać odpowiedź miarodajną w miarę na swoje pytanie.

...bo na samodzielne szaleństwo z tym całym swoim przyrodzonym 'stoicyzmem' nie masz pan szans najmniejszych (moim, niekompetentnym zdaniem, oczywiście, nie masz pan...)

dopisał(a): pierwsza lepsza, co zachodzi ci drogę i zaczyna krzyczeć,
dn. 2007-12-11, o godz. 12:52:05