Wolnymi jesteśmy tylko wtedy (...)

Jeśli masz już konto w serwisie, zaloguj się.
Jeżeli nie, skorzystaj z rejestracji - dodanie nowego komentarza nie będzie wymagało ciągłego podpisywania się czy podawania adresu e-mail oraz będziesz mieć pewność, że komentarze podpisane Twoim pseudonimem są Twojego autorstwa...

Ilość komentarzy: 17

Popularni

Opinia:


podpis
— adres e-mail

Komentarze (17) | OCENA: 1.7 (10)

Wolnymi jesteśmy tylko wtedy, gdy jesteśmy martwi.

Radziem

 

...w kwestii optymizmu: istotnie aż tryska z pańskich słów, panie R., gejzer szans wszelakich ;)
...by ziściły się jednak, proponuję nieśmiało oddalić wizję autodestrukcji własnego organizmu na rzecz utrupienia ciemiężyciela (a ciemiężycielki szczególnie) - można nabrać ochoty do życia wówczas, jakiejś tam ochoty do jakiegoś tam życia z hobby w tle, jasna sprawa...

...no, chyba że utrupieniec jako zombie się przyssie z drugiej strony tych kajdanek - jakże biedne hobby to zniesie..? osikowy kołek, jakby co, polecam ;)

dopisał(a): ... (lub, jak kto woli, Drosera) - okazjonalnie dzisiaj jako zombie właśnie,
dn. 2007-12-06, o godz. 02:06:27

 

To prawda, gdy zajmuję się swoim hobby, wpadam w poczucie wolności. Zapominam, że muszę coś zjeść czy się napić. Nie pamiętam o samotności, nawet złe wspomnienia stają się wyblakłe. Jednak to, że przez jakiś czas te kajdany tracą swoją jaskrawość i wtapiają się w otoczenie, to nie znaczy, że nie istnieją. Moim zdaniem przestaną istnieć tylko w jednej chwili.

Poza tym takie myślenie nie odbiera mi szansy na optymizm. :)

dopisał(a): Radziem,
dn. 2007-12-02, o godz. 05:10:24

 

Wolnymi?... Od czego? Od obowiązku płacenia podatków? Wolnym możesz być nie tylko gdy jesteś martwy. Według mnie to zależy od poglądu na życie. Churchill powiedział "Jestem optymistą. Bycie kimkolwiek innym zapewne nic nie daje." i jest to myśl jak najbardziej prawidłowa. Ja też jestem optymistą i wiodę dobre i uczciwe życie, a co najważniejsze szczęśliwe. Ja uważam, że jestem wolny np. gdy uprawiam hobby... Jestem wtedy wolny, bo robię to co lubię...

dopisał(a): Sev,
dn. 2007-11-29, o godz. 21:06:45

 

***.........szkoda słów. jedno tylko napisze. Absolutnie nie oceniałam Twojego textu. Oceniałam konkretną myśl, bo chyba o to tu chodzi. Pozdrowionka :)

dopisał(a): wiolka,
dn. 2007-11-29, o godz. 18:33:18

 

mamy taka nadzieje, ze gdy umrzmy staniemy sie wolni, jednak w praktyce nie jestesmy wstanie na to odpowiedziec
pozdrawiam

dopisał(a): paulina(mgla),
dn. 2007-11-29, o godz. 15:33:00

 

Konkretnie i w punktach będzie, wiolko

1/ Mam równie doskonały i anonimowy nick, jak twój. Wygląda on następująco: ...
2/ Oczywiście, że jesteś, przynajmniej cząstką, tutejszego audytorium.
3/ Deklarowana przez ciebie motywacja pisania i czytania ewentualnego kompletnie mnie nie interesuje.
4/ Po co ja tu napisałam parę zdań? Nie twój interes zdecydowanie.
5/ I daruj sobie ocenianie mojego tekstu lepiej może, oszczędzając mi tym samym pretekstu do kontynuowania zaśmiecania tego pseudo forum antywzniosłościami...

dopisał(a): ...,
dn. 2007-11-29, o godz. 13:11:50

 

Anonimowy ktosiu.........ja nie jestem jakimś tam audytorium. Pisze bo chce i lubię. Oceniam text, a nie twórce. A kłócąc sie z kimś tak właśnie, pomijając to, czy inni chcą to czytać......to śmieszne. I odpowiedz.....to po co tu piszesz?

dopisał(a): wiolka,
dn. 2007-11-29, o godz. 05:36:35

 

...och! błagam o wybaczenie , wiolko ...uwzględnij jeno, że nie pisze tu po to, by gusta spragnione wzniosłości zaspokajać...


...zresztą, chyba nie warto na kolejne delety się wystawiać - pozuj pan dalej, panie R. (acz bez piedestału to może być trudniejsze nieco, to po audytorium sądząc masz pan szanse niewątpliwie na oszukanie świata sobą ciągle jeszcze żywe)

drosebranoc :P

dopisał(a): ...,
dn. 2007-11-29, o godz. 04:59:02

 

...cóż za wymiana myśli.... szkoda że mało wzniosła.....pozdrowionka dla was

dopisał(a): wiolka,
dn. 2007-11-29, o godz. 04:49:07

 

Taka poza, nie żal. ;)

dopisał(a): Radziem,
dn. 2007-11-29, o godz. 04:47:18

Strona 1 z 2