Jak uciszyć tęsknotę za (...)

Jeśli masz już konto w serwisie, zaloguj się.
Jeżeli nie, skorzystaj z rejestracji - dodanie nowego komentarza nie będzie wymagało ciągłego podpisywania się czy podawania adresu e-mail oraz będziesz mieć pewność, że komentarze podpisane Twoim pseudonimem są Twojego autorstwa...

Ilość komentarzy: 6

Popularni

Opinia:


podpis
— adres e-mail

Komentarze (6) | OCENA: 3.04 (26)

Jak uciszyć tęsknotę za czymś, co się wie, że nie wróci? Kiedy nie ma nadziei na to, że się powtórzy. Jak ją uciszyć, skoro tylko ona z tego pozostała...

Radziem

 

Jak uciszyć tęsknotę za czymś, o czym się wie, że nie wróci? Kiedy nie ma nadziei na to, że się powtórzy? Jak ją uciszyć, skoro tylko ona z tego pozostała?

Nie uciszać "na siłę". Mimo wszystko nie tracić nadziei, może niekoniecznie na to, że się powtórzy. Tęsknota, nawet jeśli pozostanie, może się okazać twórcza...

dopisał(a): rikardo,
dn. 2008-05-14, o godz. 12:34:31

 

...a tak mi się nasunęło jeszcze
...nadzieja, jak historia, żeby nie powiedzieć: bumerang - milion tęsknot przed tobą jeszcze do założenia im kagańca...

dopisał(a): ... (lub, jak kto woli, Drosera),
dn. 2007-12-08, o godz. 21:28:44

 

...ad rem - jeżeli się miało sumienie doprowadzić do stanu, od którego ani odwrotu, ani powrotu nie ma, to zostaje autorowi "złotej sentencji" o skowytach tęsknoty w życiorysie jedynie obciąć sobie paluszki i więcej podobnych pytań czytelnikom nie zadawać.

...i żeby jasne było - tak, robię sobie prezent tym wpisem ...tak po człowieczemu całkiem

dopisał(a): ...,
dn. 2007-12-01, o godz. 20:08:36

 

Móc za kimś tęsknić, to też szczęście. To taki dowód na to, że się jeszcze żyje. Żyje pomimo. I piszę ten komentarz, a myślę sobie, że bez wahania podpisałabym sie pod Twoimi słowami. I to obiema rękami.

dopisał(a): wiolka,
dn. 2007-11-16, o godz. 02:33:44

 

Ponoć lepiej niech się dzieje, niż by się miało nie dziać nic w ogóle. Bardziej chodziło mi o to, że nie ma człowiek sumienia uciszać tęsknoty, skoro to jedyne, co pozostało.

dopisał(a): Radziem,
dn. 2007-11-16, o godz. 00:15:48

 

najprościej? znaleść coś lepszego co zostało w cieniu... nigdy cierpienie nie zostaje samo zawsze towarzyszy mu setka pozytywnych rzeczy które jak chcemy możemy dostrzec

nie da się zapomnieć a jeśli nawet to trwa to długo i lekkie dotknięcie strupa może spowodować poważne rany... nie da się też przyzwyczaić bo to pogłębia ból... ale wbrew pozorom często da się zmienić ranę w źródło poznania... samego siebie? świata?

dopisał(a): misiek,
dn. 2007-11-15, o godz. 22:47:37