
Prawdopodobnie świadomość nie jest [...]
opinie Użytkowników oraz Czytelników serwisu Cytaty.info
Na stronie wyświetlane są komentarze Użytkowników serwisu Cytaty.info.
Umieszczenie własnego komentarza wymaga zalogowanie do serwisu, możliwość logowania dostępna jest po założeniu własnego konta.
Swoją opinię w ten sposób mogą zamieścić wyłącznie zalogowani Użytkownicy.
Ilość opublikowanych komentarzy: 17.
Prawdopodobnie świadomość nie jest związana z pojawieniem się określonej formy bytu. Można ją raczej zobaczyć jako wszechogarniającą i wszystko przenikającą energię – ocean kosmicznej inteligencji. Jego fale podmywają ludzkie umysły, wykruszając z nich to, co słabe, nikczemne i podłe.
— Kedar
Brak oceny - użytkownik niezalogowany.
czytam to już trzeci raz i jakoś nie może to trafić do mojego skromnego umysłu
— missa
Brak oceny - użytkownik niezalogowany.
Witaj, Piotrze.
W Twojej ostatniej wypowiedzi zastosowałeś chwyt poniżej pasa. Polega on na tym, że swoje własne niechlujstwo, które powinieneś poddać leczeniu, zestawiłeś z czymś zupełnie przypadkowym – a mianowicie z faktem, że w Rybniku mamy jeden z najlepszych szpitali psychiatrycznych. Różnica polega na tym, iż Twoja choroba jest wyleczalna, natomiast ja Naszego Szpitala do Twojego miasta nie przeniosę. To tyle, jeśli chodzi o boksowanie w tej rundzie. A teraz wróćmy do meritum.
Nareszcie odniosłeś się jakoś sensownie do myśli, którą moja ulubiona uczennica zapisała swym pajęczym pismem 14 lat temu. Pisała wtedy pracę zaliczeniową z polskiego, będąc uczennicą liceum i poprosiła mnie, żebym, wykorzystując swoją znajomość religii Wschodu, ułożył jej jakieś motto. Ale to nieistotna prehistoria…
Mówisz, że „swiadomosc jest cecha indywidalna charakterystyczna wlasnie dla jakiegos bytu a sama w sobie nie ma prawia istniec”. Jako przysięgły buddysta powiem Ci, że nie jest to wcale takie oczywiste. Buddyści wierzą w transformację świadomości, która następuje w momencie śmierci, i traktują jednostkowe umysły li tylko jako naczynia ją przechowujące. A zatem, co dzieje się ze świadomością, która opuściła już ciało? Gdzie ona jest? Gdzie jej numer telefonu?
Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że zapiekły katolicki fanatyk nigdy nie dogada się w tej sprawie z dyplomowanym darwinistą, z kolei uczeń księcia Sidharty będzie miał nikłe szanse porozumienia się z człowiekiem, dla którego natchnione słowa Edwarda Stachury: „Słońcem byliśmy, Słońce jesteśmy, Słońcem będziemy! Dziećmi swych dzieci.” brzmią jak jakaś chora fantasmagoria. Tymczasem wystarczy wykonać niewinną pracę myślową, żeby zobaczyć „jasno i w zachwyceniu”, że my wszyscy tak naprawdę jesteśmy Dziećmi Słońca. Wiedzieli o tym dobrze już starożytni, dlatego naszą życiodajną Gwiazdę umieszczali w centrum swoich religii. Czy tak samo nie może być ze świadomością, którą w tym kontekście potraktujemy jako słoneczny promień? Wiem, że trąci to „pseudopoetyckością”, o której byłeś łaskaw wspomnieć, ale umysł ludzki lubuje się w symbolizowaniu i metaforyzacji. Prostą mowę zostawmy kucharkom.
Zwróć uwagę, że moja myśl dotycząca świadomości zaczyna się od modalnego „prawdopodobnie”, a więc zostawia ona pewien margines w umyśle czytelnika. Przypominam też o teorii płodnych sofizmatów, której autorem jest wybitny XX-wieczny angielski filozof Karl Popper. Mówi ona o tym, że próbując wyjaśniać zagadki tego świata, produkujemy konstrukty myślowe, w które ślepo wierzymy. Tymczasem mijają lata, czasami wieki, a nasze konstrukcje walą się w proch. Kopernik zabija Ptolomeusza, Kopernika Hawking, Hawkinga też ktoś zabije. I tak dalej, i tak nalej, i tak szalej…
A zatem nie przywiązujmy się nadmiernie do swoich własnych sofizmatów, gdyż tylko kwestią czasu jest ich negacja.
Pozdrawiam (bez sic!)
— Kedar
Brak oceny - użytkownik niezalogowany.
:)
— P.T.
Brak oceny - użytkownik niezalogowany.
... :)
— Kermit
Brak oceny - użytkownik niezalogowany.
hmmmm
pozostaje mi tylko przeprosic..
wiec przepraszam... naprawde..:|
— Piotr Tapiw
Brak oceny - użytkownik niezalogowany.
brawo!!! :*
— Perełka
Brak oceny - użytkownik niezalogowany.
Przepraszam, że się wtrącam do Waszej dyskusji, ale ja tylko kilka słów do Piotra.
W swojej wypowiedzi Piotrze zrobiłeś obrzydliwą aluzję pod pozorem wyrażenia swej niechęci do robienia takich aluzji. Przyznam się szczerze, że mam kłopoty ze złożeniem Ci gratulacji za zastosowanie takiego chwytu stylistycznego. Mógłby Ci ewentualnie pogratulować jako twórcy, natomiast nie pogratuluję Ci jako szlachetnemu człowiekowi.
Aluzja dotyczy Państwowego Szpitala dla NERWOWO i Psychicznie Chorych w Rybniku. Specjalnie podkreśliłem słowo „NERWOWO”, bo pod tym pojęciem kryją się wszelkiego rodzaju choroby neurologiczne czyli choroby układu NERWOWEGO, np. wylewy, porażenia, niedowłady mięśni, stwardnienie rozsiane itp.
Teraz powiem Ci, ale bez robienia żadnych aluzji, do czego ja mam obrzydzenie.
Czuję obrzydzenie do ludzi podtrzymujących przy życiu takie mniej więcej stereotypy myślowe:
OŚWIĘCIM - tam mieszkają sami...
JEDWABNE - tam mieszkają sami…
RYBNIK - tam mieszkają sami...
Tak się akurat składa, że mieszkam kilkanaście kilometrów od Rybnika, a ponadto życie zmusiło mnie swego czasu do szukania pomocy właśnie w tym szpitalu.
Jestem naprawdę dumny i szczęśliwy, że się tu urodziłem i żyję na tym skrawku mojego kraju. Szczęśliwy jestem również z tego powodu, że dzięki pomocy wspaniałych ludzi i bliskości szpitala, w którym tak wiele oni czynią dla cierpiących ludzi, mogę cieszyć się jeszcze życiem.
Nie wiem tylko co dalej z sympatią do Ciebie…
— Kermit
Brak oceny - użytkownik niezalogowany.
Panie Piotrze,
proszę uważać na to, co Pan pisze... Uważam, że zakład w Rybniku jest jego niewątpliwą zaletą. Ja mam wobec tego zakładu ogromny dług wdzięczności!!! Bo gdyby nie pomoc tego zakładu, być może nie znałabym pewnego cudownego człowieka.
— Perełka
Brak oceny - użytkownik niezalogowany.
z moja ortografia nic niestety nie zrobie wiec mozesz sie w tej kwesti pastwic do woli.. ale merytorycznej wartosci to raczej naszego dialogu nie podniesie... To troche jak by ja teraz sie uczepil tego ze jedynym znanym mi atutem Rybnika jest miejscowiacy sie tam zaklad dla osob o zaburzeniach psychicznych zdaje sie (choc to tez watpliwa zaleta)
Taki maly blad logiczny...
Jak moge podjac marytoryczna dyskusje na temat czegos co uznalem za potok slow bez sensu logicznego w calosci (belkot).. coz sprubuje...
Zarzuc mi myslenie konwecjonalne ale swiadomosc jest cecha indywidalna charakterystyczna wlasnie dla jakiegos bytu a sama w sobie nie ma prawia istniec... "kosmiczna inteligencja" to oksymoron.. przestrzen nie bedaca bytem nie moze byc samoswiadoma...
to tyle jesli chodzi o pierwsze zdanie... kazde kolejne jest juz tylko pseudofilozoficznym belkotem (padlo juz to slowo?) dodatkowo wzbogaconym poetyckim patosem raczej niskiej jakosci...
Pozdrawiam(sic!)
— P.T.
Brak oceny - użytkownik niezalogowany.
Drogi Piotrze, daję Ci ostatnią szansę na podjęcie merytorycznej dyskusji w kwestii mojego aforyzmu. Nie będę się znęcał nad Twoim kaleczeniem języka polskiego, chociaż dobrze by było, żebyś od czasu do czasu naciskał właściwe klawisze. Jeśli chcesz wiedzieć z kim tak naprawdę rozmawiasz, zainteresuj się rybnickim pismem artystycznym „PLAMA”, w którym od dziewięciu lat publikowane są moje teksty. Podobnie jałową dyskusję toczyłem na łamach „PLAMY” z moim redakcyjnym kolegą. Bohaterem sporu był film „Matrix”, w którym mój oponent niczego istotnego nie dostrzegł. Obawiam się, czy nie należysz przypadkiem do tej samej kategorii ludzi, którzy na rzucane im przed oczy perły reagują li tylko chrząkaniem. Najwyższa pora, by przełamać internetową klątwę, która preferuje pustosłowie.
Pozdrawiam ciule i serdecznie.
— Kedar
Brak oceny - użytkownik niezalogowany.
Ubaw:)
"wielce intelektualnej dyskusji (...) z potencjanym czlonkiem Mens-y"
faktycznie wyczerpujace "uzasadnienie" wlasnej mysli... Czyzby byl "durniem" Radku skoro ograniczasz sie do ogolnikow o zerowym znaczeniu merytorycznym? To ze masz kolegow o pootecjalnym IQ powyzej bodaj 150 (jesli dobrze pamietam tyle trzeba by byc czlonkiem mensy) czyni cie tylko znajomym intelektalisty co nie powala mnie na kolana jakos wyjatkowo skutecznie...
zreszta "wysoki iloraz inteligencji nie rownowazy braku zdrowego rozsadku"...
Coz badz sobie geniuszem swego wlasnego Samoswiadomego Wszechswiata w ktorym ludzia nieprzyjmujacy ogolnopoglodowych potokow slow bez podstawy logicznej przypisujesz miano gawiedzi... Chyle czlola wobec takiego przerostu ego ktory karze Ci sadzic ze przerosles rownierz epoke:)
Pozdrawiam i ponownie winszuje:)
— P.T
Brak oceny - użytkownik niezalogowany.
Jeśli ja bełkoczę, to Ty bełkoczesz w trójnasób. Doktor Bruno, zapewne znany Ci Myśliciel, Filozofa od durnia odróżniał po tym, że ten pierwszy potrafi nie tylko wyrazić swą Myśl, ale i ją Uzasadnić. Z kolei Ty, drogi Piotrze, przypominasz mi gawiedź stłoczoną na Campo dei Fiori w dniu spalenia największego Umysłu XVI wieku (17 lutego 1600 roku; przypominam na marginesie, że 9 czerwca 1889 roku mądrzy ludzie wystawili Mu w tym samym miejscu pomnik). Jeśli chodzi o problemat pojawienia się świadomości w określonej formie bytu, to zapewniam Cię, że stał się on przedmiotem wielce intelektualnej dyskusji, którą miałem przyjemność prowadzić niedawno z potencjalnym członkiem MENS-y. Być może nasza dyskusja toczyła się na zbyt wysokim jak dla Ciebie poziomie, dlatego nie będę Cię nią zanudzał. Powiem tylko, że w jej toku przewijały się pojęcia typu „Bóg, ludzkość, kosmos, inteligencja, sansara”. Co Ty na to?
— Kedar
Brak oceny - użytkownik niezalogowany.
ty wiesz ze ja tez nie wiem?
tak naprawde... Moze to dlatego ze poczciwy glupiec ze mnie ktory slowa ortografia nie potrafi nawet przeliterowac... ale ni zdania nie zrozumialem z tego co napisales.. wec jako czlowiek rownie arogancki co prosty uznalem twoje wypociny za belkot... wlasciwie to nadale tak uwazam
Wybacz i nie bierz tego zbyt osobiscie..
Pozdrawiam
— P.T.
Brak oceny - użytkownik niezalogowany.
Zafascynowała mnie Twoja fraza o „prostyM czlowieczku”, któren „niewiele r o z u m i”. Nie jestem nieczuły na głos ludu, jednakowoż nie wiem, jak to się ma do świadomości, bytu i kosmicznej inteligencji.
— Kedar
Brak oceny - użytkownik niezalogowany.
Prostym czlowieczek ze mnie i nie wszystko rozumiem
— P.T.
Brak oceny - użytkownik niezalogowany.
Cóż „hę?” Waszmość znaczy?
Pytam, by nie obsobaczyć.
— Kedar
Brak oceny - użytkownik niezalogowany.
hę?
— P.T.
Ostatnio ocenione
Posiadanie pieniędzy jest lepsze od ich braku, przynajmniej z powodów finansowych. Money is better than poverty [...]
oceniono na plus (Radziem)Wybuchnę. A fala uderzeniowa otworzy wam wszystkim oczy. Wybuchnę za moment, który trwać będzie ułamek [...]
oceniono na plus (oksytocyna)- Anegdoty
- Apokalipsa
- Biblia
- Bieda
- Błędy
- Bóg
- Ciało
- Cierpienie
- Cnota
- Czas
- Człowiek
- Definicje
- Dobre rady
- Dobro
- Droga
- Dusza
- Dziecko
- Filozofia
- Głupota
- Grzech
- Historia
- Kara
- Kłamstwo
- Kobieta
- Lenistwo
- Literatura
- Małżeństwo
- Marzenia
- Mądrość
- Mężczyzna
- Miłość
- Młodość
- Modlitwa
- Moralność
- Nadzieja
- Naród
- Natura
- Nienawiść
- Niewola
- Odpowiedzialność
- Odwaga
- Ojczyzna
- Ostatnie słowa
- Pamięć
- Pieniądze
- Piękno
- Po angielsku
- Po niemiecku
- Pokój
- Polityka
- Polska
- Powiedzenia
- Praca
- Prawda
- Prawo
- Przyjaźń
- Radość
- Rodzina
- Samotność
- Seks
- Sen
- Sentencje
- Smutek
- Sprawiedliwość
- Starość
- Strach
- Sumienie
- Szczęście
- Sztuka
- Śmiech
- Śmierć
- Świat
- Uczciwość
- Wiara
- Wiedza
- Władza
- Wojna
- Wolność
- Wrogowie
- Z piosenek
- Z filmów
- Zło
- Złote myśli
- Zmysły
- Zwierzęta
- Życie
Reklama
|
(0 / 0)