A więc to już (...)

Jeśli masz już konto w serwisie, zaloguj się.
Jeżeli nie, skorzystaj z rejestracji - dodanie nowego komentarza nie będzie wymagało ciągłego podpisywania się czy podawania adresu e-mail oraz będziesz mieć pewność, że komentarze podpisane Twoim pseudonimem są Twojego autorstwa...

Ilość komentarzy: 26

Popularni

Opinia:


podpis
— adres e-mail

Komentarze (26) | OCENA: 4.73 (294)

A więc to już trzy lata odkąd Cię nie ma.
Ja wciąż żyję- tak jak prosiłeś.
Każdego ranka połykam garść tabletek przeciwdepresyjnych,
zgodnie z zaleceniem doktora.
Zimą- karmię sikorki.
Latem-oglądam zachód słońca.
Z okna mego pokoju.
Wychodzę z domu dwa razy w tygodniu.
Raz na cmentarz i raz do kościoła.
Do kościoła.
By wykrzyczeć Bogu, że w niego
już nie wierzę.
Wiesz?
Nawet się uśmiecham.
Trzy razy dziennie-tak jak prosiłeś.
I już nie płaczę.
A ludzie mówią, że nie mam serca.
I nawet nie wiedzą, że mają rację.
Nie mam serca.
Umarło razem z Tobą.

— anitka

 

...a ból rozciągnięty w czasie jak struna tnie moje wspomnienia...
...a myśli wypalają Twoje inicjały w moim sercu...
...zamykam oczy widzę Ciebie, Twój uśmiech który oplata drutem kolczastym moją szyję, serce....
...otwieram zmęczone powieki...nie ma Cię...jeszcze większy krzyk....

mówisz że to była najtrudniejsza decyzja w Twoim życiu, że broniłaś się przed nią, że pojawił się On....
mówisz że mi to minie...że czas goi rany...

..czy potrafię jeszcze kochać, czy tylko nienawidzić...
tysiące pytań jak czarne kruki wydziobują moje sekretne myśli....

...jednego mi nie odbierzesz...
...miłości do Ciebie...
...to moje przekleństwo....



dopisał(a): Ja nieznany,
dn. 2008-10-03, o godz. 11:09:13

 

slicznee

dopisał(a): ja.,
dn. 2008-09-03, o godz. 19:19:35

 

ładne...

dopisał(a): is,
dn. 2008-08-23, o godz. 21:32:29

 

"...Bo miłość silniejsza jest niż śmierć!"

dopisał(a): ANETA,
dn. 2008-06-14, o godz. 19:55:12

 

I tu się z wami nie zgodzę... da się tak i to dłużej niż 3 lata... można zatopić się w tym bólu, uczynić z niego sens swojego życia... i to się nazywa depresja, tak choroba.

Niemożliwe z medycznego punktu widzenia jest tu tylko jedno - regularna kuracja antydepresyjna i tak silne załamanie:)

dopisał(a): Mazamine,
dn. 2008-06-06, o godz. 17:35:45

 

wiersz ładny tylko nie anitki. Mozna go w milionie miejsc na necie znależć. Ja znalazłam w wersji ze to rok po stracie ukochanej osoby ktos cierpi. Mówicie, ze niemozliwe? przez 3 lata tak. Przez rok bardzo mozliwe. Wiem z własnego doswiadczenia. Mój najlepszy przyjaciel a jednoczesnie chłopak zginał w wypadku. Zawalilam przez to 1-wsza licealną chodzilam regularnie do psychiatry do koscioła i prawie mieszkałam na cmentarzu. W szkole bylam rzadkim gosciem, ale wykaraskałam sie. Tylko miłość pozostała. I wiem ze tak kochac juz nie bede ale cóż. zycie toczy sie dalej

dopisał(a): Lily,
dn. 2008-01-19, o godz. 06:23:42

 

Przepraszam ale to jest bzdura ... ten "wiersz" jest ładny to fakt. Do konca nie wiadomo czy to w ogóle miało miejsce ... moze to jest napisane ot tak. Nie pisze nigdy komentarzy ale tu zrobiłam wyjatek bo ja prawie rok temu tez straciłam kogos bliskiego i tez bolało (nadal boli) nie tylko dlatego, że go Kochałam. Sorry ale mimo tego, ze trudno sie z tym pogodzic ... nie ma takiej opcji by zyc w ten sposób, ja tak nie zyje. Nie dlatego, ze tego nie przezywam, nie dlatego, ze kochałam za słabo i nie dlatego, ze jestem śilna! Z czasem nabiera sie dystansu chociaz tez bardzooooo bolii i zaczyna zyc sie "normalnie" (jesli to słowo jest odpowiednie). Nie potrafie tego opisac słowami ... ale to nie jest prawda :( zyc trzy lata w taki sposób!? To niewiarygodne! Jesli mam komentowac wiersz w charakterze literatury to ok. opisuje uczucia budowa tez spoko, ale patrzac na to w sposób osób wypowiadajacych sie tutaj to bzdura ...pzdr.

dopisał(a): Kal_kaa,
dn. 2008-01-18, o godz. 02:21:20

 

wspaniałą osobą jesteś... tak kochać...ech ... przeczytawszy ten wiersz zaczęłam się zastanawiać... też by mi było trudno żyć bez niego...

dopisał(a): siwiutka891,
dn. 2008-01-16, o godz. 04:17:41

 

sama pisze.

i jestem pod wielkim wrażeniem.

gratuluje

dopisał(a): J.J,
dn. 2007-12-31, o godz. 23:56:48

 

piekne...a zarazem bardzo smutne...ale to jest oznaka prawdziwej milości...

dopisał(a): Kasiulka,
dn. 2007-12-29, o godz. 01:08:16

Strona 1 z 3