Hagiwara Sakutaro

Miłość niespełniona to specyficzny (...)

Jeśli masz już konto w serwisie, zaloguj się.
Jeżeli nie, skorzystaj z rejestracji - dodanie nowego komentarza nie będzie wymagało ciągłego podpisywania się czy podawania adresu e-mail oraz będziesz mieć pewność, że komentarze podpisane Twoim pseudonimem są Twojego autorstwa...

Ilość komentarzy: 89

Popularni

Komentarz:


podpis
— adres e-mail

Komentarze (89) | OCENA: 4.74 (550)

Miłość niespełniona to specyficzny rodzaj nienawiści. Miejmy się na baczności przed jej ofiarą - myślącym samotnikiem.

 — Hagiwara Sakutaro

 

Nie byłeś jedyny, ale tym jedynym pozostaniesz na długo w moim sercu... "Nie pokonasz miłości..."

dopisał(a): miłość...,
dn. 2006-04-23, o godz. 06:42:40

 

Wercia,pisze wyraznie "milosc niespelniona".Podobają mi sie te słowa.Najlepiej wytłumaczyć sobie ze ktos jest "be" zeby tylko poczuć ulge,ale to okłamywanie samego siebie,przynajmniej próba która i tak nie ma sensu.Zaraz potem myśli się zupełnie co innego.I to jest tragizm tej sytuacji.Wszystkim "chorym" na tą dolegliwość życze cudownego uzdrowienia.Sobie też

dopisał(a): Wolfek,
dn. 2006-02-18, o godz. 06:17:48

 

nagapiczka

dopisał(a): olo,
dn. 2006-02-13, o godz. 22:22:32

 

Miłość nie ma nic wspólnego z nienawiścią. Jeżeli ktoś łączy niespełnionę miłość z nienawiścią to nigdy nie doznał prawdziwej miłości.

dopisał(a): wercia,
dn. 2006-02-09, o godz. 18:36:52

 

Znalazłem ten cytat i odrazu pomyślełem, że to o mnie....pewnie wiele osob pomyślało, że to odnośi się do niego. Niestety...
Ta cienka granica pomiędzy miłością, a nienawiścią to niestety prawda. Wszystko się sypie i już się "nie kochamy". A może raczej tak bardzo kochamy, że możnaby powiedzieć "tak bardoz Cie kocham, że aż Cie nienawidze".
"myślący samotnik" - samotnikiem jestem od zawsze taka już moja natura, ale taki zawód miłosny naprawde sprawia, że jeste się "myślącym"! Cóż może się uroić w ludzkiej głowie to tragedia. Człowiek chce z tym skończyć, ale się nie da. Chwilami wydeja się, że można zacząć wszystko od nowa, a potem znów się powraca do szarej przygnębiającej rzeczywistości.
Do tego jeszcze i wsumie przez to sypie się cała reszta, człowiek obojętnieje - to chyba jedyna recepta.

A ja chcę być chociaż Twoim przyjacielem, pomóż bo nawet tego niepotrafię......

dopisał(a): Samotnik,
dn. 2006-01-08, o godz. 19:16:38

 

...szczególnej uwadze polecam ten cytat właścicielowi strony ;)

...w pewnym sensie ku pamięci

dopisał(a): Drosera,
dn. 2005-08-06, o godz. 20:27:30

 

każdy jest samotnikiem chociażby przez 5 minut w życiu.nie każdy myślącym- tym akurat jest łatwiej- ale każdy jest lub był. chyba.
taką samotność trzeba rozsadnie dawkować.w odpowiedniej chwili połknąć ostatnią gorzka łzę.

dopisał(a): tenchinage,
dn. 2005-08-06, o godz. 00:19:19

 

hehe czyżby komentarz o mnie? :)
to jest niestety prawda...nie chodzi wyłącznie o agresje myślami - to raczej próba niewierzenia tej osoba, a z regóły ona mówi prawde...to taka ucieczka przed nią

dopisał(a): Dzasmin,
dn. 2005-07-03, o godz. 04:44:47

 

Prawda. Myślę, że agresja myślami jest rodzajem obrony przed cierpieniem i bezsilnością spowodowanymi miłością niespełnioną. Powinniśmy walczyć z samymi sobą aby ten mechanizm nas nie pochłonął.

dopisał(a): Yahoo,
dn. 2005-06-24, o godz. 21:05:09

Strona 9 z 9