Charles Louis de Secondat de Montesquieu (Monteskiusz)

Zraniona miłość może wywołać (...)

Jeśli masz już konto w serwisie, zaloguj się.
Jeżeli nie, skorzystaj z rejestracji - dodanie nowego komentarza nie będzie wymagało ciągłego podpisywania się czy podawania adresu e-mail oraz będziesz mieć pewność, że komentarze podpisane Twoim pseudonimem są Twojego autorstwa...

Ilość komentarzy: 109

Popularni

Komentarz:


podpis
— adres e-mail

Komentarze (109) | OCENA: 4.7 (181)

Zraniona miłość może wywołać takie same skutki co nienawiść.

 — Charles Louis de Secondat de Montesquieu (Monteskiusz)
nadesłał(a): natalia*

 

Miłość zraniona zadaje nam straszne cierpienie... Lecz nie warto się użalać nad przeszłością, a tym bardziej nad samym sobą!!! Musimy wsać powiedzieć sobie, że to już koniec i żyć nadal normalnym życiem!!! Wiem że to nie jest łatwe... ale wystarczy chwila samozaparcia i już wszelkie smutki znikają... Najepszym lekarstwem na starą miłość jest nowa miłość!!! Trzeba sobie zawsze to powtarzać i wtedy wszystkio będzie inne... Nigdy nie można szukać odpowiedzi na własne życie w alkoholu, narkotykach czy w kaleczeniu własnej osoby... Trzeba na odpowiedź zapracować!!! Ona sama z czasem przyjdzie!!! Lecz nigdy się nie można poddawać!!! Siła świata leży w samym sobie!!! Trzeba ją tylko obudzić!!! P.S. .. też miałam swoje smutki w życiu przez pewnego chłopca... ale postanowiłam z nim skończyć... aha i nie zapomnijcie o przyjaciołach... bo gdyby nie oni to nasz świat byłby zwykły i szary :* Kocham pisać o życiu :*

dopisał(a): Dagusia:*,
dn. 2007-08-06, o godz. 04:22:53

 

Miłość często zadaje nam pytania!!!
Kim jesteś??
Co tutaj robisz??
Czy na coś czekasz??
Lecz my wtedy nie możemy się załamywać... Musimy stanowczo odpowiedzieć że jesteśmy po to by kochać i być kochane... i udowadnić że jesteśmy, że żyjemy

dopisał(a): Dagusia:*,
dn. 2007-08-06, o godz. 04:11:46

 

Dlaczego byłem z nią 7 miesięcy i nagle wszystko poszło się p.i.e.r.d.o.l.i.ć? Proste - bo pewnie nie spełniałem jej oczekiwań co do jej osobowości. Byłem zły ona dobra byłem alkoholikiem ona 'człowiekiem' itp. Ale nic człowiek taki jak ja zawsze się podnosi do góry, Jak to ktoś kiedyś wymyślił "Dusza Artysty Krwią Splamiona Powoli Zaczyna Usychać :("

dopisał(a): Raum,
dn. 2007-07-23, o godz. 16:59:45

 

dlaczego ona mnie nie kocha było tak dobrze tak dobrze wiem ze nigdy tak juz nikogo nie pokocham niewiem jak mam sobie poradzic w tej sytuacji pomuzcie mi prosze kiedy myslie o niej płacze płacze bo nie poradze bez niej a miłośc bili naj bardziej nic tak nie boli jak miłosć

dopisał(a): Romek ,
dn. 2007-07-22, o godz. 12:49:53

 

Najgorzej jest gdy sie kogoś kocha a ta dróga osoba ma na to wyjebane lub nie chce wchodzić w żadne zwiąski!! ja kocham ale on tego nie widzi!!

dopisał(a): cicha,
dn. 2007-07-12, o godz. 16:36:44

 

..spotykałam się z meżczyzną o 6 lat młodszym,oczywiscie odszedł bez słowa.Wiedziałam że to długo nie potrwa jednak dalej w to brnełam.Miłośc czy porządanie?

dopisał(a): ona.,
dn. 2007-07-05, o godz. 02:04:58

 

..spotykałam się z meżczyzną o 6 lat młodszym,oczywiscie odszedł bez słowa.Wiedziałam że to długo nie potrwa jednak dalej w to brnełam.Miłośc czy porządanie?

dopisał(a): ona.,
dn. 2007-07-05, o godz. 02:04:19

 

być może mężczyźni nie wypowiadaja się bo nie pozwala im na to jakas..duma? Być moze w sobie to kryja.. Wiola, szczerość jest jedynym rozwiązaniem...zapytaj...

dopisał(a): Justyna,
dn. 2007-04-22, o godz. 21:08:06

 

Dlaczego na temat miłości nie wypowiedzieli sie tutaj mężczyźni?! Prawie żaden z nich nie wie co to takiego... A szkoda...

dopisał(a): eh...,
dn. 2007-04-22, o godz. 03:55:30

 

JAK WIELE Z WAS ZAKOCHAŁAM SIE I STRACIŁAM TO CO NAIPIEKNIEJSZE NAJCENNIEJSZE DLA MNIE...:(
POKOCHAŁAM MEZCZYZNE KTORY JEST W 3 LETNIM ZWIAZKU Z INNA KOBIETA...WIEDZAC O TYM BRNEŁAM W TO DALEJ I DALEJ...LECZ NIE ZAŁUJE TEGO..BO PRZEZYLISMY WSPOLNIE CUDOWNE CHWILE CO PRAWDE NIE BYŁO ICH ZBYT WIELE...:(SZKODA BO ROZUMIELISMY SIE BEZ SŁÓW...WARSZAWA...TLEŃ...MIELNO...NIGDY NIE ZAPOMNE TYCH MIEJSC DO KONCA ZYCIA ZOSTANA W MYM SERCU...
OD SAMEGO POCZATKU WIEDZIAŁAM ZE NASZA MIŁOŚĆ NIE MA BYTU ISTNIENIA..:( TO SMUTNE...LECZ KOCHAM GO CAŁYM SWOIM SERCEM I TAK JUZ ZOSTANIE...I ODDAŁABYM WSZYSTKO BY MOC PRZEZYC TO JESZCZE RAZ...DLA TAKICH CHWIL WARTO ZYC...TERAZ JEST CIEZKO BO W KAZDYM MEZCZYZNIE SZUKAM CHOC CZASTKE TEGO UKOCHANEGO...

dopisał(a): Agniecha,
dn. 2007-04-19, o godz. 17:25:02

Strona 8 z 11