Charles Louis de Secondat de Montesquieu (Monteskiusz)

Zraniona miłość może wywołać (...)

Jeśli masz już konto w serwisie, zaloguj się.
Jeżeli nie, skorzystaj z rejestracji - dodanie nowego komentarza nie będzie wymagało ciągłego podpisywania się czy podawania adresu e-mail oraz będziesz mieć pewność, że komentarze podpisane Twoim pseudonimem są Twojego autorstwa...

Ilość komentarzy: 101

Popularni

Komentarz:


podpis
— adres e-mail

Komentarze (101) | OCENA: 4.69 (180)

Zraniona miłość może wywołać takie same skutki co nienawiść.

 — Charles Louis de Secondat de Montesquieu (Monteskiusz)
nadesłał(a): natalia*

 

Kiedyś... Byłam z chłopakiem, było cudownie.. Spacery, rozmowy.. Ale jak zwykle coś musiało się stac... =( Były wakacje.. PojechałaM do rodzinki do Warszawy... I przez ten krótki czas moja najlepsza przyjaciolka mi go odebrala... ;(( Byli razem.. A ja zastalam sama ;(( Sama z uczuciem do niego... Zależało mi na nim jak na nikim innym... ;(( A teraz po prostu nie wierze w miłość !! Ludzie nie nabierajcie się na to ! miłość tylko rani ! NIE MA czegoś takiego jak miłość !!!!!!!!!

dopisał(a): żaneta ;,
dn. 2008-06-08, o godz. 01:33:54

 

Niedawno zerwałam z chłopakiem ale teraz odkryłam że nadal coś do niego czuję.Nie wiem czy on znowu cciałby ze mną być.Nie mam odwagi powiedzieć mu wprost co do niego czuję.:(( Nie wiem co mam robić

dopisał(a): załamana,
dn. 2008-05-30, o godz. 17:28:37

 

Ja mam a raczej miałam przyjaciela.... był suuper... niestety za dwa miesiące dowiedzialam sie ze chodzi z inną dziewczyną. Ale jeszcze przez pewien czas nie wiedzialam i normalnie nim pisalam, rozmawialam ...;] wydawało mi sie wszystko okej ... dopóki nie dowiedzialam się że jego dziewczyna chce mnie bic... jestem załamana ... uświadomiłam sobie ze go KOCHAM!! jest mi bardzo ciężko... MYŚLE O NIM CAŁY CZAS... płacze co noc...;[;[;( juz nie wytrzymuje !! nie potrafie o nim zapomniec... tak bardzo jeszcze nikt mnie nie zranił... cały czas szukam ratunku dla NAS! ale nie chce namieszac w ich nowym związku.. !!!!!!!!!POMOCY!!!!!!

dopisał(a): Cynia!,
dn. 2008-05-26, o godz. 20:55:32

 

mam chłopaka bardzo go kocham jest całym moim światem lecz cały czas mnie rani inne kobiety itd.. i jestem wciąży i nie wiem czy mu o tym powiedzieć żeby znowu mnie nie uderzyl nie potrafie go zostawić ale on cały czas mi mówi że się zzmieni nie chche żeby moje dziecko patrzyło jak się przy nim wykańczam

dopisał(a): Smutna,
dn. 2008-05-11, o godz. 15:53:04

 

Ja byłam z chłopakiem prawie rok bardzo go pokochałam ale on wcześniej był z inna ... a mi przez ten czas co byłam z nim zdawało się że on ją kocha, ale zapewniał mnie że to nie prawda teraz gdy nie jesteśmy już ze sobą wrócił do niej ale nie tak dosłownie ale ja nie mogę wytrzymać mam ochotę zapaść sie pod ziemie albo coś sobie zrobić... nie chce żyć ciągle ryczę... MAM dość co mam robić??? każdy mówi że on na mnie nie zasługuje ale ja naprawdę go kochałam i kocham!!!!!!!! chce jak najszybciej o nim zapomnieć bo jak tak dłużej będzie to na prawdę się zajebie...,

dopisał(a): Zraniona,
dn. 2008-04-27, o godz. 22:49:55

 

Ja byłam z chłopakiem prawie rok bardzo go pokochałam ale on wcześniej był z inna ... a mi przez ten czas co byłam z nim zdawało się że on ją kocha, ale zapewniał mnie że to nie prawda teraz gdy nie jesteśmy już ze sobą wrócił do niej ale nie tak dosłownie ale ja nie mogę wytrzymać mam ochotę zapaść sie pod ziemie albo coś sobie zrobić... nie chce żyć ciągle ryczę... MAM dość co mam robić??? każdy mówi że on na mnie nie zasługuje ale ja naprawdę go kochałam i kocham!!!!!!!! chce jak najszybciej o nim zapomnieć bo jak tak dłużej będzie to na prawdę się zajebie...,

dopisał(a): Zraniona,
dn. 2008-04-27, o godz. 22:48:55

 

Nie wiem jak zacząć....Poprostu sie zakochałam w chłopkau który ma 15 lat a ja mam 14:( Tak strasznie mi na nim zależe jak na nikim.....ale on ma inną.. niewiem co robić tak bardzo go kocham ale on mnie nie chce wszyscy mówią że ona niechce żeby on od niej odszedł:( ale on chyba chce!!! Ma na ime Łukasz wcześniej traktowałam go obojętnie a teraz nie potrafie bez niego żyć!!!!!!!!!!!!

dopisał(a): Gallanonimka14,
dn. 2008-04-22, o godz. 21:00:46

 

jesteście roz***i i tyle nie ma czegoś takiego jak miłość. macie wszyscy wy***e problemy nie macie wstydu żeby sie tak publicznie przyznawać ?? to samo było gdybyście zaczęli krzyczeć to na ulicy :* ;p;p;p;p

dopisał(a): szatan666,
dn. 2008-04-08, o godz. 18:41:26

 

moj zwiazek trwal....5 lat...mamy razem syna ktory ma 3 lata. pierwszy rok byl super choc wiedzialam ze mnie zdradza...ale to byl poczatek myslalam ze sie zmieni...ale to byl poczatek horroru...zaszlam w ciaze...a on zaczal podosic na mnie reke..balam sie odejsc...bo niewiedzialam czy sobie poradze...z dzieckiem..pierwszy raz uderzyl mnie jak....sie zareczylismy na jego komputerze znalazlam zdjecia...bil mnie nawet po brzuchu....potem....jak urodzilam zamieszkalismy razem....i zaczelo sie gorsze pieklo...potrafilam lezec w kaluzy krwii nie dawalam rady wstac a on nadalk krzyczal ebym sie doprowadzila do normalnego stanu aby syn mnie nie widzial...potem juz nawet go w domu nie bylo imprezt koledzy inne kobiety przychodzil i mnie bil bo myslal ze go zdradzam...dwa razy chcialam w koncu popelnic samobojstwo...ale nie zrobilam tego bo wiedzialam ze jak jest tak pijany ze nie wstanie do synka jak zacznie plakac...WALCZYLAM ROK ABY ODEJSC udalo sie jestem szczesliwa....kocham zycie....

dopisał(a): KaRoLLa,
dn. 2008-04-02, o godz. 05:42:01

 

Ja byłam z chłopakiem 6lat mamy 3,5 letnia córkę.Kiedy cofnę sie pamięcią wstecz to nie pamiętam kiedy byłam szczęśliwa.Pamiętam Poniżenie Przemoc psychiczna i Fizyczną Wyzwiska. świadczy to o tym jak mało było tego dobrego a jak wiele złego i przykrego zdrada i wypieranie sie jej w oczy. Robienie ze mnie ku....i i prostaczki ten koszmar skończył sie ale trwa wciąż w mojej głowie bo pozostawił trwały ślad i choć wiem ze teraz może być już tylko lepiej bo mam dla kogo żyć budzić sie co ranek i kroczyć do przodu z podniesiona głowa ale niezadartym nosem bo to co mnie nie zniszczyło wzmocniło a siły są i będą mi potrzebne nie potrafię jednak pojąć tego jakim to trzeba być człowiekiem albo właściwie pozbawionym wszelkich cech człowieczych aby tak z kimś postąpić nikt nie zasługuje na takie traktowanie bo to jest nieludzkie niewierze w miłość między dwojgiem ludzi jeśli niema szacunku,tolerancji i wsparcia niema szans na żadne uczucie ....l

dopisał(a): nataszka,
dn. 2008-03-27, o godz. 14:02:22

Strona 3 z 11