
Trzeba wielu lat by (...)
Jeśli masz już konto w serwisie, zaloguj się.
Jeżeli nie, skorzystaj z rejestracji -
dodanie nowego komentarza nie będzie wymagało ciągłego podpisywania się
czy podawania adresu e-mail oraz będziesz mieć
pewność, że komentarze podpisane Twoim pseudonimem są Twojego autorstwa...
Ilość komentarzy: 44
Popularni
-
Paulo Coelho
brazylijski pisarz i poeta
urodził się w Rio de Janeiro -
Sztaudynger
polski poeta i satyryk urodzony w Krakowie -
Phil Bosmans
belgijski pisarz
i duchowny katolicki -
Jan Paweł II
łac. Ioannes Paulus II
właśc. Karol Józef Wojtyła -
Szekspir
angielski poeta
dramaturg i aktor -
Nietzsche
filozof i pisarz
tworzący w języku niemieckim -
Jonathan Carroll
amerykański pisarz
będący znanym twórcą fantastyki -
Dostojewski
pisarz rosyjski -
Schopenhauer
filozof niemiecki
przedstawiciel
pesymizmu w filozofii
Reklama
Komentarze (44) | OCENA: 4.8 (809)
Trzeba wielu lat by znaleźć przyjaciela, wystarczy chwila by go stracić.
Jakże przykre, a jak i prawdziwe.
Zastanawiam się, czy kiedykolwiek ci ludzie byli moimi przyjaciółmi. Bo jeżeli tak, to to uczucie w ogóle dla nich się nie liczy.
Zeswatałam moich dwóch najbliższych przyjaciół. Pojechałam z nimi na 2-tygodniowe wakacje. To był koszmnar. Oprócz tego, że ciągle się 'lizali' przy mnie, co dla mnie było żenujące, to nawet ANI RAZU nie udało mi się z nimi normalnie pogadać, żadnej ciekawszej wymiany zdań, nic. Traktowali mnie jak powietrze. Dosłownie. Ale to jeszcze było do wybaczenia. Jestem osobą, która nie potrafi zerwać przyjaźni po jakiejkolwiek kłótni, czy złym słowie. I nawet jak mnie traktowali jak... powietrze, nie odstraszyłoby mnie to od ciągłych prób odnowienia zaufania, przyjaźni. Ale zrobili coś - na dzień dzisiejszy - niewybaczalnego. Olali moje minimalne potrzeby, dla własnej przyjemności. Budowali swoje szczęście na moim nieszczęściu. Czy tak postępują przyjaciele? Nie sądzę.
Jako klaustrofobiczka nie mogę spać przy ścianie, co zakomunikowałam im tydzień przed wyjazdem. Stwierdzali że "DOOBRZE, dooobrze, no przecież możemy spać osobno!". Pierwszej nocy, wszystko było w umiarkowanym porządku, tylko że rano dziewczyna przeturlała się na drugą stronę PO MNIE, a potem zepchnęła mnie pod ścianę. Średnio przyjemne, ale nic nie powiedziałam.
Za to drugiej nocy... przeżyłam najgorsze chwile w swoim życiu. Stwierdzili, że będą spać obok siebie. Na noc zepchnęli mnie pod ścianę, po czym od razu zasnęli. Byłam zgnieciona między przyjaciółką a ścianą. Najpierw wpadłam w panikę, która następnie przerodziła się w totalną histerię. Łzy potokami spływały mi po twarzy, a także nie mogłam oddychać i dusiłam się - po prostu nie mogłam złapać oddechu. Po jakimś czasie byłam już tak wycieńczona, cze przestałam się dusić, a... w ogóle przestałam oddychać. Musiałam pilnować się, żeby w ogóle zaczerpnąć powietrza. A więc wycieńczona, odwodniona (ciągłe potoki łez), niedotleniona balansowałam na krawędzi utraty przytomności. W końcu, o 3 nad ranem, nie wytrzymałam: ostatkiem sił podniosłam się i wyszłam na zewnątrz, na deszcz, aby tam spać. Rano wszyscy się zdziwili, gdzie jestem. Jak dowiedzieli się, że byłam zmuszona spać na dworzu, przyjaciółka stwierdziła, że tak nie może być i rzeczywiście będą musieli spać osobno. Przyjaciel nic nie powiedział, a po prostu zaczął się dobierać do swojej dziewczyny.
Trzecia noc zapowiadała się lepiej, choć już na moich "najlepszych" przyjaciół byłam naprawdę cięta. I rzeczywiście położyliśmy się tak, jak miało być. Żegnali sięz dziesięć minut , ale nic już nie mówiłam, aby tylko nie spać przy ścianie. Lecz niestety, potwierdziły się moje najczarniejsze wizje. Po chwili Przyjaciel przelazł przezemnie i położył się na przyjaciółce. Tak było ok., ale wiedziałam, że nie uda im się tak utrzymać podczas snu. I rzeczywiście. Po pewnym czasie Przyjaciel się zsunął i zwinął w kłębek, spychając mnie pod ścianę. A więc walczyłam o przetrwanie bijąc go i kopiąc i próbując wyprostować mu nogi. Bezskutecznie. W końcu położyłam na nim głowę i było całkiem nieźle - bo zasnęłam. Rano chciałam z nimi porozmawiać, rozwiązać problem. Powiedziałam, że w nocy Przyjaciel zsunął się z Przyjaciółki i zwinął sięw kłębek, a ja znów wylądowałam pod ścianą. Na co Przyjaciółka na mnie z furią naskoczyła "Ja jestem szczęśliwa mogąc spać obok Mateusza i tylko ty... ty robisz tylko jakieś sztuczne problemy!".
Teraz z perspektywy miesiąca, tak sobie myślę i wydaje mi się, że prawdziwi przyjaciele nigdy by mi czegoś takiego nie zrobili...
dopisał(a): Canvaria,
dn. 2007-07-22, o godz. 01:15:51
Przez 17 lat oszukiwalam sie,ze mam przyjaciol,ze to przez przypadek trafialam zle...:( Jednak los takjakby usmiechnal sie do mnie.Przez przypadek poznalam "ja" i nawet sie nie postrzeglam,a ona otworzyla sie na mnie,a ja na nia.Mimo wszystko nie nazywalysmy sie mianem przyjaciolek,bo doszlysmy do tego,ze nazywanie rzeczy po imieniu tylko rujnuje wszystko,a nie wzbogaca...
Wszystko to bylo jak dla mnie niewiarygodne.Przez okres 2 lat nawet nie potrafilysmy sie poklocic(a jak mialysmy mala wymiane zdan,to doslownie po godz.zaraz szly ogromne przeprosiny)Zwiazala sie ona z chlopakiem to tez nie stanelo nam na przeszkodzie.On mnie rowniez zaakceptowal,czesto tez rozmawialam z nim(mielismy sobie wiele do powiedzenia,ale to tylko dlatego,ze przeciwenstwa losu spotkaly Nas podobne)a jednak...Jej musialo sie cos w tym nie podobac.Zaczela mnie obwiniac,ze to po jego stronie staje,a nie je...Tlumaczylam jej,ze to nie moja winze,ze w niektorych kwestiach przyznaje mu racje,bo nasze myslenie sie zgadzaly.Ona uwazala to za spisek.Odwrocila sie w jednej chwili do mnie plecami i nie chce stanac twarza w twarz ze mna;( Chociaz ja sie nie poddaje to ona juz mnie chyba przekreslila...A naprawde takiej przyjaznia jak z nia nigdy w swoim zyciu nie doznalam,i co z tego?Jak ja szybko stracilam:(
dopisał(a): Bezradnna,
dn. 2007-06-23, o godz. 01:51:01
mam nadzieję, że nigdy was nie stracę i chociaż czasami się kłócimy to bardzo mi na was zależy...wiem, że kiedyś może rozdzielić nas czas, ale liczy się to co jest teraz, a nie to co będzie..."są tacy ludzie, którzy nie zawiodą nigdy" i mam nadzieję, że nigdy mnie nie zawiedziecie, a co ważniejsze, że to ja ja was nigdy nie zawiodę...buziale dla Kali, Martynki, Pati i Pity, która coraz częściej zapomina, że oprócz ukochanego faceta liczą się przyjaciółki, bo przyjaźń jest tak samo ważna jak miłość, a może ważniejsza...sama się przekonałam, że facet odchodzi, a przyjaciółki zostają...PRZEPRASZAM za wszystko co zrobiłam nie tak, ale czasu nie cofnę:(tego jeszcze nie potrafię, ale może kiedyś się nauczę:)KOCHAM WAS DZIEWUSZKI:*
dopisał(a): martuś=],
dn. 2007-06-16, o godz. 01:42:46
Budowałam przyjaźń prez pare lat. Nie było łatwo. Stawiałm czoło w trudnych chilach. Dawałam z siebie wszytsko. Wkładałam wiele czasu, aby wszytsko było dobrze i zazwyczaj tak było. Szczerość to najwazniejszy atut przyjażni. Niestety moja przyjaciólka nie doceniła tego co Nas łączyło. Chyba nigdy nie zrozumiem tego dlaczego tak to sie potoczyło. Nie wytrzymałam ciąglego okłamywania. Wybuchłam! I straciłam to na czym najbardziej mi zależało Ją! Nie wiedziałam, że tak to sie skonczy... byłam przekonana, ze się to jakoś wyjaśnii... dojdziemy do porozumienia, ale ona nawet nie zaprzeczała... Nie rozumiem... jak mogła kiedykolwiek powiedziec, ze jestem dla niej jak siostra... Jedna chwila zniszczyła wszytsko... jeden gest, zostawił tylko wspomnienia, które zostaną do konca mojego życia w sercu... Wierze, że kiedyś zrozumie co poświęciła, że pamieta o mnie tak jak ja o niej... Teraz wiem jak łatwo stracić osobę bliską sercu!!! Zcłowiek uczy sie na błędach i myśle, że nigdy nie potraktuje nikogo jak mnie potraktowała!!!
PS. Asia byłaś...jesteś...i będziesz!!! Forever
dopisał(a): Patrycja,
dn. 2007-06-13, o godz. 04:41:49
Ehhh mam dwie przyjaciolki ii teraz akurat cos sie zepsulo pomiedzy nami a to wszystko przez to ze dwie z nas znalazy sobie chlopakow iii ta trzecia obawia sie ze zostanie sama ..!!
Teraz wszysto sie nie przebierajac w slowach zjebalo ii jest totalna lipa nie chce stracic ani jednej ani drugiej boo naprawde oby Dwie sa dla mnie bardzo wazne i nie weim co bez nich zrobie ...:(
Moge sie zgodzic z tym ze trzeba wielu lat by znalesc przyjaciela a wystarczy chwila by go stracic ale tez w sumie przyjaciel ktorego sie traci tak naprawde nigdy chyba nim nie byl{?}:(:(
PzDr...
Yhhh pozostaje mi tylko nadzieje ze wszystko kiedys sie unormuje iii bedize tak fafnie jak kiedys :(
dopisał(a): PsIaPsIoLkA,
dn. 2007-05-29, o godz. 00:25:11
Ehhh mam dwie przyjaciolki ii teraz akurat cos sie zepsulo pomiedzy nami a to wszystko przez to ze dwie z nas znalazy sobie chlopakow iii ta trzecia obawia sie ze zostanie sama ..!!
Teraz wszysto sie nie przebierajac w slowach zjebalo ii jest totalna lipa nie chce stracic ani jednej ani drugiej boo naprawde oby Dwie sa dla mnie bardzo wazne i nie weim co bez nich zrobie ...:(
Moge sie zgodzic z tym ze trzeba wielu lat by znalesc przyjaciela a wystarczy chwila by go stracic ale tez w sumie przyjaciel ktorego sie traci tak naprawde nigdy chyba nim nie byl{?}:(:(
PzDr...
Yhhh pozostaje mi tylko nadzieje ze wszystko kiedys sie unormuje iii bedize tak fafnie jak kiedys :(
dopisał(a): PsIaPsIoLkA,
dn. 2007-05-29, o godz. 00:24:55
Jeśli ktoś przestaje być przyjacielem to NIGDY nimm nie był! ...;(( straciłam najlepszą przyjaciółkę... bardzo ciężko tak jest ;((
dopisał(a): Karola_91,
dn. 2007-05-27, o godz. 20:59:55
Prwdziwych przyjaciół nie traci się nigdy, to więź nierozerwalna nieważne co by się działo, może przygasnąć na jakiś czas ale do końca nie zniknie nigdy, jeśli zniknie to oznacza że przyjaźnią nigdy nie była.
dopisał(a): rockstedycrew,
dn. 2007-05-23, o godz. 03:16:25
Prwdziwych przyjaciół nie traci się nigdy, to więź nierozerwalna nieważne co by się działo, może przygasnąć na jakiś czas ale do końca nie zniknie nigdy, jeśli zniknie to oznacza że przyjaźnią nigdy nie była.
dopisał(a): rockstedycrew,
dn. 2007-05-23, o godz. 03:16:17
Strona 3 z 5
- Anegdoty
- Apokalipsa
- Biblia
- Bieda
- Błędy
- Bóg
- Ciało
- Cierpienie
- Cnota
- Czas
- Człowiek
- Definicje
- Dobre rady
- Dobro
- Droga
- Dusza
- Dziecko
- Filozofia
- Głupota
- Grzech
- Historia
- Kara
- Kłamstwo
- Kobieta
- Lenistwo
- Literatura
- Małżeństwo
- Marzenia
- Mądrość
- Mężczyzna
- Miłość
- Młodość
- Modlitwa
- Moralność
- Nadzieja
- Naród
- Natura
- Nienawiść
- Niewola
- Odpowiedzialność
- Odwaga
- Ojczyzna
- Ostatnie słowa
- Pamięć
- Pieniądze
- Piękno
- Po angielsku
- Po niemiecku
- Pokój
- Polityka
- Polska
- Powiedzenia
- Praca
- Prawda
- Prawo
- Przyjaźń
- Radość
- Rodzina
- Samotność
- Seks
- Sen
- Sentencje
- Smutek
- Sprawiedliwość
- Starość
- Strach
- Sumienie
- Szczęście
- Sztuka
- Śmiech
- Śmierć
- Świat
- Uczciwość
- Wiara
- Wiedza
- Władza
- Wojna
- Wolność
- Wrogowie
- Z piosenek
- Z filmów
- Zło
- Złote myśli
- Zmysły
- Zwierzęta
- Życie
Zobacz też
Wylosuj cytat Losowa myśl Kartki Artykuły Partnerzy Wyszukiwarka Linki




dopisał(a): gusia ,
dn. 2007-08-12, o godz. 21:17:20