Charles Louis de Secondat de Montesquieu (Monteskiusz)

Zraniona miłość może wywołać (...)

Jeśli masz już konto w serwisie, zaloguj się.
Jeżeli nie, skorzystaj z rejestracji - dodanie nowego komentarza nie będzie wymagało ciągłego podpisywania się czy podawania adresu e-mail oraz będziesz mieć pewność, że komentarze podpisane Twoim pseudonimem są Twojego autorstwa...

Ilość komentarzy: 99

Popularni

Komentarz:


podpis
— adres e-mail

Komentarze (99) | OCENA: 4.69 (179)

Zraniona miłość może wywołać takie same skutki co nienawiść.

 — Charles Louis de Secondat de Montesquieu (Monteskiusz)
nadesłał(a): natalia*

 

To ja znowu..... Cynia pisalam wam moja historie... Wyjechalam teraz do Canady , bo chcialam zapomniec o Nim....
Ale tu jeszcze bardziej cierpie!! Kiedy pytam kolezanek przez e-maila Co tam u niego one mowia:,, Jakos dwa dni temu widzialysmy go na basenie calowal sie ze swoja dziewczyna w wodzie'' A mnie to tak boli!! On nie dawno do mnie pisal a ja nie odpisuje za bardzo mnie zranil... Moja przyjaciolkaa pisze do niego bzdety nie wiem o co jej chodzi.... boli mnie to bardzo.... Mam pewna przyjaciolke ktora mi bardzo pomaga o nim zapomniec ...!!! Bo ja jej pomagalam tez w takich sprawach ...!!! Ja juz nie wiem co robic??!! Pewnie gdy o nim zapomne bede sie smiala z wlasnych lez!!... ale teraz;((
Jak mozecie to piszcie do mnie na e-maila jakies rady .... bo ja juz nie potrafie tak dluzej siedziec i myslec co on teraz robi i czy tez mysli o mnie;(( On kiedys mowil ze mnie KOCHA !!

dopisał(a): Cynia!,
dn. 2008-07-10, o godz. 17:48:46

 

kocham Ją szczerze, prawdziwie.... Ona twierdzi, że mnie też kocha. Jesteśmy razem dopiero od 3 m-cy. Od trzech tygodni jest jakaś inna... Nie pisze tak często jak wcześniej, nie ma czasu na rozmowy tel, nie spotykamy się tak często jak wcześniej-prawie co dziennie (mieszka 23 km ode mnie), tylko co tydzień jak dobrze pójdzie! W sms-ach nie pisze, że mnie kocha, w ogóle wiadomości sms teraz sprowadzają się do 2-3 słów! Czyżby pomyłka??? czy zauroczenie i tyle!?!? Nie wiem co mam robić?!?!?! Może mi ktoś poradzić, co w tej sytuacji mam zrobić? próbowałem różnych sposobów by poznać prawdę... ale...

dopisał(a): ???,
dn. 2008-07-08, o godz. 17:16:03

 

kocham Ją szczerze, prawdziwie.... Ona twierdzi, że mnie też kocha. Jesteśmy razem dopiero od 3 m-cy. Od trzech tygodni jest jakaś inna... Nie pisze tak często jak wcześniej, nie ma czasu na rozmowy tel, nie spotykamy się tak często jak wcześniej-prawie co dziennie (mieszka 23 km ode mnie), tylko co tydzień jak dobrze pójdzie! W sms-ach nie pisze, że mnie kocha, w ogóle wiadomości sms teraz sprowadzają się do 2-3 słów! Czyżby pomyłka??? czy zauroczenie i tyle!?!? Nie wiem co mam robić?!?!?! Może mi ktoś poradzić, co w tej sytuacji mam zrobić? próbowałem różnych sposobów by poznać prawdę... ale...

dopisał(a): ???,
dn. 2008-07-08, o godz. 17:15:30

 

właśnie skończył ze mną chłopak ;( to straszne. z zazdrosi z chorej zazdrości... nie miał nawet powodu..

dopisał(a): aa,
dn. 2008-07-06, o godz. 01:45:04

 

dam wam dziewczyny rade...
nie pozwolcie aby ktos sie wtracal w wasz zwiazeekkkkkk...
ja pozwolilam:( i mimo to ze nadal go kocham nie ma dla nas szans......bo za pozno sie zorientowalam ze moja kolezanka sie wtracala bo chciala dla mnie dobrze pfff....
a ja cierpie......bo chce to T.... :**
;/;/
ale zyc trzeba dalej...wierze ze bedzie dobrze....i mam nadzieje ze chociaz wam sie uda:)
buśśśśś dziewczynki:**:)

dopisał(a): ja,
dn. 2008-06-29, o godz. 21:05:55

 

Jestem z chłopakiem już 14 miesięcy, jest moją pierwszą i ostatnią miłością. Wiem ze go kocham, co dzień budzę sie widząc jego twarz, tęsknię cały czas. Przeżyłam z nim tyle wspaniałych chwil. Od dłuższego czasu widzę, że sie zmienia, że nie jest tak zazdrosny jak kiedyś, ze potrafi wyłączyć telefon i mieć mnie gdzieś, ze nie obchodzi go ze wychodzę, że coraz częściej chce spotykać sie z kumplami, ze zmienia plany z minuty na minutę. Ja go cholernie kocham, ale boję się, że on mnie przestaje, że się znudził ;( jemu coraz mniej zależy... Nie wiem co zrobić by znów obudzić w nim miłość do mnie??? tylu rzeczy próbowałam...Kiedyś on płakał gdy nie widział mnie jeden dzień, gdy się kłóciliśmy, teraz jest jak skała, twardy, niewzruszony. Z dnia na dzień jest coraz gorzej, nie pamiętam kiedy ostatnio miałam jeden, cały, normalny, szczęśliwy dzień ;( nie radze sobie sama ze sobą, w nim już nie mam oparcia... non stop sie kłócimy, o głupoty, krzyczy na mnie bardzo ;/ ... to tak bardzo boli bo ja go szczerze kocham ;( Wiem ze bez niego nie dam sobie rady w życiu, był przy mnie w najgorszych chwilach, uzależniłam się od niego, jego bliskości... co mam zrobić by nie było tak jak u Was, że niespodziewanie bez wyjaśnienia usłyszę- to koniec.... pomóżcie :(

dopisał(a): Kinga,
dn. 2008-06-25, o godz. 20:25:27

 

Co mam robic?! Gdy bylam (jestem) z chlopakiem, ktory mowi ze mnie bardzo kocha i nie pozwoli mnie nikomu skrzywdzic. Pojechal na festyn , był pijany i tam całował sie z inna dziewczyną. Powiedzial ze nie pozwoli by mnie ktos skrzywdzil...a sam mnie skrzywdzil i to bardzo. Kocham go dalej...ale co ma robic!

dopisał(a): L.S,
dn. 2008-06-15, o godz. 13:20:55

 

Pare miesiecy temy poznalam chlopaka w ktorym sie zauroczylam, zostawilam dla niego faceta z ktorym bylam ponad 4 lata.... wtedy nie myslalam co mnie czeka, co bedzie.... zakochal sie we mnie a ja nie potrafilam odwzajemnic tego uczuciia tak jak bym chciala bo caly czas myslalam o bylym ale do czasu.... gdy moje serce zaczelo mocniej bic bylo juz za pozno... rozstalismy sie bo zranilam go myslami o bylym... nie potrafi mi tego wybaczyc a ja tak bardzo teraz cierpie... CZY JAK SIE KOGOS KOCHA POWINNO SIE WYBACZAC?!?!?! CZY ISTNIEJE KOLEJNA SZANSA? ? ?
nie wiem co mam robic, nie wiem czy mam walczyc czy juz sie poddac, mam okropne mysli..... :(:(:(

dopisał(a): nieszczesliwa :(:(:(,
dn. 2008-06-14, o godz. 10:26:01

 

Kiedyś... Byłam z chłopakiem, było cudownie.. Spacery, rozmowy.. Ale jak zwykle coś musiało się stac... =( Były wakacje.. PojechałaM do rodzinki do Warszawy... I przez ten krótki czas moja najlepsza przyjaciolka mi go odebrala... ;(( Byli razem.. A ja zastalam sama ;(( Sama z uczuciem do niego... Zależało mi na nim jak na nikim innym... ;(( A teraz po prostu nie wierze w miłość !! Ludzie nie nabierajcie się na to ! miłość tylko rani ! NIE MA czegoś takiego jak miłość !!!!!!!!!

dopisał(a): żaneta ;,
dn. 2008-06-08, o godz. 01:33:54

 

Niedawno zerwałam z chłopakiem ale teraz odkryłam że nadal coś do niego czuję.Nie wiem czy on znowu cciałby ze mną być.Nie mam odwagi powiedzieć mu wprost co do niego czuję.:(( Nie wiem co mam robić

dopisał(a): załamana,
dn. 2008-05-30, o godz. 17:28:37

Strona 2 z 10