Charles Louis de Secondat de Montesquieu (Monteskiusz)

Zraniona miłość może wywołać (...)

Jeśli masz już konto w serwisie, zaloguj się.
Jeżeli nie, skorzystaj z rejestracji - dodanie nowego komentarza nie będzie wymagało ciągłego podpisywania się czy podawania adresu e-mail oraz będziesz mieć pewność, że komentarze podpisane Twoim pseudonimem są Twojego autorstwa...

Ilość komentarzy: 109

Popularni

Komentarz:


podpis
— adres e-mail

Komentarze (109) | OCENA: 4.7 (181)

Zraniona miłość może wywołać takie same skutki co nienawiść.

 — Charles Louis de Secondat de Montesquieu (Monteskiusz)
nadesłał(a): natalia*

 

boli bardzo boli :(

dopisał(a): Pan X,
dn. 2007-01-21, o godz. 02:36:47

 

JeSt NaJgOrSzA rZeCzA KtOrA mOzE sPoTAc CzłoWiEkA w ZyCiU... Ja NiGdY NiE ZaPOMnE MoJeGo MiCHaSiA KtOrY tAk StAsZnIe ZrAnIł MojE sErdUsZkO... ;-( ZaWsZe BeDe Go KocHaLa JeSt MoJA pIeRwSZa I oStAtNiA mIłOśCią...;-( ;(

dopisał(a): MiSiA;-(,
dn. 2007-01-17, o godz. 02:38:10

 

Niestety to prawda:(:(:(:(:(:(

dopisał(a): załamana:(:(;(:(:(,
dn. 2007-01-11, o godz. 00:49:09

 

zraniona milosc stasznie boli

dopisał(a): ewelinkaaaa,
dn. 2007-01-04, o godz. 00:54:27

 

a co wtedy gdy nadal pozostaje miłość?? i chociaz boli bardzo ... to daleko mi do nienawisci ... dalego bo wciaz kocham !! i jak zapomniec mam ... ??? jak wymazac wszystko by tak nie ranily wspomnienia ?? ehhh nie takie proste :((

dopisał(a): Melonik {ona},
dn. 2007-01-03, o godz. 04:10:46

 

Na początq wielka miłość...zauważyłam w pewnym momencie,że on się mną bawi...
Natalia miałam podobna sytuacje.
Czas nie leczy ran on tylko przyzwyczaja do bólu....

dopisał(a): anucha,
dn. 2006-12-26, o godz. 04:16:51

 

Ja też coś wiem na ten temat.Zakochałam się bez wzajemności w koledze chłopaka(Dominika) który kocha mnie ponad życie... Po pewnym czasie zrozumiałam że nie ma sensu walczyć o Michała i postanowiłam spróbować z Dominikiem. Wtedy okazało się, że Dominik wybaczył mi wszystko lecz niczego nie zapomniał i jesteśmy razem... a do Michała czuje ogromną niechęć... robie mu ciągle na złość...

dopisał(a): Tośka,
dn. 2006-12-24, o godz. 19:40:04

 

miłość to niesamowite uszucie może mieć ogrąmną moc niszczenia niczym wielki kataklizm ( wojna trojańska) może łagodzićnajwiększe spory....? niestety miłość jet tylko w nas i jeśli kogoś kochamy a on nas zranił to pamiętajmy że miłość do tej osoby jest tylko w nas i tylko przed samym sobą możemy mieć czoło wysoko w górze bo inni tego nie zrozumieją .....?
przy okazi mimo tego że gdy nie ma drugiej połowy i niejestem człowiekiem teraz tylko jakimśna wpół żywym stworem to ciesze się że JA byłem wstanie kochaćtak piękną miłośćią.......?
tylko co teraz....?

dopisał(a): Kai,
dn. 2006-12-13, o godz. 04:46:36

 

zraniona miłość...jest najgorszym uczuciem jakie może istnieć!!!kochać kogoś kogo nie ma obok, kto odszedł, kochać kogoś kto już nie tęskni, nie czeka,dla kogo było sie całym światem, z kim planowało sie reszte życia, kochać kogoś kto pomimo tych wszystkich kłamstw, jest wciąż w naszym sercu, duszy, ciele, jest wszędzie o każdej porze dnia i nocy...-niesamowity ból...5 lat razem....a teraz osobno...gorące buziaczki dla wszystkich którzy czuja sie tak jak ja...

dopisał(a): Agunia...,
dn. 2006-11-13, o godz. 18:29:01

 

To prawda, ja tez tak uwazam... Ja tez bylam w takiej sytuacji. zakochalam sie, i to jak cholera i po trzech miesiacach naszego bycia razem nastal KONIEC... chociaz i tak bardzo go kochalam musialam z nim zerwac za to jak zaczal mnie traktowac... Myslalam ze tak bedzie lepiej, a jeszcze do niedawna nie moglam myslec o kim innym, tylko o nim! ale na szczescie teraz mam chlopaka ktorego bardzo kocham i on mnie! i tak zostanie. a z tamtym nie mam kontaktu... i tak jest chyba dobrze...

dopisał(a): Majeczka :),
dn. 2006-09-30, o godz. 00:50:02

Strona 10 z 11