Miłośc to nie pluszowy (...)

Jeśli masz już konto w serwisie, zaloguj się.
Jeżeli nie, skorzystaj z rejestracji - dodanie nowego komentarza nie będzie wymagało ciągłego podpisywania się czy podawania adresu e-mail oraz będziesz mieć pewność, że komentarze podpisane Twoim pseudonimem są Twojego autorstwa...

Ilość komentarzy: 22

Popularni

Komentarz:


podpis
— adres e-mail

Komentarze (22) | OCENA: 4.89 (504)

Miłośc to nie pluszowy miś, ani kwiaty, to też nie diabeł rogaty, ani miłośc to gdy jedno płacze, a drugie po nim skacze.
Miłość to żaden film w żadnym kinie, ani róże, ani całusy małe duże, ale miłość to gdy jedno spada w dół - drugie ciągnie je ku górze.

 — Happysad Zanim pójdę
nadesłał(a): Gonia89, lilia83, Silence

 

Uwielbiam Happysad:) Właśnie kiedy czytałam ten tekst, słuchałam "Zanim pójdę".

dopisał(a): Zelkaa,
dn. 2008-05-17, o godz. 21:00:18

 

super

dopisał(a): TombiMaster,
dn. 2008-05-02, o godz. 10:20:12

 

hm... bardzo lubię ten zespół. Dla mnie te słowa mówią o tym jaka powinna być miłosć... że to nie zabawa... Że dwoje osób powinna być wsparciem dla siebie... Miłość to nie jest obdarowywanie się kwiatkami misiami... nie jest to romantyczny film z ekranów kin...

dopisał(a): Miśka,
dn. 2008-03-19, o godz. 09:19:41

 

Cytat - wegług mnie tu nie pasuje.
Definicja miłości.?
Wydaje mi się, że jest to bardziej ironicznie napisane.
Trzeba by było usłyszeć całą piosenkę, wtedy można się określić.:)

I jeszcze takie pytanie... Od kiedy Happysad to zespół reggae.?x_O
Z tego, co mi wiadomo, grają bardziej SKA, ale reggae.? Nic podobnego.

Również znam pod dwoma tytułami.^

dopisał(a): dorota.,
dn. 2008-01-01, o godz. 19:02:44

 

Uważam, że fragment ten nie jest " bez sensu, głupi, tandetny i generalnie do dupy ". Owszem zgadzam się z "zamulatorem", że występuje pleonazm, ale czy o to w tym chodzi...?

dopisał(a): ktoś:P,
dn. 2007-12-03, o godz. 02:50:17

 

HAPPYSAD!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
super!!!!!!!!!!!!!!!
nareszcie ktos z czyms normalnym

dopisał(a): dakan,
dn. 2007-11-22, o godz. 04:39:59

 

Według mnie to nie jest definicja miłości, lecz pogląd autora na odwieczne pytanie "czym jest miłość?" (patrz niżej). A jest to według mnie dosyć ciekawy pogląd pokazujący zależność między dwiema osobami, czyli po prostu ukazanie iż miłość powinny pięlęgnować obie osoby w związku, a nie jedna. Że miłość jest odwzajemniana. Czego niektóre osoby nie zauważają (nikogo nie obrażając oczywiście).

dopisał(a): Sev,
dn. 2007-11-16, o godz. 23:53:56

 

Bez sensu. Głupie, tandetne i generalnie do dupy. Po kiego wała 'definiować' takie rzeczy ?

dopisał(a): pff.,
dn. 2007-11-15, o godz. 14:12:32

 

szkoda ze tak pozno rozumiemy ze to byla milosc.................

dopisał(a): natalia,
dn. 2007-11-07, o godz. 00:38:27

 

no tak ,dzięki Monia:))

dopisał(a): Baśka,
dn. 2007-10-17, o godz. 01:25:34

Strona 1 z 3