Fiodor Dostojewski

Bez cierpienia nie zrozumie (...)

Jeśli masz już konto w serwisie, zaloguj się.
Jeżeli nie, skorzystaj z rejestracji - dodanie nowego komentarza nie będzie wymagało ciągłego podpisywania się czy podawania adresu e-mail oraz będziesz mieć pewność, że komentarze podpisane Twoim pseudonimem są Twojego autorstwa...

Ilość komentarzy: 12

Popularni

Komentarz:


podpis
— adres e-mail

Komentarze (12) | OCENA: 4.71 (538)

Bez cierpienia nie zrozumie się szczęścia.

 — Fiodor Dostojewski

 

Tak, to prawda. Bo jeśli zaznamy cierpienia, to w końcu doceniamy to, co tak naprawdę mamy.

dopisał(a): przetartebojowki,
dn. 2008-02-23, o godz. 07:48:47

 

szczescie to dodatni bilans zycia

dopisał(a): madejski tomasz,
dn. 2008-02-08, o godz. 02:42:11

 

zgadzam się bardzo z tym ,że bez tego nie ma szczęścia, sama tego doświadczyłam..

dopisał(a): nienormalna,
dn. 2007-10-28, o godz. 02:40:23

 

Miłość i nienawiść, radość i smutek, szczęście i cierpienie... na świecie musi panować harmonia... poza tym jak moglibyśmy docenić to co otrzymujemy i radować się z tego, gdybyśmy uprzednio nie zrozumieli czym jest dogłębne cierpienie...

dopisał(a): Malwina,
dn. 2007-03-25, o godz. 00:42:05

 

nie trzeba rozumieć szczęścia, szczęście przychodzi i odchodzi bo inaczej nie mogłoby być tak wyczekiwane...gdy wypełnia duszę to ono wtedy rządzi naszym życiem

dopisał(a): Maja,
dn. 2007-01-29, o godz. 01:34:48

 

A bez dobra nie zrozumie się zła, to chyba najprostsze co może być, jednak trudne do zaakceptowania, bo mamy godzić się na coś, czego staramy się unikać. Zabawne...

dopisał(a): Łazalie,
dn. 2006-11-27, o godz. 23:20:38

 

gdybysmy nie znali cierpienia,szczescie z malych radosci nie byloby tak ogromne

dopisał(a): taki Ktos,
dn. 2006-10-30, o godz. 15:56:27

 

gdybysmy nie znali cierpienia,szczescie z malych radosci nie byloby tak ogromne

dopisał(a): taki Ktos,
dn. 2006-10-30, o godz. 15:56:06

 

gdybysmy nie znali cierpienia,szczescie z malych radosci nie byloby tak ogromne

dopisał(a): taki Ktos,
dn. 2006-10-30, o godz. 15:55:54

 

Autorowi chodziło o to,że bez cierpienia nie jesteśmy w stanie POCZUĆ,że jesteśmy szczęśliwi!Odróżnić tych chwil szczęśliwych od...no, powiedzmy innych,mniej lub bardziej przesyconych cierpieniem.Nie chodzi tu o wytężanie szarych komórek..
Z jednej strony zazdroszczę tym z "Niebieskiej Laguny"-nie widziałam-ale
dla nich szczęście było codziennością,nie było czymś,co przepełnia duszę radością i dodaje skrzydeł,skoro nie zaznali cierpienia.To tak,jakbyśmy się cieszyli z tego,że w nocy jest ciemno a w dzień jasno..hm..raczej normalka,nic nadzwyczajnego - choć swój urok ma:)
Zgadzam się z tym twierdzeniem.Jednak oby jak najwięcej było okazji do "rozumienia" SZCZĘŚCIA.....

dopisał(a): Ona,
dn. 2006-01-31, o godz. 07:30:26

Strona 1 z 2